• Odbierz prezent
WIG20 - co musisz wiedzieć o najważniejszym indeksie polskiego rynku kapitałowego?

WIG20 to bezapelacyjnie najważniejszy indeks giełdowy na warszawskim parkiecie, w którym zaledwie dwadzieścia spółek odpowiada za 85% całego obrotu na naszej giełdzie i stanowi niemal jedną trzecią jej całkowitej wartości. Dla wielu rynkowych obserwatorów, szczególnie zagranicznych, jest on odzwierciedleniem całego polskiego rynku kapitałowego, choć nie do końca słusznie. W jaki sposób dobierane są spółki do najważniejszego polskiego indeksu, co kreuje jego wycenę i jaka jest jego rola na warszawskiej giełdzie? Wszystko, co musisz wiedzieć o indeksie WIG20 znajdziesz w poniższym artykule.

 

Benchmark polskiej giełdy

WIG20 (akronim od: Warszawski Indeks Giełdowy) to główny indeks na warszawskiej giełdzie, podobnie jak DAX (DE30) na giełdzie we Frankfurcie, czy CAC40 na giełdzie w Paryżu. Skupia on dwadzieścia najwyżej kapitalizowanych i najbardziej płynnych spółek notowanych na warszawskim parkiecie giełdowym. Jego historia sięga 1994 r., kiedy to 16 kwietnia ustalono bazową wartość WIG20 na poziomie 1000 pkt. Dotychczasowe historyczne szczyty WIG20 osiągnął 29 października 2007 r. przy wartości 3940 pkt. Minima wyniosły zaś 577,8 pkt i zostały wyznaczone w marcu 1995 r., kiedy na całym warszawskim parkiecie notowane było mniej niż pięćdziesiąt spółek. WIG20 jest indeksem o charakterze cenowym co oznacza, że na jego wartość nie wpływają dywidendy wypłacane przez spółki wchodzące w jego skład.

 

Jak dobierany jest skład indeksu WIG20?

Czołowy indeks warszawskiej giełdy składa się z największych spółek notowanych na GPW, jednak same kryteria ich doboru nie są takie proste, jak mogłoby się początkowo wydawać, gdyż nie opierają się wyłącznie na wartości (kapitalizacji rynkowej) spółki. Świadczy o tym chociażby fakt, że w skład WIG20 wchodzi mająca niewiele ponad 3 mld złotych kapitalizacji spółka CCC, zaś wyceniany na niemal 25 mld złotych ING Bank Śląski znajduje się już w indeksie średnich spółek mWIG40, mimo że z pewnością nie jest „średni”, szczególnie jak na polskie warunki.

Skład indeksu WIG20 (podobnie jak mniejszych mWIG40 oraz sWIG80) dobierany jest na podstawie dwóch podstawowych kryteriów - wartości akcji znajdujących się w wolnym obrocie (free float) oraz wartości średnich dziennych obrotów na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Rewizja składu indeksu WIG20 następuje raz w roku, na przełomie lutego i marca, zaś do właściwej korekty portfela indeksowego dochodzi zawsze podczas sesji przypadającej na trzeci piątek marca. Mimo, że rewizja przeprowadzana jest corocznie, nie oznacza to, że skład WIG20 musi zmienić się za każdym razem.

W ramach indeksu WIG20 notowanych może być jedynie pięć spółek z konkretnego sektora, co jest jednym z powodów dla których np. ING BSK nie znajduje się w przepełnionym przez spółki bankowe WIG20, podczas gdy znacznie niżej kapitalizowany CCC już tak.

 

WIG20 nie dla każdego

Oprócz tego, w skład indeksu WIG20 mogą wejść jedynie spółki, które spełniają poniższe kryteria:

  • free float, czyli odsetek akcji dostępnych w wolnym obrocie, musi być wyższy niż 10%
  • wartość akcji w wolnym obrocie musi być wyższa niż 1 mln euro
  • spółka nie może być oznaczona w sposób szczególny, co oznacza że nie może znajdować się w stanie restrukturyzacji, ani postępowania układowego
  • spółka nie może znajdować się na Liście Alertów GPW, ani w Strefie Niskiej Płynności
  • spółka nie może należeć do określonych segmentów rynku (np. Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych nie mogą wchodzić w skład WIG20)

 

Proporcje portfela WIG20

Sam skład dwudziestu spółek portfela WIG20 jest zazwyczaj postrzegany jako najistotniejszy czynnik dotyczący samego indeksu. Nie można jednak zapominać, że równie - o ile nie bardziej - istotny jest również podział portfela indeksowego. Nie jest on bowiem rozdzielony na równo pomiędzy dwadzieścia spółek, stąd też nie każda z nich ma identyczny wpływ na notowania indeksu.

Jedynym ograniczeniem dotyczącym podziału portfela indeksowego jest maksymalny udział pojedynczej spółki na poziomie nie wyższym niż 15%. Aktualnie niemal 38% portfela WIG20 podzielone jest pomiędzy trzy spółki - PKO BP (14,9%), PZU (11,55%) oraz CD Projekt (11,3%), zaś ponad połowa z dwudziestu walorów stanowi mniej niż 5% jego wagi. W jaki sposób ustala się procentowy udział spółki w indeksie?

Na podstawie średniej ważonej dwóch kryteriów - udziału spółki w łącznych obrotach akcjami w ostatnim kwartale oraz jej kapitalizacji rynkowej w zestawieniu z innymi spółkami z WIG20 na przestrzeni miesiąca. Rewizja procentowego składu portfela WIG20 odbywa się kwartalnie.

 

WIG20 papierkiem lakmusowym polskiego rynku?

Indeks dwudziestu czołowych spółek na warszawskiej giełdzie powszechnie postrzegany jest jako odzwierciedlenie całego rynku kapitałowego w naszym kraju. Z jednej strony trudno się temu dziwić, gdyż nasza giełda „żyje” tym, co dzieje się na WIG20 - mniej więcej 85% średniego dobowego obrotu na GPW generowane jest właśnie przez WIG20, zaś łączna kapitalizacja wszystkich spółek wchodzących w jego skład stanowi niemal jedną trzecią wartości całej giełdy. Z drugiej jednak strony postrzeganie całego rynku giełdowego przez pryzmat zaledwie dwudziestu największych spółek jest dość dużym uproszczeniem. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że aż jedenaście spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 to podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa, co dodatkowo jest dowodem na to, że przed warszawską giełdą jeszcze spora droga do uzyskania statusu rynku rozwiniętego. Co złego w dominacji spółek kontrolowanych przez państwo? Między innymi to, że są one obarczone znacznie wyższym ryzykiem politycznym niż podmioty bez udziału państwowego kapitału. To ryzyko zaś wpływa w mocny sposób na notowania samego indeksu. Kolejną kwestią jest dość słaba dywersyfikacja sektorowa WIG20 - jedna czwarta spółek wchodzących w skład indeksu należy do sektora bankowego, kolejne pięć spółek to kontrolowane przez Skarb Państwa podmioty z branży energetycznej i paliwowej. Oprócz tego w indeksie reprezentowana jest również branża telekomunikacyjna (trzy spółki - Play, Orange i Cyfrowy Polsat), a w niewielkim stopniu również produkcyjna (LPP i CCC). Wielu obserwatorów uważa, że lepszy pogląd na polski rynek kapitałowy daje indeks średnich, rozwijających się spółek mWIG40. O braku korelacji pomiędzy nimi świadczy fakt, że w ciągu ostatnich pięciu lat mWIG40 dał stopę zwrotu na poziomie 1,65%, zaś WIG20 przyniósł stratę niemal 20%.

Czytaj także: Cena z kosmosu? Nie, z Polski. Skąd biorą się problemy polskiego górnictwa i energetyki?

W poniedziałek odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy we wszystkich kopalniach należących do Polskiej Grupy Górniczej, dzień później zaś górnicy po raz kolejny zablokowali tory, tym razem przy terminalu przeładunkowym w śląskim Sławkowie. O co chodzi? Między innymi o masowy import rosyjskiego węg.. Czytaj
Cena z kosmosu? Nie, z Polski. Skąd biorą się problemy polskiego górnictwa i energetyki?

 

Indeksy pochodne od WIG20 - dochodowy, lewarowany i odwrócony

WIG20 jest indeksem bazowym dla kilku znacznie mniej popularnych indeksów pochodnych, o których warto jednak wspomnieć. Jak wspomniano wcześniej, główny indeks warszawskiej giełdy ma charakter cenowy, zaś jego odpowiednikiem dochodowym jest WIG20TR (ang. Total Return), notowany od końca 2012 r. Co oznacza, że indeks jest dochodowy? Na jego notowania, oprócz samych transakcji kupna i sprzedaży akcji, wpływają również dochody z dywidend oraz praw poboru spółek wchodzących w jego skład. Z tego względu fundusz indeksowy na indeks WIG20TR jest korzystniejszy dla inwestorów niż na WIG20. Indeks dochodowy ma inną wycenę niż indeks cenowy (aktualnie: WIG20 - 1900 pkt.; WIG20TR - 3400 pkt.), a także różni się wynikami - pięcioletnia stopa zwrotu WIG20 wynosi -23%, podczas gdy WIG20TR -12,5%. Jak łatwo zauważyć, indeks dochodowy, w zestawieniu ze swoim cenowym odpowiednikiem, nie tylko zwiększa zyski w czasach wzrostów, ale również redukuje straty w okresie spadków.

Kolejnym indeksem pochodnym jest WIG20lev, notowany od maja 2009 r. Jest to indeks lewarowany, zapewniający dźwignię finansową na poziomie 2:1. Oznacza to, że wzrost indeksu WIG20 o 10 pkt. przełoży się na wzrost WIG20lev o 20 pkt. Dźwignia finansowa działa jednak w dwie strony - spadki WIG20 również będą dwukrotnie wyższe w WIG20lev, co jest istotnym czynnikiem ryzyka. Wartość indeksu jest obliczana od pierwszej sesji w 2006 r. na podstawie ceny WIG20, która wówczas wynosiła 2654,65 pkt. Obecnie WIG20lev oscyluje w granicach 425 pkt.

Warto wspomnieć również o indeksie WIG20short, będącym odwróconą (negatywną) pochodną WIG20. Co to dokładnie oznacza? WIG20short, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje krótką pozycję wobec WIG20, dlatego też, gdy WIG20 spada np. o 10 pkt., to WIG20short rośnie o 10 pkt. i analogicznie w przypadku wzrostów WIG20, które skutkują spadkami WIG20short. WIG20short, podobnie jak WIG20lev, obliczany jest na podstawie ceny indeksu WIG20 z 1 stycznia 2006 r. (2654,65 pkt.), zaś na rynku dostępny jest od maja 2009 r., obecnie notując wartość ponad 4100 pkt.

 

Jak zainwestować w WIG20?

Istnieje kilka sposobów pozwalających na uzyskanie ekspozycji na czołowy polski indeks giełdowy.

Pierwszym z nich jest najzwyklejszy zakup akcji dwudziestu spółek wchodzących w skład WIG20, dywersyfikując swój portfel zgodnie z rozkładem procentowym składu indeksu. Nie trzeba kupować akcji wszystkich spółek, można bowiem zastosować zasadę reprezentatywnej próbki, rezygnując ze spółek, które stanowią jego niewielką część, co zapewni nam zbliżoną do WIG20 stopę zwrotu. Takie rozwiązanie nie jest jednak polecane ze względu na to, że stworzenie własnego portfela, który odpowiada indeksowi WIG20 jest pracochłonne i wymaga wykonania wielu transakcji zakupu akcji, za które trzeba zapłacić prowizję (również w przypadku zbycia akcji), co jest po prostu mało opłacalne.

Znacznie lepszym rozwiązaniem jest zakup certyfikatów funduszu indeksowego notowanego na giełdzie (ETF). Aktualnie na GPW dostępny jest ETF na WIG20 od Lyxor (ETFW20L), jednak korzystniejszym rozwiązaniem będzie ETF od Beta Securities na indeks dochodowy WIG20TR (BETAWIG20TR), gdyż zapewnia on dodatkowy dochód z tytułu dywidend wypłacanych przez spółki wchodzące w skład indeksu. W ofercie ETF-ów od Beta Securities znaleźć można również fundusze na WIG20short oraz WIG20lev.

Na warszawskim parkiecie dostępne są również kontrakty terminowe futures na WIG20 (FW20), które są instrumentami pochodnymi śledzącymi notowania instrumentu bazowego (w tym przypadku indeksu). Pozwalają one zarówno na zajęcie pozycji długiej (na wzrosty), jak i krótkiej (na spadki) z wykorzystaniem wysokiej dźwigni finansowej 20:1 (mnożnik kontraktu wynosi 20, co oznacza że każda zmiana o jeden punkt bazowy indeksu przekłada się na kwotę 20 PLN; zmiana indeksu o 50 pkt. to kwota 1000 PLN).

Czytaj także: Beta ETF WIG20TR - 5 rzeczy, które trzeba wiedzieć o pierwszym polskim ETF-ie

Fundusze notowane na giełdzie papierów wartościowych (ETF) od wielu lat są jednymi z najpopularniejszych instrumentów inwestycyjnych na świecie. Nie bez powodu, gdyż mają wiele zalet, do których można zaliczyć niskie koszty obsługi, dużą przystępność zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych.. Czytaj
Beta ETF WIG20TR - 5 rzeczy, które trzeba wiedzieć o pierwszym polskim ETF-ie

 

Notowania: WIG20

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/GPW:WIG20/

Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk