• Odbierz prezent
Złoty będzie się osłabiał względem kursu euro? Rajd funta i co teraz? Bank Japonii bez amunicji

Rynki spokojnie podchodzą do kolejnych doniesień dotyczących ekspansji epidemii koronawirusa, a nowe działania płynnościowe chińskiego banku centralnego pomagają tonować obawy. Indeksy w Europie zaczynają od umiarkowanych wzrostów, rynek walutowy pozostaje stabilny. Z powodu święta w USA zapowiada się spokojny dzień.

Pusty kalendarz makro na dziś dodatkowo sugeruje senny przebieg handlu w kolejnych godzinach.

Jedyny istotny odczyt dnia jest już za nami, który jednak pozostawił po sobie ślad. W czwartym kwartale PKB Japonii skurczyło się aż o 6,3 proc. w ujęciu zannualizowanym. Spadek był spodziewany, ale dużo mniejszy, bo o 3,8 proc. Podwyżka podatku konsumpcyjnego w październiku okazała się mieć dużo większy negatywny efekt na prywatną konsumpcję, inwestycje mieszkaniowe i inwestycje w aktywa trwałe. Dodatkowo słabość gospodarki przejawiła się jeszcze przed nałożeniem podatku – dane za III kw. zrewidowano w dół do 0,5 proc. z 1,8 proc. Biorąc pod uwagę, że na początku 2020 r. gospodarka odczuje negatywne efekty epidemii koronawirusa, Japonia prawdopodobnie wejdzie w techniczną recesję. Inwestorzy zareagowali na ponure informacje wyprzedażą na tokijskiej giełdzie (Nikkei225 spadł o 0,69 proc.), ale po jenie nie widać przeceny. A to dlatego, że mało kto zakłada, aby Bank Japonii miał w swoim arsenale cokolwiek więcej do wykorzystania. BoJ już jest najbardziej ekspansywnym bankiem centralnym z ujemnymi stopami procentowymi, skupem obligacji skarbowych i pompowaniem pieniędzy w krajowy rynek akcji. Zadanie wsparcia gospodarki leży po stronie rządu, który już planuje obszerny pakiet gospodarczy. Ale to nie coś, co aktualnie pokieruje jenem. Wciąż dominujące jest znaczenie JPY jako bezpiecznie przystani. Jeśli nastroje rynkowe ponownie ulegną pogorszeniu, jen będzie mocny.

Doniesienia o spowalniającym tempie przyrostu nowych przypadków zachorowań w Chinach pomaga złagodzić obawy,

ale ukazanie ekonomicznych skutków epidemii może przyczynić się do powrotu nerwowości. W kolejnych dniach uważnie obserwowane będą indeksy koniunktury. W USA odczyty indeksów PMI (pt) będą pierwszą wskazówką, czy epidemia zachwiała obraz solidnego ożywienia. Większy test dotyczyć będzie strefy euro, biorąc pod uwagę jak silnie traci ostatnio kurs euro EUR w związku z porzucaniem nadziei na odbicie gospodarki. We wtorek poznamy niemiecki ZEW, a w piątek – PMI. W Wielkiej Brytanii raport z rynku pracy (wt) jeszcze nie w pełni uwzględni powyborczą euforię, tak w indeksach PMI (pt) będzie poszukiwane podtrzymanie optymizmu przedsiębiorców. Po rajdzie kursu funta GBP w reakcji na zmianę kanclerza skarbu sądzimy, że teraz waluta jest bardziej wrażliwa na cofnięcie. Sporo danych z Polski (najważniejsza produkcja przemysłowa w czwartek), ale nie spodziewamy się wyraźnego wpływu odczytów na złotego. Na kursie euro w relacji do polskiej waluty (EUR/PLN) od strony taktycznej widzimy wzrost ryzyka na powrót osłabienia złotego.

Po więcej aktualności rynkowych zapraszamy do serwisu analitycznego TMS NonStop. Jest to platforma dla aktywnych inwestorów, którzy poszukują informacji na temat bieżącej sytuacji na rynkach finansowych. W serwisie użytkownicy znajdą zarówno kalendarz rynkowy, dane makroekonomiczne aktualizowane w czasie rzeczywistym, jak i komentarze analityków. Informacje z TMS NonStop można także znaleźć w aplikacji do mobilnego tradingu TMS Brokers.

Notowania: EURPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURPLN/

Konrad Białas

Główny Ekonomista TMS Brokers Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Odpowiedzialny za analizę fundamentalną walut G10 i rynków wschodzących. Zwycięzca rankingu Bloomberga na najtrafniejsze prognozy walutowe (Q32015) oraz laureat I miejsca w rankingu Pulsu Biznesu dla prognoz EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN (marzec 2016 r.). Komentator wydarzeń ekonomicznych w telewizji i prasie

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk