• Odbierz prezent
Wielka depresja XXI wieku, czyli kryzys finansowy 2007-08 w pigułce

Kryzys finansowy sprzed ponad dekady jest uznawany za największą zapaść światowej gospodarki od czasów Wielkiego Kryzysu z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Dobitnie pokazał on, że dążenie do ciągłego wzrostu, patologiczne stymulowanie konsumpcji, a także pozostawienie sektora bankowego bez odpowiedniego nadzoru w środowisku ekspansywnej polityki monetarnej może prowadzić wyłącznie na skraj przepaści. Mimo, że wiele osób doskonale pamięta co wówczas działo się na rynkach finansowych i w gospodarce, wiedza na temat przyczyn amerykańskiego kryzysu, który w błyskawicznym tempie rozlał się po całym świecie, nie jest zbyt rozległa i powszechna. W tym artykule postaram się w możliwie najprostszy i najbardziej skondensowany sposób wyodrębnić przyczyny i przebieg kryzysu finansowego 2007-08, który był zupełnie inny niż wszystkie poprzednie zapaści gospodarcze.

Skąd wziął się ten kryzys?

Ostatni kryzys finansowy był wywołany przez szerokie spektrum czynników, decyzji i procesów, o których napisano dziesiątki książek i setki prac naukowych. Bez wątpienia, jego przyczyn należy szukać jeszcze w XX w.

Zaczynając od ogólnych tendencji, nie sposób pominąć globalnego przelewarowania sektora finansowego, które postępowało w zasadzie już od lat 80. XX w. O co w tym chodzi? O nakręcanie spirali nieustannego wzrostu poprzez konsekwentne zwiększanie wartości generowanych aktywów bez rzeczywistego pokrycia w kapitale. Z czasem doprowadziło to do sytuacji, w której ten sam majątek zabezpieczał wiele aktywów naraz, co sprawiało, że łączna wartość tych aktywów była wielokrotnie wyższa niż samo zabezpieczenie. Towarzyszył temu nadmierny optymizm w kwestii tempa rozwoju gospodarczego.

Opisywane przelewarowanie obrazuje fakt, że w 1980 r. podstawowe aktywa finansowe (depozyty bankowe, papiery wartościowe) nieznacznie przekraczały wartość globalnego PKB. Po 2005 r. wartość aktywów finansowych, wraz z instrumentami pochodnymi, przekraczała dziesięciokrotność wartości globalnego PKB, zaś u progu pęknięcia bańki spekulacyjnej w 2007 r. aktywa finansowe były wyceniane na trzynaście razy więcej niż światowe PKB i to mimo ciągłego wzrostu gospodarczego w latach poprzedzających kryzys o niemal 5% rocznie.

FXMAG akcje wielka depresja xxi wieku, czyli kryzys finansowy 2007-08 w pigułce subprime  kryzys finansowy  rating  ninja  kryzys finansowy 1

Ostatni kryzys finansowy został w wymiernym stopniu wywołany przez lekkomyślność i chciwość amerykańskiego sektora bankowego, który zwolniony z regulacji w kilka lat zdołał napompować potężną bańkę spekulacyjną na rynku kredytów hipotecznych. Jednym z często pomijanych źródeł destrukcyjnej polityki banków była ustawa Gramm-Leach-Bliley z 1999 r., która pozwoliła bankom na tworzenie konglomeratów finansowych, łączących tradycyjną bankowość z działalnością inwestycyjną, cechującą się znacznie większym ryzykiem. Co dość znamienne, poprzednia ustawa, która zakazywała łączenia dwóch typów bankowości ze względu na związane z tym zagrożenia stabilności sektora finansowego, została wprowadzona w 1933 r., czyli tuż po… Wielkim Kryzysie. W 2000 r. amerykańskie banki zostały również wyjęte spod regulacji dotyczących limitów zaangażowania na rynkach towarowych, w tym również za pomocą instrumentów pochodnych, co dało im zielone światło do zwiększonej aktywności spekulacyjnej. Doprowadziło to niepotykanego wcześniej wzrostu obrotu instrumentami pochodnymi - w 1998 r. wartość obrotu derywatywami nieznacznie przekraczała 70 bln dolarów rocznie, podczas gdy dekadę później było to już niemal dziesięć razy więcej (683 bln USD rocznie).

Ograniczenie nadzoru nad sektorem bankowym było jedną z istotnych przyczyn kryzysu - bez niego najprawdopodobniej nie doszłoby do sytuacji opisanych w dalszej części tekstu.

FXMAG akcje wielka depresja xxi wieku, czyli kryzys finansowy 2007-08 w pigułce subprime  kryzys finansowy  rating  ninja  kryzys finansowy 2

Spekulacyjna przystań czy bezpieczna bańka?

Po pęknięciu bańki dot-comów w 2001 r. na amerykańskim rynku finansowym doszło do znacznego wzrostu awersji do ryzyka, czego skutkiem był postępujący transfer kapitału z giełd na rynek nieruchomości, tradycyjnie postrzegany przez inwestorów jako mniej zmienny i bezpieczniejszy od papierów wartościowych.

Do wzrostu zainteresowania rynkiem nieruchomości wymiernie przyczyniła się również ekspansywna polityka monetarna Fed-u. Amerykański bank centralny konsekwentnie obniżał wysokość stóp procentowych (wykres 1), po to by stymulować konsumpcję i utrzymywać inflację na odpowiednio wysokim poziomie. Pod koniec 2000 r. stopy wynosiły 6%, podczas gdy dwa lata później było to już zaledwie 0,75% (poziom ten utrzymano jedynie przez miesiąc, po czym podwyższono oprocentowanie do poziomu 2.00). Najniższe w historii USA stopy procentowe przekładały się na korzystne oprocentowanie kredytów i tym samym łatwość pozyskania kapitału. Niskie oprocentowanie kredytów przy stopach procentowych poniżej poziomu inflacji dodatkowo stymulowały napływ kapitału na rynek nieruchomości. Rosnący popyt, zgodnie z prawami rynku, prowadził do wzrostów cen nieruchomości w USA (nawet o kilkanaście procent rocznie), co jednocześnie zachęcało kolejnych konsumentów do wejścia w „pewną inwestycję”, jaką był zakupu domu lub mieszkania na kredyt. Mocny trend wzrostowy cen nieruchomości stworzył również rynek spekulacyjny, w którym już po mniej niż roku od zakupu mieszkania dzięki „taniemu kredytowi” hipotecznemu można było zarobić na sprzedaży od kilku do kilkunastu procent (wykres 2). Banki i instytucje kredytowe błyskawicznie wyczuły w tym interes. W środowisku niskich stóp procentowych zarobek banku na udzielanym kredycie nie jest jednak zbyt wysoki, dlatego sektor finansowy dążył do tego, aby oferować jak najwięcej kredytów, konsekwentnie obniżając wymagania finansowe konieczne do ich udzielenia. Coraz popularniejsze stawały się kredyty hipoteczne udzielane konsumentom o niskiej zdolności kredytowej, określane mianem subprime. Kredyty tego typu najczęściej oferowały mniej korzystne warunki (wyższe odsetki i prowizje), jednak ich atrakcyjność wynikała z tego, że były one w zasięgu ręki konsumentów o niskich przychodach (a nawet bez regularnych dochodów), którzy wcześniej nie mieli jakichkolwiek szans na otrzymanie kredytu hipotecznego i zakup nieruchomości. Kredyty subprime były powszechnie przyznawane tzw. NINJA (ang. no income, no job and assets: bez przychodów, bez pracy, bez oszczędności), czyli konsumentom o bardzo wysokim ryzyku niewypłacalności - posiadającym aktywne zadłużenie, z mało korzystną historią kredytową, bez stałego źródła utrzymania lub z niskimi przychodami. Apogeum tego szaleństwa miało miejsce w połowie 2006 r., kiedy odsetek udzielonych kredytów subprime dochodził do 40% wartości portfeli kredytowych banków (wykres 3). W skrajnych przypadkach zdarzało się nawet, że pojedyncza osoba zaciągała kredyty subprime w więcej niż jednym banku jednocześnie na różne nieruchomości, mimo tego że jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej nikt nie udzieliłby jej jakiegokolwiek kredytu hipotecznego. Instytucje finansowe zdawały sobie sprawę z jakim ryzykiem wiąże się pożyczanie pieniędzy klientom, którzy najprawdopodobniej za jakiś czas będą mieć poważne problemy ze spłatą rat kredytu. Mimo tego, stawiały na bieżący wynik finansowy, na różne sposoby próbując zaklinać i tuszować rzeczywistość. Co wyjątkowo istotne, banki i firmy pożyczkowe zarządzały ryzykiem kredytowym nie poprzez odpowiedzialną selekcję swoich kredytobiorców, lecz za pośrednictwem nowych, bądź też wykorzystywanych w nowy sposób, instrumentów finansowych, które należy poznać, aby zrozumieć anatomię tego kryzysu.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk