• Sklep
  • Odbierz prezent
Wpływ inflacji na stopy procentowe

Inflacja i stopy procentowe przez lata szły w parze i łatwo było wskazać zależności łączące te dwa zjawiska. Kryzys finansowy sprzed dekady mógł jednak zmienić utarte reguły. Bo działania banków centralnych wycelowane na pobudzenie wzrostu cen przestały przynosić oczekiwane skutki. 

Mówiąc o inflacji, zwykle myślimy o przeciętnym poziomie wzrostu cen. Jest ona najczęściej wyrażana w stosunku miesięcznym lub rocznym i podawana w wartościach procentowych. Dzięki temu wiemy, o ile procent wzrosły ceny np. w danym roku w relacji do roku ubiegłego. Inflacja może być liczona w skali globalnej i lokalnej, może dotyczyć np. całej strefy euro lub np. tylko gospodarki Niemiec. Odczyty mogą obejmować poziom cen w całej gospodarce lub jedynie konkretnych produktów.

Inflacja, czyli skąd wiemy, co i o ile podrożało oraz jak spada wartość pieniądza

W poszczególnych gospodarkach dane o inflacji publikują urzędy statystyczne, w Polsce zajmuje się tym Główny Urząd Statystyczny, który prezentuje wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, potocznie zwany właśnie inflacją. W badaniu zmian cen Urząd bierze pod uwagę ceny na rynku detalicznym, którym przypisywane są odpowiednie wagi. System wag jest z kolei opracowywany na podstawie badania gospodarstw domowych. Dostarczają one odpowiedzi o przeciętnych wydatkach na towary i usługi. System wag trzeba co jakiś czas korygować wraz ze zmianami struktury wydatków społeczeństwa.

Wspomniany wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych podaje się w postaci indeksu, za którego podstawę dla okresu poprzedniego przyjmuje się wartość 100 pkt. Zatem jeśli na podstawie kolejnych wyliczeń indeks wzrośnie do poziomu 102,5 pkt oznacza to w skrócie, że wystąpiła inflacja na poziomie 2,5 proc. w badanym okresie.

Najczęściej mówimy o inflacji cen konsumpcyjnych i inflacji bazowej. Inflacja bazowa wskazuje na zmianę cen, ale bez tych najbardziej zmiennych, które często leżą poza wpływem banku centralnego. Mowa tu o cenach żywności i energii. Dziś coraz częściej porusza się temat właśnie inflacji bazowej, jako pretekstu do działań na stopach procentowych, ponieważ bank centralny nie ma wpływu na notowania ropy naftowej, trudności z zasiewami wynikające z czynników pogodowych, czy też na wysokość zbiorów, a to wszystko może wpływać na wzrost cen żywności.

Z drugiej zaś strony inflacją określać można spadek wartości pieniądza, czyli zmniejszenie jego siły nabywczej w czasie. Jeśli w danym roku cena danego towaru wynosiła 1 zł, a my skonsumowaliśmy 100 sztuk rocznie, to wzrost ceny tego towaru o 2 proc. w relacji rok do roku spowoduje wzrost ceny towaru do poziomu 1,02 zł, a to z kolei będzie oznaczać, że chcąc zmieścić się w takim samym budżecie, możemy skonsumować jedynie 98 sztuk, a nie 100 jak poprzednio. Poniekąd zatem inflacja „zjada” wartość pieniądza, jeśli ten nie został wcześniej wydany na konsumpcję lub też nie został ulokowany na procent, który pozwoliłby choćby odrobić to, co zabierze inflacja.

W ogólnym rozumieniu nieznaczny wzrost cen jest dla gospodarki korzystny, ponieważ stale napędza konsumpcję i nie pozwala na jej znaczące odłożenie w czasie, co mogłoby mieć bardzo złe skutki dla całej gospodarki. Stąd też banki centralne od czasu kryzysu finansowego sprzed ponad dekady stale próbują swoimi działaniami podnieść inflację. Jak zatem działania banku centralnego i stopy procentowe mogą przekładać się na ceny, które każdy z nas widzi na co dzień?

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Daniel Kostecki

Główny Analityk Conotoxia Ltd. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Szczecińskim. Z rynkami finansowymi związany prywatnie od 2007 roku, a zawodowo od 2010. Laureat statuetki FxCuffs w kategorii Blog Roku oraz Osobowość Roku. Autor niezliczonej ilości komentarzy i analiz dotyczących sytuacji na rynkach finansowych oraz gość ogólnopolskich stacji telewizyjnych, prasy oraz radia.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk