• Sklep
  • Odbierz prezent
Współpraca gospodarcza Północnej Ameryki niezagrożona

Prezydent Stanów Zjednoczonych po wielu atakach gospodarczych na Chiny skierował swoje działania na Amerykę Północną. Tym razem kwestie dotyczyły wspólnoty NAFTA, której istnienie było zagrożone ze względu na nieporozumienia pomiędzy rządami członków Układu, a w szczególności Kanady i Stanów Zjednoczonych.

 

Intensywna Terapia NAFTY

Stany Zjednoczone i Kanada doszły do ​​porozumienia w ostatniej chwili i uratowały Północnoamerykańskie Porozumienie o Wolnym Handlu, pokonując głębokie podziały. Po ponad roku nerwowych rozmów i napiętych stosunków między prezydentem Trumpem, a premierem Justinem Trudeau z Kanady, negocjatorzy z obu stron podjęli uchwałę tuż przed terminem wyznaczonym przez Biały Dom na koniec dnia 30 września. Dyskusje między Stanami Zjednoczonymi a Kanadą utknęły w martwym punkcie po konflikcie pomiędzy przywódcami państw. W zeszłym tygodniu podczas spotkania Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Trump zaatakował Kanadę w związku z niewłaściwym traktowaniem Stanów Zjednoczonych w stosunkach handlowych. Wcześniej pogorszenie stosunków nastąpiło po drażliwym spotkaniu w czerwcu, kiedy Trump oskarżył Trudeau o to, że jest "nieuczciwy" i zagroził opodatkowaniem eksportu aut do Kanady.

Umowa stanowi zwycięstwo dla prezydenta Trumpa, który od wielu lat uważał Układ za niedopracowany i groził, że wyciągnie z niego Stany Zjednoczone, jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany korzystne dla USA. Rewizja umów handlowych była jednym z najważniejszych priorytetów Trumpa na stanowisku prezydenta. Stanowi o tym m.in. fakt, że Trump groził wyrzuceniem Kanady z paktu, jeśli nie zgodzi się na ustępstwa. Dotyczyły one przede wszystkim amerykańskiego przemysłu mleczarskiego, który  dotychczas nie mógł eksportować dużej ilości produktów do Kanady. W ramach podpisanej umowy Kanada zgodziła się na złagodzenie zabezpieczenia na rynku mleczarskim. W zamian kraje osiągnęły porozumienie, które uchroni Kanadę przed taryfami samochodowymi planowanymi przez Trumpa, choć nie jest jasne, jaki jest szczegółowy zasięg tego porozumienia. Wraz z przełomowymi zmianami dotyczącymi zasad współpracy, podjęto również decyzję o zmianie nazwy wspólnoty, która nie będzie już nazywana NAFTA (North America Free Trade Agreement), a zostanie nazwana "United States – Mexico - Canada Agreement".

Zmienione zasady funkcjonowania Układu, dają o wiele większe szanse na ratyfikację przez Kongres, ale jej los jest nadal niejasny. Demokraci mogliby przejąć kontrolę nad Izbą lub Senatem w wyborach parlamentarnych w listopadzie i próbować wezwać do zmiany porozumienia.

 

Historyczne Nieporozumienie

Historia Północno Amerykańskiego Układu Wolnego Handlu od samego jest związana z nieporozumieniami, jakie wystąpiły pomiędzy Kanadą a Meksykiem. Zgodnie z początkowym założeniem polityki Stanów Zjednoczonych do Układu miały należeć wszystkie trzy kraje. Sprzeciwiła się temu jednak Kanada, która współpracę gospodarczą z Meksykiem uważała za niekorzystną, a nawet zagrażającą gospodarce. Początkowo USA zdecydowały się jedynie na współpracę z Kanadą, a którą stosunki gospodarcze trwały już od kilkudziesięciu lat i podpisały z nią amerykańsko-kanadyjską umowę o wolnym handlu w 1988 r. Po wielu latach, gdy Meksyk zaczął odnosić sukcesy gospodarcze, rynek amerykański i kanadyjski był zalewany coraz większą ilością towarów niskiej jakości sprowadzonych z Chin, a w Unii Europejskiej zacieśniała się współpraca z kolejnymi krajami, USA dostrzegły potencjał we współpracy z Meksykiem. Stany chciały podpisać trójstronną umowę, na co nie chciała się zgodzić Kanada. USA zaproponowały wtedy podpisanie samodzielnej umowy z Meksykiem, było to rozwiązanie korzystne dla Stanów, które korzystały z przywilejów zarówno z umowy z Kanadą, jak i swoim południowym sąsiadem. Takie pośrednie połączenie rynków za pomocą dwóch osobnych porozumień dawało podobne efekty, jednak bez korzyści, jakie mogła odnieść Kanada. To spowodowało wyrażenie zgody na podpisanie trójstronnego porozumienia, które zostało zawarte w 1992 r.

 

Nierówne korzyści

NAFTA w swoich założeniach prowadzi do stworzenia wolnego rynku poprzez zniesienie stawek celnych wewnątrz ugrupowania. Ze względu na duże zróżnicowanie gospodarek, dotyczące przede wszystkim płac na poszczególnych rynkach, umowa ta od samego początku była wykorzystywana jako zachęta do lokowania inwestycji w Meksyku, który dysponuje tańszą siłą roboczą. Lokowanie bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Meksyku miało również zmniejszyć nielegalną imigrację do Stanów. Jednym z argumentów stosowanych przez USA było stworzenie miejsc pracy, które wpłyną na podniesienie zamożności mieszkańców. Wydaje się to mieć czysto altruistyczny charakter, jednak w rzeczywistości było jedną z ostatnich prób ze strony Stanów, które przez wiele lat walcząc z imigracją, nieskutecznie starały się ją ograniczyć. Miało to również wpłynąć na skuteczniejszą walkę z przemytem narkotyków i zmniejszenie przestępczości. NAFTA dawał więc wiele korzyści Stanom Zjednoczonym, jednak Kanada dzięki współpracy osiągała ich znacznie mniej. Główne obawy dotyczyły przeniesienia miejsc pracy w korporacjach transnarodowych, co było głównym argumentem przeciwko dołączeniu Meksyku do Układu. Kanada uważała korzyści za mniej ważne, niż utratę miejsc pracy.

 


Piotr Młynarz

Student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Zainteresowany międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi i i wpływem decyzji politycznych na światową gospodarkę.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk