• Odbierz prezent
Wszystko będzie dobrze, jeśli uzależnicie się od nas na kilka(dziesiąt) lat. Czyli Rosja i gaz ziemny
fot. freepik.com

 

„Ci, którzy wyrazili zgodę na podpisanie z nami długoterminowych umów, mogą teraz świętować” – powiedział prezydent Rosji, Władimir Putin. Skąd ta narracja?


W artykule:

Czytaj także: TO Rosja manipuluje ceną gazu – oskarżenia płyną z Wielkiej Brytanii i z Niemiec. Jaka będzie reakcja Putina?

  Gaz to już nie tylko przyjemna perspektywa wysokich zwrotów z inwestycji czy spekulacji, ale realny problem większości państw, a co za tym idzie gospodarstw domowych — również naszych rodzimych. O tym, jak na obecny kryzys reaguje Unia Europejska, pisałam kilka dni temu w poniższym artykule:URL .. Czytaj
TO Rosja manipuluje ceną gazu – oskarżenia płyną z Wielkiej Brytanii i z Niemiec. Jaka będzie reakcja Putina?


pisałam o teorii, według której Rosja w celu wymuszenia szybszego uruchomienia gazociągu Nord Stream 2 celowo sztucznie ogranicza podaż gazu.


W świetle najnowszych wypowiedzi mocarstwo zdaje się mieć również drugi, bardziej długoterminowy motyw. Wysocy rangą rosyjscy przedstawiciele podkreślają opłacalność długoterminowych umów na dostawy gazu od Rosji i zachęcają kraje UE do odejścia od handlu gazem na rynku surowców – tego typu komentarze można usłyszeć zarówno oficjalnie w rosyjskich mediach, jak i na portalach społecznościowych.


„Ci, którzy podpisali z nami długoterminowe umowy, mogą teraz korzystać z cen” – wiceszefowa Gazpromu niemal parafrazuje słowa W. Putina.


Prezydent i jego współpracownicy już kilkukrotnie krytykowi pomysł handlu gazem na zasadach wolnego rynku – na początku września, gdy cena za 1000 kubików (m3) wynosiła 650$, ponownie, gdy gaz dobił do 2000$ (szczególnie wrogo W. Putin wypowiadał się wtedy w stosunku do Wielkiej Brytanii). To, co obserwujemy obecnie to tylko kontynuacja przyjętej narracji.

 

Dlaczego europejski rynek gazu funkcjonujący do tej pory bez zarzutu, przeżywa ostatnimi czasy tak mocne turbulencje?


Niedobór gazu w Europie, według licznych głosów ekspertów, ma wiele przyczyn, m.in.:


- niski stan zapasów surowca po srogiej zimie 2020/2021,
- preferencyjne dostawy gazu płynnego do Azji,
- zwiększone zużycie gazu do produkcji energii elektrycznej z powodu kilkumiesięcznego osłabienia się wiatru i przedłużonej naprawy gazociągów norweskich.


Rosja, odpowiadająca za blisko 40% dostaw gazu ziemnego, w sytuacji rosnących na wolnym rynku cen znajduje się na wygranej pozycji, jednak, jak komentuje ekspert z branży energii Michail Krutichin, Gazprom, zamiast korzystać ze zwyżek i przynajmniej częściowo zaspokajać popyt ogłosił, że w czwartym kwartale i przez cały następny rok nie będzie sprzedawać dodatkowych ilości gazu.

 

Czy polityka Putina przynosi rezultaty?


15-letni kontrakt z rosyjską spółką państwową podpisały niedawno Węgry. Jeśli więc kolejne państwa pójdą tą ścieżką, Rosją wzmocni swoją pozycję na europejskim rynku energii.


Maria Turek

Absolwentka finansów i rachunkowości. Pasjonatka inwestowania fundamentalnego oraz algorytmicznego. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk