Czwartek przyniósł umocnienie kursu złotego wobec euro, co pozwoliło na spadek pary EUR/PLN poniżej poziomu 4,70. Natomiast kurs USD/PLN wzrósł w okolice 4,47 w związku ze spadkiem notowań EUR/USD poniżej granicy 1,05.
Na rynku walutowym uwagę przyciągało utrzymanie siły dolara, któremu nie przeszkadzały istotne dane o PKB, które zamiast oczekiwanego wzrostu o 1,1% kw/kw SAAR zanotowało spadek o 1,4%. Szczegóły raportu uwzględniające źródła zmiany PKB były jednak nieco mniej pesymistyczne, a ponadto rynek koncentrował się na jastrzębiej polityce Fed w zestawieniu z innymi bankami centralnymi oraz na ryzyku pojawienia się recesji w innych krajach.
Kurs USD/JPY przekroczył poziom 130 po tym jak Bank Japonii zapowiedział utrzymanie niskich stóp procentowych oraz dalsze zakupy obligacji skarbowych w celu bronienia ustalonego poziomu rentowności. W tym kontekście zapowiadana na przyszły tydzień podwyżka stóp procentowych w USA podtrzymuje siłę USD. W strefie euro utrzymują się obawy dotyczące wpływu ograniczenia dostaw energii na perspektywy gospodarcze całego bloku. Rynek wciąż oczekuje, że EBC co najmniej skończy z polityką ujemnych stóp procentowych, zwłaszcza biorąc pod uwagę ruchy ze strony innych krajów z UE, gdzie w czwartek na ruch o 25 pb w górę (z 0%) zdecydował się szwedzki Riksbank (dając wsparcie koronie wobec euro).
Zobacz także: Potężne osłabienie jena to dopiero początek? Nadpłynność na rynku japońskim komentuje główny analityk Finmex
Polska waluta pozostaje pod dominującym wpływem wydarzeń globalnych, co tyczy się również całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Złoty był nawet nieco mocniejszy niż forint, gdzie węgierski bank centralny zdecydował się na podwyżkę o 30 pb do 6,45% stopy operacji depozytowych (stanowiącej efektywny wskaźnik dla stawek rynku pieniężnego). Przy utrzymaniu ostrożnych nastrojów inwestycyjnych oczekujemy utrzymania podwyższonych notowań par EUR/PLN oraz USD/PLN powyżej poziomów 4,65 oraz 4,40.
Na krajowym rynku stopy procentowej w czwartek krzywe dochodowości przesunęły się w górę. Podobne zmiany widać było też na świecie.
O trendach w perspektywie najbliższych tygodni zadecydować może krajowa piątkowa publikacja kwietniowych wstępnych danych nt. inflacji w kwietniu. Pierwsze informacje napływające z Europy dają nadzieję, że tym razem nie zostaniemy zaskoczeni dużo mocniejszym od oczekiwań wzrostem cen. W Hiszpanii inflacja HICP spadła do 8,3% r/r wobec oczekiwanych 9,0%, a w Niemczech wzrosła do 7,8% r/r wobec prognozowanych 7,6%. Oczekujemy, że kwietniowa inflacja ostatecznie zostanie wyznaczona w pobliżu 11,5% r/r wobec 11% w marcu. Z punktu widzenia rynku istotne jest to, aby odczyt był bliski tego poziomu, ponieważ zwiększa prawdopodobieństwo tego, że inflacja pozostanie w II i III kw. poniżej 13%. Przy takim scenariuszu w II połowie roku RPP znalazłaby się pod mniejszą presją i zaczęłaby się bardziej koncentrować na danych sygnalizujących spowolnienie tempa wzrostu polskiej gospodarki. Wówczas pojawiłaby się możliwość zakończenia cyklu podwyżek stopy referencyjnej (rynek wycenia w pełni wzrost stopy do 7%). Tak scenariusz przyjmujemy oczekując, że dochodowości 2-letnich polskich obligacji będą utrzymywać się w najbliższych tygodniach blisko 6,75% a 10-letnich w pobliżu 6,30%.
Zobacz także: Kursy walut: potężny wzrost na dolarze - najwyższy poziom od 20 lat! Zobacz, ile kosztuje funt, frank, jen, euro, korona, forint, dolar
Dodatkowo w piątek poznamy informację nt. podaży papierów skarbowych w maju. Ministerstwo Finansów może zdecydować się na aukcję regularną i zamiany. Wartość emisji szacować można na 10 mld PLN, chociaż dużo będzie zależało od uwarunkowań rynkowych. Generalnie informacja powinna być neutralna dla rynku, chociaż zbliżające się kolejne aukcje organizowane przez MF pozostaną w najbliższych miesiącach istotnym czynnikiem ryzyka.
Zobacz także: Kursy walut zaskoczą Polaków, czyli wielkie odrodzenie euro i problem z jego obrotem - prognozy dla walut Saxo na II kw. 2022 r