• Odbierz prezent
Złoty interes Warrena

Covidowy krach na światowych giełdach stwarzał okazje inwestycyjne na mało popularnych dotąd rynkach lub skłaniał do rewizji założonych strategii inwestycyjnych. Spółki gamingowe, uważane jeszcze pół roku temu za przewartościowane, dały zarobić niekiedy kilkaset procent. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku spółek biotechnologicznych. Wielu inwestorów, czy to w obawie przed korektą, czy to przed przeczącym zdrowemu rozsądkowi, niemal V-kształtnym odbiciem na giełdach, z nadzieją patrzyło za ocean, gdzie w stosunkowo skromnym, jak na portfel właściciela, domu w stanie Omaha mieszka legendarny inwestor, często nazywany „wyrocznią”. W końcu „jeśli nie wiesz, co robić na giełdzie, naśladuj Warrena Buffeta”. A ten energiczny 90-latek wyciął numer, przez który natarczywe reklamy push z serii „inwestorzy go nienawidzą” stały się jakby bardziej realne. Zmienił od lat konsekwentnie wyznawaną strategię inwestycyjną i za ponad 0,5 mld dolarów zakupił 20,9 mln akcji drugiego największego na świecie producenta złota na świecie. Dlaczego?

Konsekwentny jak Warren Buffet

Warren Buffet jest szanowanym i powszechnie uznawanym za najlepszego inwestora na świecie prezesem kontrolowanej przez siebie spółki Berkshire Hathaway. Szacunek świata finansów zdobył konsekwentnym osiąganiem powtarzalnych, wysokich zwrotów z dokonywanych przez siebie inwestycji giełdowych w spółki, które posiadają przewagę konkurencyjną, sprawne, efektywne kierownictwo, wytwarzają produkt, który ma przed sobą przyszłość oraz są okresowo niedowartościowane w stosunku do ich wartości wewnętrznej. Wystarczy rzucić okiem na notowania Berkshire Hathaway na tle Dow Jones Industrial Average, by ocenić na ile jego strategia okazywała się skuteczna.

Złoty interes Warrena - 1

Znane są jego wielomilionowe inwestycje w akcje Gillette (jego słynna wypowiedź: „cieszę się, że codziennie rano kilka miliardów mężczyzn na świecie musi się ogolić”), Coca Coli (picie Cherry Coke przy każdej publicznej okazji) czy Apple. Powszechnie znana jest również jego niechęć do inwestowania w złoto. Znana jest jego wypowiedź z 1998 r.: „Złoto jest wydobywane z jakiejś dziury w Afryce albo gdziekolwiek indziej. Następnie się je przetapia i zakopuje w kolejnej dziurze, płacąc ludziom za pilnowanie go. Złoto nie ma użyteczności. Każdy, kto patrzy na ten proces z Marsa, byłby tym zdziwiony”. W liście do akcjonariuszy Berkshire w 2011 r. Buffett zwrócił uwagę na fakt, iż za 9,6 bln USD można byłoby kupić całe złoto świata. Ale za tę samą kwotę można również kupić 400 mln akrów amerykańskiej ziemi uprawnej oraz 16 koncernów ExxonMobil, po czym zostałoby jeszcze 1 bln USD na inne wydatki. Zdaniem Buffeta druga inwestycja byłaby znacznie bardziej zyskowna. Według niego złoto jest jedynie psychologicznym zabezpieczeniem przed ludzkim strachem. W 2013 r. na pytanie reporterów Bloomberga o inwestycję w ten kruszec odpowiedział, iż: „Gdyby złoto potaniało do 1000 dolarów, nie zainwestowałbym w nie. Nie zrobiłbym tego nawet, gdyby cena spadła do 800 dolarów. Złoto nigdy mnie nie interesowało”. Po czym dodał w swoim stylu: „W 1965 r. akcje Berkshire Hathaway kosztowały 15 dolarów, a uncja złota 35 dolarów. Jak do tej pory inwestycja w Berkshire okazuje się bardziej opłacalna”. Przez lata konsekwentnie trzymał się z dala od złota, inwestując m.in. w akcje banków, jak np. Bank of America, którego wartość w portfelu Berkshire Hathaway wynosi obecnie 27,3 mld USD. Aż do teraz.

Powyższa treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora, została przygotowana tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Autor, nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania czytelnika lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego artykułu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego artykułu lub zawartych w nim informacji. Inwestowanie w papiery wartościowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym komentarzu na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Maciej Kietliński

Makler Papierów Wartościowych (lic.nr 3261), Sędzia Sądu Dyscyplinarnego Związku Maklerów i Doradców (ZMID), Wykładowca wyceny przedsiębiorstw i wyceny akcji na kursie maklerskim organizowanym przez ZMID. Autor artykułów o tematyce finansowo-ekonomicznej publikowanych na portalu DNA Rynków. Aktywny inwestor giełdowy od ponad 10 lat. Doktorant SGH w dyscyplinie ekonomia. Zawodowo analityk rynku akcji zajmujący się branżą GameDev. Hobbystycznie pasjonat podróżowania, przemawiania publicznego i (za sprawą żony) tańca towarzyskiego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk