• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
kalendarz makroekonomiczny
Z artykułu dowiesz się:

- Na jakie wydarzenia warto zwracać dziś uwagę

Wczoraj dwa najważniejsze centra finansowe świata miały wolne, co przełożyło się na wyjątkowo spokojną sesję na globalnych rynkach. Dziś do handlu wraca Londyn i Nowy Jork, więc na brak płynności nie powinniśmy już narzekać. Wypoczęci inwestorzy od razu zaczną od dnia pełnego wyzwań za sprawą obfitego kalendarza makroekonomicznego.

 

Najpierw warto zwrócić uwagę na rodzimy rynek, z którego napłyną dwie ważne informacje. Już o godzinie 10:00 poznamy finalny odczyt PKB za pierwszy kwartał. Gospodarka powinna rozwijać się w tempie 3,0% rok do roku. Jeszcze ważniejszy będzie odczyt, który poznamy o 14:00, czyli wstępne dane o inflacji za maj. Według konsensusu rynkowego ceny w maju powinny spadać o 0,9% w relacji rocznej, co i tak jest poprawą względem poprzedniego miesiąca, kiedy ceny spadały o 1,1%. Na razie działania ze strony RPP wydają się być wątpliwe, ale przy braku odbicia cen niewykluczone, że Rada zostanie zmuszona do działań. Warto zauważyć, że inflacja zaczęła odbijać już nawet w Strefie Euro, a u nas ceny cały czas spadają w relacji rocznej i odbicie cen ropy naftowej wcale nie pomogło.

 

Dane ze wspomnianej Strefy Euro poznamy już godzinę później. Bezrobocie w kwietniu ma wynieść 10,2%, czyli więcej niż w Polsce. Spadek cen w maju ma być natomiast niższy i ma wynieść 0,1% w relacji rocznej. Biorąc pod uwagę wczorajsze dane z Niemiec, które były zgodne z prognozą, również inflacja w Strefie Euro nie powinna zaskoczyć. Już w tym tygodniu odbędzie się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, ale nie powinno ono przynieść nowych środków. Na razie EBC będzie czekał na efekty swoich działań.

 

Po południu oczy inwestorów będą zwrócone na Amerykę Północą. O 14:30 poznamy dane o PKB Kanady, która ma rozwijać się w pierwszym kwartale o 2,9% (odczyt annualizowany). O tej samej godzinie poznamy również dochody i wydatki Amerykanów, oraz przede wszystkim PCE core, czyli ważną miarę dla FED. Każde dane ze Stanów Zjednoczonych przed zbliżającym się posiedzeniem Komitetu Otwartego Rynku mają duże znaczenie. Pół godziny później poznamy odczyt indeksu S&P Case-Shiller; o 15:45 indeks Chicago PMI; a o 16:00 indeks Conference Board.

 

Rzadko zdarza się, żeby ostatni dzień miesiąca miał w kalendarzu aż tak dużo danych makro. O ile dane z Polski i Strefy Euro liczą się przede wszystkim w dłuższym terminie, o tyle dane z USA powinny mieć natychmiastowe przełożenie na rynek walutowy. Wczoraj dolar zrobił sobie krótką przerwę od wzrostów, ale początek dzisiejszej sesji ponownie przynosi popyt na amerykańską walutę. Kurs USDPLN znajduje się na poziomie 3.9430 i atak na równy poziom 4.00 cały czas jest bardzo prawdopodobny.


Mateusz Adamkiewicz

Trader kontraktów terminowych na światowe indeksy giełdowe. Na rynkach finansowych nieprzerwanie od 2008 roku.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk