• Odbierz prezent
Wzrost kursu euro (EUR) wobec dolara (USD) wydarzeniem dnia na rynku walutowym. Cena ropy w górę, złoto blisko lokalnych szczytów

Dziś czwartek, ale tak jakby był już piątek. Wiele rynków europejskich będzie jutro pozamykanych. Ten tydzień był wyjątkowy, bo kończył bardzo udany kwiecień na rynkach akcji. Po fatalnym marcu wielu spodziewało się dalszej przeceny. Ba, wciąż wielu się jej spodziewa, o czym za chwilę. Skala wzrostu głównych indeksów światowych robi wrażenie. Te najważniejsze zdołały odrobić ponad połowę wcześniejszego spadku. Można się zastanawiać, czym kierują się kupujący, ale z pewnością tych zwyżek nie ma sensu kontestować, czy wręcz z nimi walczyć.

Zwyżki na rynkach nie wywołują optymizmu

Można byłoby przypuszczać, że taka znacząca zwyżka cen będzie przekładała się na zmianę rynkowych oczekiwań wśród graczy. Jak co czwartek mamy możliwość wglądu w rynkowe nastroje za sprawą publikowanych wyników ankiet przeprowadzanych cyklicznie wśród inwestorów indywidualnych. Okazuje się, że wyższe wyceny w USA, czy na GPW wcale nie przekładają się na wzrost optymizmu. Ba, można odnieść wrażenie, że przekonanie o spadkach jest tak silne, że wzrost cen jest przyjmowany z uznaniem jako okazja do lepszego spozycjonowania w kontekście możliwego wznowienia przeceny. W przypadku ankiety amerykańskiej mamy nadal wyraźną przewagę niedźwiedzi. Jest ich o połowę więcej niż byków. Opcji spadkowej można bronić na wiele sposobów: wpływ koronawirusa, luki na wykresach, które pojawiły się w czasie spadków i teraz pracują jak opory. Ale kto będzie sprzedawał, gdy większość jest taka sprytna już ustawiła się pod ten ewentualny spadek? No i inne pytanie, kto kupował do tej pory, skoro spadek ma być taki oczywisty?

W przypadku polskiej ankiety mamy kolejny tydzień równowagi między bykami, a niedźwiedziami. Historycznie to zwykle było dobrym sygnałem dla rynku. W ostatnich dwóch latach jakość poziomu zera jako sygnalnego się pogorszyła, ale to wciąż odczyt, który nie wskazuje na optymizm, a właśnie optymizm byłby wskazówką, że potencjał do wzrostu może być ograniczony. Zamiast tego mamy powątpiewanie w rynek, co bardziej sprzyja kontynuacji wzrostów.

Rynki akcji w wielu wypadkach mają za sobą świetny miesiąc - jeden lepszy w historii i wygląda na to, że to jeszcze nie koniec. Należy się przygotować na kolejne zwyżki w ramach tego trendu. Dzisiejsze notowania wprawdzie zakończyły się (mowa o sesji europejskiej) na poziomie wyraźnie niższym od poziomu startu dnia, ale spokojnie można to w tej chwili uznać za normalną korektę. Skala wcześniejszego marszu w górę była na tyle duża, że to cofnięcie nie czyni większych szkód.

Sytuacja na rynku walutowym

Na rynku walutowym wydarzeniem można uznać popołudniowe wyjście kursu euro wobec dolara EUR/USD nad poziom oporu na 1,0900, a na surowcach polepszenie wycen ropy, co w przypadku odmiany Brent oznacza osiągnięcie spadkowej linii trendu. Złoto trzyma się blisko lokalnych szczytów już od dwóch tygodni.

Notowania: EURUSD

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURUSD/

Kamil Jaros

Analityk mBank Biuro Maklerskie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk