• Odbierz prezent
Znamy sposoby na zachowanie dotychczasowej dźwigni finansowej

Trzecia część wywiadu z Patrykiem Przeździeckim. W tej części wyjaśniamy i opisujemy legalne sposoby na zachowanie dotychczasowego poziomu dźwigni finansowej. 

Mamy malutką furtkę dzięki czemu możemy zachować dotychczasową dźwignię, a więc tzw. klient profesjonalny.  Kim jest klient profesjonalny? Bo jak ktoś powie, że zarabiał na rynku przez trzy ostatnie lata to nie oznacza, że może nazywać siebie profesjonalistą. Kim on tak właściwie jest?

Jest tutaj taka swoista furtka, dla obejścia tych przepisów. Aczkolwiek jest to broń obosieczna. Generalnie co do zasady za klienta profesjonalnego uznaje się instytucje finansowe, banki, fundusze hedgingowe, fundusze emerytalne, sekuratyzacyjne, i tak dalej i tak dalej. I tym podmiotą ustawa przydaje o wiele niższą ochronę w przypadku sporu z brokerem. Wyłączony jest szereg przepisów dających taką ochronę. Ale oprócz tych instytucji na własny wniosek klient detaliczny też może zwrócić się do brokera o uznanie go za klienta profesjonalnego tutaj przepisy przewidują pewne wymogi co do takiego wniosku.

Wymogi te zostały stypizowane w załączniku do dyrektywy MiFiD. To jest załącznik drugi, wedle którego aby klient na własne życzenie mógł zostać uznany za klienta profesjonalnego musi spełnić łącznie trzy warunki.

Pierwszy: w okresie poprzedzającym czterech kwartałów klient zawierał transakcje o znacznej wielkości, na właściwym rynku i z przeciętną częstotliwością 10 razy na kwartał.

 

 

Po drugie wielkość pakietu instrumentów finansowych klienta określanego jako obejmującego depozyty środków pieniężnych i instrumenty finansowe przekracza kwotę 500 tysięcy euro.

Trzeci, ostatni punkt. Klient pracował lub pracuje w sektorze finansowym przez co najmniej rok. Prowadząc działalność profesjonalną, która wymaga wiedzy dotyczących planowanych transakcji lub usług.

I tak, brzmi to bardzo poważnie, natomiast z tego co wiem, bo takich wniosków coraz więcej spływa do polskich i zagranicznych domów maklerskich, brokerzy traktują dosyć liberalnie te wymogi. W zasadzie przyjmują w zasadzie za prawdziwe oświadczenie, które klient złożył. Czyli zazwyczaj nie weryfikują tych informacji odnośnie posiadanego kapitału, lub też pracy przez co najmniej rok w sektorze usług finansowych.

 

Klient profesjonalny musi spełnić wszystkie trzy wymogi?

Wszystkie trzy naraz. (Dopisek: wedlug dyr. MIFID nalezy spełnić 3 warunki, dyrektywa dopuszcza jednak odmienne uregulowanie przez panstwa czlonkowskie, i tak wg. polskiego rozporzadzenia wystarczy spelnienie 2 warunków. Pytanie czy jest to do konca zgodne z prawem UE to odrebna kwestia)

 

UWAGA! Karygodny błąd w tłumaczeniu 

 

Czy broker ma obowiązek raportowania tych wszystkich oświadczeń do regulatora, że dostał taki i taki wniosek i uznał go za prawdziwy. Czy to jest dokument, który zostaje u brokera?

To jest dokument, który zostaje u brokera. Jednak w przypadku kontroli, która może być przez KNF przeprowadzona organ może zweryfikować czy broker w jakikolwiek sposób weryfikował te oświadczenia. Wytyczne są jednak takie aby broker nie poprzestawał na suchym oświadczeniu wiedzy klienta tylko żądał dodatkowych potwierdzeń informacji i dokumentów. To, że większość tego nie czyni mnie osobiście nie dziwi. Dla brokera korzystniejszym jest uznanie klienta detalicznego za profesjonalistę. Ponieważ na pewno będzie generował większy obrót przy większej dźwigni. To po pierwsze. Klient taki nie wyemigruje do innego podmiotu z poza Unii Europejskiej, a w przypadku zaistnienia sytuacji konfliktowej będzie mniej chroniony niż klient detaliczny i broker będzie tutaj na lepszej pozycji w takim sporze.

Oczywiście można podważać takie uznanie za profesjonalistę w razie zaistnienia sporu i można zarzucać brokerowi, że nie zweryfikował oświadczenia klienta. Jak to będzie rozstrzygane? Zobaczymy w praktyce.

 

Czyli może się okazać, że przez najbliższy czas  oświadczenia będą akceptowane, a po pierwszej turze kontroli ze strony regulatorów wymogi będą bardziej skrupulatnie sprawdzane?

Ja myślę, że jeżeli ESMA zdecyduje się utrzymać w mocy tą decyzje na kolejne okresy i stwierdzi, że w celu ominięcia tych przepisów brokerzy akceptują klientów detalicznych jako profesjonalistów bez zweryfikowania ich statusu to organ wyda bardziej szczegółowe i jasne wytyczne po to, żeby ukrócić ten proces.

 

Pod koniec tego okresu, bo cały czas mówimy o tych trzech miesiącach, to będzie tak, że z jakimś wyprzedzeniem ESMA musi dać znać, że te przepisy zostają albo będą w jakiś sposób zmodyfikowane? Bo nie wyobrażam sobie takiego scenariusza, że mam dźwignię 1:30 i otwartego lota na EURUSD i między wrześniem i październikiem mam dalej jednego lota, ale już na dźwigni 1:100.

Nie, nie. Takiej sytuacji być nie może. Na pewno ESMA będzie wydawała stosowne komunikaty z wyprzedzeniem, bo do tego jest zobowiązana na podstawie rozporządzenia i będzie na pewno brała pod uwagę głosy spływające od branży i od traderów. I monitorując sytuację, która ma miejsce po wprowadzeniu tych decyzji będzie podejmowała dalsze kroki odnośnie utrzymania decyzji w mocy, jej zmiany lub też całkowitego uchylenia.

 

Magazyn: Rafał Zaorski - Zarobił 2,5 mln w 24h

Rafał Zaorski - Zarobił 2,5 mln w 24h
Jak stać się dobrym spekulantem - szczery wywiad z Rafałem Zaorskim Historia katastrofy większej niż Amber Gold Czy dało się zarobić na debiucie spółki Ferrari  Dlaczego rynek gamingowy jest przegrzany Czy Blockchain traci impet
Czytaj

 

Bo w przypadku klienta profesjonalnego my też tracimy ochronę przed ujemnym saldem?

Tak, tracimy.

 

Więc teraz pytanie, czy oprócz tej furtki związanej z zostaniem klientem profesjonalnym jest jakiś inny sposób na uzyskanie wyższej dźwigni finansowej?

Tak, jest inny sposób. Jeżeli przyjrzymy się decyzji ESM'y to tam jest zawarta definicja kontraktu CFD. Ta definicja została stworzona po to, aby zaszeregować stosowne instrumenty finansowe pod tą kategorię. Natomiast ta definicja nie obejmuje instrumentów finansowych, które są niemalże identycznie skonstruowane jak kontrakt CFD, ale nie zostały włączone w zakres desygnatów, którą ta definicja obejmuje. Tutaj takim instrument finansowym jest np. kontrakt Turbo. Takie kontrakty Turbo są notowane chociażby na Giełdzie Papierów Wartościowych, ale też na innych europejskich rynkach. One działają no w zasadzie w identyczny lub bardzo podobny sposób jak kontrakty CFD. Te instrumenty finansowe nie zostały objęte tą decyzją i nie obowiązują co do nich wspomniane obostrzenia. Tutaj toczyła się zażarta dyskusja właśnie jak szeroko objąć zakres instrumentów finansowych, które mają być uregulowane tą decyzją.

Z niewiadomych powodów właśnie ESMA zdecydowała się nie wprowadzać tych obostrzeń co do kontraktów Turbo.

 

Analizując kto na tym zyskał, a zyskały na tym regulowane parkiety, giełdy papierów wartościowych i tak dalej i tak dalej. Po części chyba znamy odpowiedź dlaczego ESMA nie zdecydowała się na objęcia tą definicją również kontraktów Turbo.

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to zazwyczaj chodzi o pieniądze.

 

Po to jesteśmy na rynkach finansowych. Patryku piękne Ci dziękuje za poświęcony czas.

 

PRZEJDŹ DO CZĘŚCI PIERWSZEJ WYWIADU


Dawid Augustyn

Redaktor naczelny FXMAG. Prezes zarządu InField Group, współtwórca projektu TradingDot. Od 2004 roku aktywny inwestor na rynkach finansowych. Propagator klasycznych metod inwestycyjnych, autor koncepcji Foolish Money. Transakcje i analizy Dawida możesz śledzić na TradingDot

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk