• Odbierz prezent
Czy AQT Water odzyska zaufanie inwestorów?

Wywiad z byłym prezesem zarządu spółki AQT Water, Wojciechem Mazurkiewiczem

Dariusz Dziduch: Od lutego jest Pan nowym prezesem AQT Water, zajmując miejsce Dominika Staronia, który stanął na czele zarządu spółki zaledwie pod koniec października zeszłego roku. Dlaczego doszło do tak szybkiej rezygnacji poprzedniego prezesa i co sprawiło, że zdecydował się Pan objąć to stanowisko?

Wojciech Mazurkiewicz: W AQT Water byłem już wcześniej desygnowany przez jednego z większych akcjonariuszy do Rady Nadzorczej, co pozwoliło mi poznać spółkę od środka. A jeszcze wcześniej przyglądałem się giełdowej historii AQT od zewnątrz. Według mnie była ona ciekawa dlatego, że pasowała, pod względem prowadzonej przez siebie działalności, do spółki Devoran-Energiale, której prezesem jestem od września zeszłego roku. Devoran przygotowuje nowatorską inwestycję na rynku nieruchomości jednorodzinnych – będzie to osiedle domów „plus energetycznych”, czyli bezemisyjnych i likwidujących ślad węglowy. W Polsce budowanych jest ok. 50 tys. domów jednorodzinnych rocznie i większość z nich ma problem z gospodarką wodno-kanalizacyjną. Profil produkcyjny AQT Water idealnie komponuje się z planami Devoran Energiale, dzięki czemu otrzymujemy pionowo zorganizowany podmiot, który ma w pełni zagospodarowane kwestie wodne - szczególnie wody deszczowej, a także kwestię budowy bezemisyjnych domów jednorodzinnych.

DD: 10 listopada zeszłego roku zarząd AQT Water opublikował komunikat o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości, co było spowodowane zagrożeniem niewypłacalności spółki. Akcje w trakcie jednej sesji spadły o ponad 25%. Niemal dokładnie trzy miesiące później zdecydował Pan - już jako prezes AQT Water - o wycofaniu wniosku o upadłość. Jak zmieniła się w tym czasie sytuacja finansowa spółki i dlaczego doszło do cofnięcia upadłości?

WM: Jestem obecny na rynku kapitałowym dosyć długo, ponieważ pierwsze inwestycje miałem okazję przeprowadzać w 1992 r. Wówczas sesja odbywała się zaledwie raz w tygodniu, a na giełdzie notowanych było pięć spółek. Z tego względu podchodzę do rynku kapitałowego z pewnym dystansem, ostrożnością i staram się nie ulegać emocjom. Przez ten czas wiele widziałem i uczestniczyłem w wielu wydarzeniach, dlatego podchodzę do różnych wydarzeń w spółkach giełdowych z pewnym spokojem. Problemy AQT Water wynikały głównie z dość złożonej sytuacji, która była pochodną nieuregulowania kwestii dzierżawy terenów, na których prowadzona jest produkcja i na których znajdują się obiekty biurowe spółki. W momencie, w którym zostałem prezesem AQT Water udało się uregulować tę kwestię praktycznie w jeden dzień – podpisaliśmy dziesięcioletnią, korzystną umowę na dzierżawę tych nieruchomości. Ponadto, przyglądałem się finansom AQT Water i uznałem, że atmosfera nagonki medialnej na spółkę i złego klimatu wokół niej były na wyrost. Owszem, mieliśmy pewne problemy, jednak zostały one uregulowane. Ponadto posiadam wsparcie finansowe największego akcjonariusza (Carom sp. z o. o.). Były to przesłanki, które zdecydowały o tym, że po objęciu stanowiska prezesa, bardzo szybko zdecydowałem się wycofać wniosek o ogłoszenie upadłości.

DD: W październiku zeszłego roku, po powołaniu nowego zarządu, mogliśmy przeczytać w jednym z raportów: „poprzedni zarząd, pomimo jego odwołania przez Radę Nadzorczą w dniu 30 września 2020 roku, w okresie od odwołania do 9 października 2020 roku dokonał w sposób nieuprawniony kilkudziesięciu dyspozycji i przelewów środków finansowych z rachunków bankowych spółki”. Czołowym podejrzanym o wyprowadzenie środków z kont bankowych spółki był jej były prezes - Wojciech Babiński. Spółka zapowiedziała wówczas podjęcie kroków prawnych. Co wydarzyło się od tamtego czasu w tej sprawie i w jaki sposób AQT Water chce odzyskać pieniądze, które mogły zostać przywłaszczone?

WM: Jest to kolejna kwestia, którą wciąż sprawdzamy i analizujemy, przeglądając dokumenty spółki. Jak dotąd nie wykryliśmy żadnych działań na szkodę spółki, natomiast cały czas przyglądamy się tej sytuacji i jeżeli dojdziemy do istotnych wniosków, to podejmiemy odpowiednie działania prawne. Teraz skupiamy się nie na tym, co było, ale na wyzwaniach które są przed nami.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk