• Odbierz prezent
Ważniejszy wzrost płacy minimalnej czy ochrona zatrudnienia?
  • Rozmowy o wzroście płacy minimalnej w 2021 roku oraz o wskaźniku wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej trzeba oprzeć na twardych realiach wyzwań jakie tworzy dla gospodarki i rynku pracy koronowirus – uważa Konfederacja Lewiatan i apeluje do przedstawicieli związków zawodowych i rządu.
  • Skutecznie udało się uchronić przez dużą redukcją zatrudnienia w II i III kwartale 2020 r., ale odbyło się to przede wszystkim dzięki nadzwyczajnym oszczędnościom przedsiębiorców i uruchomieniu dodatkowych źródeł kapitału oraz instrumentom wsparcia z tarcz antykryzysowych.

Komentarz prof. Jacka Męciny, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

Wzrost płacy minimalnej czy ochrona zatrudnienia? – taki dylemat rysuje się w perspektywie rozmów o płacy minimalnej w 2021 roku. Najgorsze jednak wciąż przed nami, spowolnienie w IV kwartale 2020 r. i I kwartale 2021 będzie faktem nawet bez uderzenia drugiej fali pandemii COVID -19, choć wielu ekspertów wieszczy takie zagrożenie. Dlatego przystępując do negocjacji wskaźników wzrostu minimalnego wynagrodzenia i płac w sferze budżetowej musimy myśleć o rynku pracy i ochronie miejsc pracy.

Ważniejszy wzrost płacy minimalnej czy ochrona zatrudnienia? - 1

Trzeba twardo stąpać po ziemi

Zdaniem Konfederacji Lewiatan w 2021 roku musimy w sprawie wysokości płacy minimalnej zachować realizm i twardo stąpać po ziemi. Przedsiębiorcy mają nadzieję, że nie będą się już pojawiać mało realistyczne pomysły polityków na skokowe wzrosty płacy minimalnej, a negocjacje jej dotyczące zostaną, jak stanowi ustawa pozostawione wyłącznym kompetencjom partnerów w Radzie Dialogu Społecznego. Jeśli chcemy uniknąć kłopotów na rynku pracy w kolejnym roku, w ryzach trzymać musimy wszelkie inicjatywy związane ze wzrostem kosztów pracy. Priorytetem będzie bowiem ratowanie miejsc pracy i firm, mocno dotkniętych skutkami pandemii i coraz bardziej realistycznej wizji dużego spowolnienia gospodarczego. Rozmowy na ten temat odbywać się będą w Zespole ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych RDS, w którym prowadzone są negocjacje.

Przypomnijmy, że płaca minimalna wynosi w 2020 – 2 600 zł, a stawka godzinowa 17 zł brutto. Oznacza to, że płaca minimalna w relacji do przeciętnej pensji zbliża się do poziomu 50% przeciętnego wynagrodzenia, ale go jeszcze nie osiąga. Ta referencyjna relacja 50% przeciętnego wynagrodzenia powinna być ściśle przestrzegana i choć perspektywa roku 2021 jest wyjątkowa, ważne jest potwierdzenie znaczenia tej relacji przed rozpoczęciem rozmów pomiędzy związkami zawodowymi i pracodawcami.

Apel o odpowiedzialność partnerów społecznych

Warto przypomnieć, że wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę, jest corocznie przedmiotem negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego, a Rada Ministrów, w terminie do 15 czerwca każdego roku, przedstawia Radzie Dialogu Społecznego proponowaną wysokość płacy minimalnej oraz wskaźniki makroekonomiczne. W tym roku zgodnie z ustawą COVID- 19 nastąpiła zmiana ustawowych terminów i propozycje rządu partnerzy otrzymają do 31 lipca br. mając tylko 10 dni na ustalenie 3 podstawowych wskaźników tj. płacy minimalnej, wskaźnika wzrostu wynagrodzeń dla sfery budżetowej i wskaźnika waloryzacji emerytur i rent. Te rozmowy, nie tylko ze względu na krótsze terminy, będą trudne, bo przecież mamy świadomość kłopotów gospodarczych, nasilenia się negatywnych zjawisk społecznych i bardzo złej kondycji budżetu, a to wszystko w warunkach wciąż nie znanego zagrożenia pandemią. Dlatego Lewiatan apeluje o rozwagę i odpowiedzialność partnerów społecznych i przywrócenie rangi negocjacjom w RDS. Nikt lepiej niż pracodawcy i reprezentanci pracowników nie jest w stanie ocenić sytuacji, dlatego politycy tym razem powinni wsłuchać się głosy płynące z Rady Dialogu Społecznego i cofnąć do drugiego rzędu.

Warto przypomnieć, że ustawa gwarantuje weryfikację wysokości płacy minimalnej o inflację, a dodatkowo, jeżeli inflacja w roku poprzednim była wyższa od zakładanej o wskaźnik weryfikujący. Dodatkowo, jeżeli w roku, w którym odbywają się negocjacje, wysokość minimalnego wynagrodzenia będzie niższa od połowy wysokości przeciętnego wynagrodzenia, stopień wzrostu minimalnego wynagrodzenia, zwiększa się dodatkowo o 2/3 wskaźnika prognozowanego realnego przyrostu produktu krajowego brutto. Natomiast wysokość minimalnej stawki godzinowej jest corocznie waloryzowana o wskaźnik wynikający z podzielenia wysokości minimalnego wynagrodzenia ustalonej na rok następny przez wysokość minimalnego wynagrodzenia obowiązującą w roku, w którym odbywają się negocjacje.

Ochrona miejsc pracy przede wszystkim

Choć nieznane są jeszcze wskaźniki, które rząd przedstawi zapewne na koniec lipca br. wiemy, że w opinii przedsiębiorców trudno będzie zaakceptować jakikolwiek wzrost płacy minimalnej, mimo, że inflacja na pewno, mimo prognozowanego spadku w II połowie roku, będzie wysoka. W perspektywie 2021 roku kluczowa będzie ochrona miejsc pracy i ograniczanie redukcji zatrudnienia, które niestety w opinii pracodawców będzie nie do uniknięcia. Stąd powszechna zgoda na podniesienie zasiłku dla bezrobotnych i postulat utrzymania instrumentów ochrony miejsc pracy z Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zaproponowane w Tarczy 4.0.

W 2021 roku płaca minimalna powinna wynosić tyle, ile w tym roku

Pracodawcy z Konfederacji Lewiatan postulują utrzymanie wysokości płacy minimalnej w 2021 roku na poziomie roku 2020 tj. kwoty 2 600 zł, a zatem także utrzymanie stawki godzinowej na niezmienionym poziomie 17 zł brutto. Ale oczywiście będziemy rozmawiać z partnerami związkowymi i rządem. Kwestią negocjacji jest ewentualna weryfikacja wysokości płacy minimalnej, ale tylko o wskaźnik inflacji oraz 2/3 przewidywanego wzrostu PKB. Zakładając przewidywany wskaźnik inflacji na poziomie 2,5% oraz wzrost PKB na poziomie ok. 2% ustawowy mechanizm zagwarantowałby wzrost płacy minimalnej odpowiednio o 65 zł oraz 33 zł czyli łącznie o 98 zł tj. do wysokości 2698 zł. I to jest umowna granica kompromisu w opinii pracodawców.

Aby zrealizować cel utrzymania wysokości minimalnego wynagrodzenia z 2020 roku (2 600 zł), konieczna będzie ustawowa interwencja, zgodnie bowiem z art. Art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, ustawa gwarantuje wzrost płacy minimalnej na kolejny rok w stopniu nie niższym niż prognozowany na dany rok wskaźnik cen. Uzasadnieniem dla zawarcia porozumienia partnerów społecznych w tej sprawie jest zagrożenie kryzysem na rynku pracy i przeciwdziałanie negatywnym skutkom pandemii. Apelując o takie porozumienie do strony związkowej, konieczne będzie zagwarantowanie w przyszłym roku, przy założeniu poprawy sytuacji gospodarczej i na rynku pracy, rozpoczęcia negocjacji od poziomu płacy minimalnej odpowiadającej relacji 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Alternatywą jest tylko ustawowy wzrost wynagrodzenia minimalnego, zgodny ze wskaźnikami i wtedy minimalne wynagrodzenie w 2021 roku wynosiłoby nie więcej niż 2 700 zł, a minimalna stawka godzinowa 18 zł.

Kompromis jest możliwy

Taka propozycja jest uczciwym postawieniem sprawy. Dziś musimy myśleć o ochronie miejsc pracy i rynku pracy – dlatego decydujemy się na utrzymanie w ryzach w kolejnym roku wysokości minimalnego wynagrodzenia i stawki godzinnej, ale jutro, gdy zagrożenie kryzysem zostanie zażegnane, związkowcy i pracodawcy, przystępując do rozmów o płacy minimalnej na kolejne lata – poziom minimalnego wynagrodzenia powinni ustalać wychodząc od zagwarantowania 50% relacji do przeciętnego wynagrodzenia, następnie utrzymania automatycznej waloryzacji o wskaźnik inflacji i negocjacji docelowej wysokości płacy minimalnej w oparciu o 2/3 prognozowanego wskaźnika wzrostu PKB. Ta propozycja powinna zostać poddana konsultacjom partnerów społecznych, do których teraz i w przyszłości muszą zostać przypisane wyłączne kompetencje w zakresie negocjacji wzrostu płacy minimalnej i minimalnej stawki godzinowej.

Co do wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej uważamy, że punktem wyjścia, przy założeniu zamrożenia płac powinna być planowana inflacja, czyli wzrost o przewidywany wskaźnik – przewidywane 2,5%, przy czym wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w sektorze ochrony zdrowia z uwagi na wyzwania związane z COVID – 19 powinien być wyższy. Wyższy wskaźnik wzrostu warto też rozważyć dla inspekcji sanitarnej, nauczycieli i pracowników nauki. Taki wstępny pakiet negocjacyjny w sferze płac warto zaproponować, licząc, że strona związkowa rozumiejąc powagę sytuacji będzie skłonna do zawarcia kompromisu w ramach zarysowanego stanowiska negocjacyjnego proponowanego przez pracodawców.

Autor jest też przewodniczącym Zespołu ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych w RDS i pracownikiem Uniwersytetu Warszawskiego

Konfederacja Lewiatan


Wiadomości prasowe

Wiadomości prasowe, dostarczane m.in. ze spółek giełdowych, Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, Startup'ów oraz mikro przedsiębiorstw

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk