• Odbierz prezent
W 2020 roku wiele polskich firm przeszło przymusowy kurs cyfryzacji. Czy wpłynie to pozytywnie na polski rynek?

Wielu polskich przedsiębiorców rok 2020 zapamięta na długie lata. Głównie ze względu na wszechobecną pandemię COVID-19. Na podstawie zmian, które musiały zajść na przestrzeni ostatniego czasu niektóre gałęzie gospodarki, trochę z konieczności, musiały poczynić postęp technologiczny. Jak zatem pandemiczny okres przełoży się na zmiany dla polskich przedsiębiorców?

- Rzeczywiście rok 2020 przejdzie do historii najnowszej jako jeden z ciekawszych i będzie jeszcze długo analizowany. Jak zamknie się dla eksporterów jeszcze jest trudno przewidzieć bo zawsze ostatni kwartał roku jest okresem żniw dla wielu branż. Raczej można się spodziewać że zobaczymy globalne spadki, ale jak one będą duże zależy od naszych nastrojów na koniec roku. Najważniejsza będzie nasza skłonność do wydawania pieniędzy tak prywatnych jak i firmowych ponieważ właśnie wstrzymywanie obrotu kapitału z powodu zagrożenia kryzysem nasila jego intensywność. Nie można się jednak temu dziwić ponieważ w niepewnych czasach, firmy i ludzie chcą trzymać kapitał przy sobie. - Uważa Sebastian Sadowski-Romanov, Prezes firmy doradczej Itro.

Jak się okazuje pandemia koronawirusa nie wpłynęła znacząco na segment eksportu wśród polskich firm. Większość z rodzimych przedsiebiorców raczej nie szuka aktywnie dostawców tylko czeka na spływające zamówienia. Jednak w dobie pandemii COVID-19 jeszcze bardziej znaczący stał się świat cyfryzacji. Wiele firm przeniosło swoje zasoby do internetu i wykorzystuje platformy czy portale zakupowe do sprzedaży swoich produktów czy usług.

- Polski eksport jest raczej eksportem pasywnym i większość polskich firm czekam na spływające zapytania i zamówienia, a nie aktywnie poszukuje rynków zbytu. Silnym czynnikiem aktywizującym działania eksportowe są dotacje, a te głównie dotyczą refundacji kosztów związanych z udziałem w targach międzynarodowych, a jak wiemy z powodu pandemii większość imprez została odwołana i przeniesiona na kolejny rok. Pandemia i konieczność zachowania dystansu społecznego wymusiła na wielu firmach przejście do świata cyfrowego. Spotkania online, sklepy internetowe, wykorzystanie portali społecznościowych do sprzedaży swoich usług i produktów zaczyna robić się normą. To jest dobre dla eksporterów, bo tak naprawdę to firmy aktywnie poszukujące klientów za granicami kraju są prekursorami takiej aktywności. Firma Itro od dawna jest nastawiona w swoich działaniach na dotarcie do klienta za pomocą Internetu. Wykorzystujemy globalny potencjał Internetu, który skurczył nasz świat do globalnej wioski. Dziś w 5 minut możemy dotrzeć do klientów z USA, Australii, Chin czy Peru za pomocą kilku kliknięć na klawiaturze naszego komputera. Tak naprawdę nowe kompetencje cyfrowe będą decydować o pozycji na rynku i dzięki pandemii możemy zobaczyć jak będą się zmieniały pozycje liderów, tak jak kiedyś smartfony zmieniły branże telekomunikacyjną tak dziś COVID-19 zmieni bardzo wiele branż. - mówi Sebastian Sadowski-Romanov

Można by przypuszczać, że zmiany spowodowane pandemią będą miały także pozytywne efekty w kolejnych latach dla polskich przedsiębiorców.


Sebastian Sadowski-Romanov

Prezes Zarządu ITRO Sp. z o.o. Posiada wieloletnie doświadczenie w działalności importowo-eksportowej w sektorze MŚP na rynku międzynarodowym – Unii Europejskiej, Unii Celnej, Chin i USA –bezpośrednio jako przedsiębiorca i jako konsultant (43 l.).

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk