• Odbierz prezent
Zakażmy krótkiej sprzedaży na CCC! Dlaczego spółka jest ofiarą polujących na spadki? Co to jest krótka sprzedaż?

W tym artykule dowiesz się:

  • Dlaczego właściciel CCC chce zakazać krótkiej sprzedaży?
  • Czy krótka sprzedaż jest zła?
  • Kto dokonuje krótkiej sprzedaży?
  • Dlaczego właśnie CCC jest ofiarą polujących na spadki?
  • Jak Dariusz Miłek może zrobić najlepszy biznes w swoim życiu?

W ciągu ostatniego półtora miesiąca kilkakrotnie poruszano temat zakazu krótkiej sprzedaży. Sprawa dotyczyła zakazu pożyczania akcji i sprzedawania ich następnie na rynku giełdowym. Opisany schemat stosują przede wszystkim fundusze inwestycyjne, hedgingowe i duzi inwestorzy. Drobni uczestnicy rynku zazwyczaj korzystają z instrumentów CFD lub kontraktów terminowych do handlu na spadki. Po raz pierwszy temat pojawił się w pierwszej połowie marca, gdy zakaz krótkiej sprzedaży został wprowadzony na wielu zachodnioeuropejskich parkietach. W Polsce temat odbił się szerokim echem w związku z sugestiami właściciela CCC, Dariusza Miłka, który proponował, by wprowadzić zakaz krótkiej sprzedaży na GPW. Należy przy tym zauważyć, że jego słowa tyczyły się przede wszystkim spółki, której jest właścicielem, czyli CCC. Opinia ta wybrzmiała po raz drugi z jego ust w drugiej połowie kwietnia. Pojawiły się opinie, że jeżeli spółka nie działa normalnie i praktycznie nie prowadzi biznesu, nie powinno się dopuszczać do handlu na krótko na jej akcjach.

Kulawa narracja rynku

Analitycy, blogerzy oraz media komentujące sytuację na giełdzie szeroko opisywały tę sprawę, często wdając się w polemikę z Dariuszem Miłkiem. Niestety argumenty "ludzi z rynku" są często infantylne, opierając się na argumentacji, że krótka sprzedaż istnieje od bardzo dawna i to tradycyjna forma handlu. Niedorzeczności takich argumentów chyba nie trzeba komentować. Jeśli coś jest złe, to nie powinno funkcjonować. Argumenty głoszące, że handel na krótko funkcjonuje na wszystkich giełdach świata też należy uznać za dość trywialne. Pozostałe, powszechnie powtarzane tezy są słuszne i prawdziwe, a mówią przede wszystkim o zabezpieczeniu portfeli poprzez sprzedaż akcji, dodawaniu płynności obrotu czy zarabianiu dodatkowych pieniędzy przez pożyczających akcje.

Akcje nie zawsze rosną

Konieczna jest zatem szersza analiza tego zagadnienia. Należy przy tym oderwać się od argumentów odnoszących się do tradycji giełdowych, powszechności stosowania czy możliwości zabezpieczenia portfeli poprzez otwarcie pozycji na spadki.

Lokalne instytucje nadzorujące handel na rynkach od wielu lat mają możliwość zawieszania krótkiej sprzedaży nawet jednostkowo dla spółek, na których dzienny spadek wyniósł powyżej 10%. Dodatkowo, regulacje stworzone po wielkim kryzysie finansowym wprowadziły obowiązek raportowania do nadzorcy krótkich pozycji o wielkości powyżej 0,2% kapitału zakładowego, a podawania do publicznej wiadomości pozycji większych niż 0,5% kapitału zakładowego. Dzięki temu możemy na bieżąco podglądać wielkich inwestorów posiadających krótkie pozycje na kluczowych europejskich giełdach. Polski rynek pożyczania akcji i otwierania pozycji na krótko ma już swoją wieloletnią historię. Jak dotąd nie pojawiały się tak poważne głosy na temat zakazu tej procedury, pomimo burzliwych zdarzeń. W okresach słabych dla biznesu KGHM czy windykatora Kruk, gdy trend spadkowy rozpędzał się, zawsze pojawiały się duże, spekulacyjne pozycje handlujących na krótko. W zasadzie każda duża spółka miała okres, w którym "ktoś" liczył na spadki wartości akcji. W większości przypadków pozycje tego typu były otwierane na przewartościowanych papierach pod względem najprostszych wskaźników typu C/Z lub C/WK, czy też notujących gorsze wyniki finansowe i będących w trendzie spadkowym.

Potęga CCC

CCC przez lata zyskało na obecności wśród spółek notowanych na GPW. Podczas wielu wywiadów mówił o tym samym prezes Miłek. Słowa zamienił na czyny i w latach 2016-17 pozyskał finansowanie z giełdy na nowe inwestycje. Gdy CCC było na fali, a kurs piął się w górę, prezes na konferencjach spotykał się z często pytaniami odnośnie zbyt wysokiej ceny akcji. Ówczesne zdania analityków można by podsumować stwierdzeniem, że “CCC to fantastyczna, rozwijająca się spółka, tylko trochę drogo te 120 zł za akcję". Zarząd często kwitował to sformułowaniami typu: “dla nas to tanio, możliwe, że gdy spotkamy się na kolejnej konferencji, będziemy powyżej 200 zł”. Taka też się stało - CCC na fali przejęć i wzrostu przychodu kontynuowało błyskotliwy trend wzrostowy. Dzięki kolejnym emisjom i wzrostowi zainteresowania ze strony wszystkich interesariuszy giełdowych spółka była niezwykle płynna, przez co brawurowo weszła do indeksu WIG20. CCC stało się na lata synonimem sukcesu, nie tylko biznesowego biznesowego, ale i giełdowego. Wszystko to nie odbyłoby się bez GPW i inwestorów. Włączenie CCC do giełdowej elity inwestycyjnej wiązało się z otwarciem nowych możliwości, a także z większym zainteresowaniem inwestorów. CCC, z racji pozycji w indeksie, znalazło się w polskich ETF-ach, w portfelach funduszy, czy w indeksach regionalnych. Pojawiły się także kontrakty terminowe na spółkę, a wraz z tym wszystkim walory CCC znalazły się także w wielkich, pasywnych wehikułach inwestycyjnych, które pożyczają akcje. Kontrakt terminowy nigdy nie będzie dość płynny i popularny, aby umożliwić dwukierunkowe pozycjonowanie się największym. Krótka sprzedaż akcji jest zatem kluczowa nie tylko w celu zabezpieczenia portfeli czy otwierania spekulacyjnych pozycji, ale również dla wykorzystania wielu różnorakich strategii związanych między innymi z instrumentami pochodnymi.

Zakażmy krótkiej sprzedaży na CCC! - 1

Notowania CCC (Squaber.com)

Krótka pozycja to nie wyrok

Fakt otwarcia krótkiej pozycji na jakimkolwiek instrumencie nie oznacza, że spółka ta będzie spadać. Często nawet nie wskazuje, że otwierający tę pozycję oczekuje załamania biznesu. Może to być zabezpieczenie przeciwną pozycją na innej spółce z branży. Statystyki wielkich, spekulacyjnych pozycji otwartych na polskim rynku także wskazują, że fundusze hedgingowe nie zawsze zarabiają. Najsłynniejszym tego typu przykładem była duża pozycja otwarta na CD Projekt. Nie znamy pobudek, które stały za przeprowadzeniem tak wielkiej transakcji, niemniej pewne jest, że na tej pojedynczej pozycji fundusz hedgingowy stracił bardzo dużo pieniędzy - dokładniej sumy nie poznamy prawdopodobnie nigdy. Historii tego typu jest więcej.

Rynek giełdowy zawsze był i będzie dwukierunkowy. Można coś kupić i sprzedać, można liczyć na wzrost wartości danego aktywa lub spadek. W całej dyskusji przyjmuje się też mylne założenie, że otwarta krótka pozycja wpływa bezpośrednio na spadek ceny danego instrumentu. Podczas transakcji sprzedaży akcji co prawda generowana jest podaż, jednak przez kolejne miesiące trwania pozycji nie jest tworzony dodatkowy podaż i popyt. Dopiero wyjście z transakcji jest momentem wyzwolenia tego ostatniego, czyli czynnika dla prezesa spółki i innych akcjonariuszy pozytywnego. Ujawniona krótka pozycja może powodować psychologiczne oczekiwanie spadku wśród uczestników rynku, jednak jeśli biznes jest mocny, a wiara inwestorów duża, to przykład CD Projektu pokazuje, że istnienie krótkiej pozycji nie ma znaczenia. Z drugiej strony, można by się zastanawiać, czy jeżeli duży fundusz inwestycyjny lub hedgingowy informuje, że kupił kilka procent jakiegoś przedsiębiorstwa, to informacja ta będzie powodować wzrost kursu akcji? Krótkoterminowo zapewne tak, jednak efekt ten będzie trwał jedynie kilka sesji, podobnie jak przy krótkiej pozycji. I znów patrząc z drugiej strony, praktyka rynkowa przynosi nam setki przykładów, gdy duże fundusze kupowały akcje spółek chwilę przed spektakularnym załamaniem się biznesu, po czym po cichu je wyprzedały.

Oburzenie spowodowane inwestorami handlującymi na krótko na akcjach CCC jest oczywiście zasadne z perspektywy zarządu CCC, lecz głębiej nieuzasadnione. Wszak podczas dużego kryzysu trudno uplasować w dobrej cenie wielką emisję akcji i można upatrywać spadków cen firmy właśnie wskazując na “grających na krótko”. Niemniej jednak obwinianie kilku funduszy hedgingowych, oczekujących spadku kursu CCC, jako powód niskiej wyceny kursu akcji, może być po prostu próbą szukania winnych. Gdyby zarabianie na spółkach nieprowadzących aktualnie działalności operacyjnej i obstawianie ich spadków było tak oczywiste, na pewno wielu zainteresowałoby się handlem na krótko na akcjach LPP czy innych podmiotów. Wśród firm o podobnym charakterze działalności i zbliżonych problemach z biznesem w aktualnej sytuacji, tylko CCC widnieje wśród dużych, ujawnionych pozycji spekulacyjnych na spadki.

Zakażmy krótkiej sprzedaży na CCC! - 2

Odbicie CCC po informacji o odmrażaniu galerii handlowych (Squaber.com)

Dariusz Miłek powróci do 10 najbogatszych Polaków?

Paradoksalnie główny właściciel CCC może na tej całej sytuacji zyskać i prawdopodobnie to zrobi. Dariusz Miłek zadeklarował, że podczas nowej emisji akcji obejmie jedną trzecią wszystkich nowych walorów. Jeżeli spółka wyjdzie z problemów, a obecna wycena okaże się tylko dnem paniki, to transakcja zakupu akcji przez głównego właściciela może w perspektywie kilku lat okazać się niezwykle trafionym wyborem. Jeżeli kurs wróci na szczyty sprzed 2 lat, to stopa zwrotu przekroczy aż 500%! Aby pozyskać potrzebne środki w obliczu niskiej wyceny akcji na giełdzie potrzebne jest wyemitowanie większej ilości akcji, co dla samej spółki jest mniej korzystne. Jednak w związku z deklaracją Dariusza Miłka, nie będzie problemów z pozyskaniem potrzebnej sumy. Jeżeli przyszłość ułoży się po myśli CCC, to największymi zwycięzcami tej całej sytuacji okażą się obecni inwestorzy oraz ci, którzy kupią akcje podczas emisji. Temat wszystkich funduszy handlujących na krótko jest tylko czubkiem góry lodowej całego bieżącego problemu i wygodnym tematem zastępczym. Sprawa jest jednak dużo bardziej zawiła, a załamanie kursu akcji CCC to nie wina krótkich pozycji na rynku, lecz przede wszystkim wielu negatywnych przesłanek napływających ze spółki od 2 lat. Ostatnie podbicie akcji CCC o 30% w dwie sesje było bolesne dla funduszy mających pozycje na spadki - rynek jest zmienny i wszyscy muszą się z tym pogodzić.

Jeśli chcesz być zawsze na bieżąco z najważniejszymi informacjami giełdowymi oraz interesuje Cię bliższa analiza CCC, zapraszam Cię już teraz na spotkanie w aplikacji Squaber.com w najbliższy poniedziałek o 20:00.


Michał Palaczyk

Inwestor od 2007 roku. Główny analityk rynku akcji i kontraktów terminowych w Squaber.com. Autor najdłużej istniejącego w Polsce (od 2015 roku) cotygodniowego magazynu analitycznego na temat sytuacji na polskim rynku kapitałowym i możliwych scenariuszy na przyszłość. Jego ulubiony instrument inwestycyjny to kontrakt terminowy na WIG20, w inwestowaniu w akcje preferuje mniejsze spółki i poszukiwanie ukrytej wartości. Jego ulubiony cytat to: “głupotą jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów”.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk