• Odbierz prezent
Wskaźnik ISM okazał się być wyższy od prognoz. Najnowsze dane z USA

Na rynkach akcji cofnięcie cen, jakie miało miejsce ostatniego dnia kwietnia i pierwszego dnia maja właśnie jest korygowane. Biorąc pod uwagę, że to właśnie to cofnięcie było korektą w trendzie wzrostowym, trzeba się liczyć z możliwością, że ta zwyżka z tego tygodnia to nie tylko korekta spadku, ale być może i powrót do trendu wzrostowego, choć byłoby to dość osobliwe. Byłby to bardzo szybki powrót bez zbudowania fazy choćby małej konsolidacji. Nastroje wobec ryzykownych aktywów ponownie się poprawiły, choć daleko euforii. W średnim terminie najważniejsze indeksy wciąż się wspinają, a niedawny dwudniowy ruch w dół jeszcze tej wspinaczki nie zakończył.

Już po rozpoczęciu regularnej sesji na Wall Street opublikowano dane dotyczące aktywności sektora usług w USA. Usługowy wskaźnik ISM okazał się swoją wymową zbliżony do tego, co pokazał nam już przed weekendem ISM dla przemysłu. ISM dla usług wyniósł 41.8 proc., a więc zanotował spadek względem odczytu w poprzedniego miesiąca o ok. 10 pkt. proc. Jest to pierwszy odczyt wskazujący spadek aktywności sektora (wartość niższa od 50 proc.) od 122 miesięcy. Ostatnim razem odczyt niższy od 50 proc. zanotowano w grudniu 2009 roku. Wśród wszystkich sektorów usługowych jedynie finanse i ubezpieczenia zanotowały wzrost aktywności. W przypadku subindeksu nowych zamówień wartość niższa od 50 proc. pojawiła się pierwszy raz od 128 miesięcy.

Warto zwrócić uwagę, że wskaźnik usługowy okazał się wyższy od prognoz analityków (36.8 proc.). Czy to przejaw przesadnego pesymizmu obserwatorów i wskazówka, że oceny kosztów gospodarczych walki z koronawirusem są zawyżone? Nic z tych rzeczy. Faktycznie bowiem wartość wskaźnika, podobnie jak jego wersji przemysłowej, jest w pewnym sensie zawyżona. Ma to związek ze znacznym udziałem w kalkulacji subindeksu zaopatrzenia. wzrost tego subindeksu podnosi wartość samego wskaźnika ISM, choć faktycznie wyższy odczyty tego komponentu oznaczają wydłużenie się czasu dostaw, a więc zagrożenie dla .prawidłowej pracy łańcucha dostaw. Jest to zatem przejaw i potwierdzenie problemów, a nie sugestia, że tych problemów nie ma. Szczególnie, że dotyczy to wszystkich badanych sektorów. Subindeks zaopatrzenia osiągnął wartość 78.3 proc., co jest nowym rekordem dla tej ankiety.


Kamil Jaros

Analityk mBank Biuro Maklerskie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk