• Odbierz prezent
Uwaga, będzie się działo walutach! Kurs euro (EUR), dolara (USD) i złotego (PLN): zobacz, co zachwieje tymi walutami w nadchodzącym tygodniu
fot. Kurs euro, dolara i złotego: zobacz, co zachwieje tymi walutami w nadchodzącym tygodniu

Sytuacja na rynkach walutowych zależy teraz w większym stopniu od obaw dotyczących recesji niż od polityki banków centralnych czy różnic w stopach procentowych. Polski złoty oparł się tej tendencji, choć dane PMI zjechały w dół. Doprowadziło to do spadków wycen podwyżek stóp procentowych, wyraźnie wzrosła też niepewność w zakresie dalszych kroków RPP.

Najlepiej radzącymi sobie w ostatnim tygodniu walutami były te uznawane za bezpieczne: przodowały jen japoński i dolar amerykański, jednak frank szwajcarski również radził sobie dobrze, zajmując czwartą pozycję, za dolarem kanadyjskim. Wydaje się, że jen próbuje powrócić na pozycję waluty safe haven, odrabiając niewielką część strat, jakich doświadczył w ostatnich miesiącach. W tym samym czasie wyraźnie spadały rentowności obligacji, pikowały również indeksy akcji.

Pierwsza połowa roku była brutalna dla aktywów ryzykownych, a zeszły tydzień był dla niej odpowiednim zakończeniem. Waluty rynków wschodzących w większości notowały straty względem dolara, ale w znacznej mierze utrzymały się w parze z walutami europejskimi – niskie wyceny i ogromne różnice stóp procentowych na ich korzyść wydają się zachęcać część inwestorów.

Obawy dotyczące recesji wzrosły do naszym zdaniem nieuzasadnionego poziomu, co sprawia, że publikowany w tym tygodniu (08.07) raport NFP (non-farm payrolls) z amerykańskiego rynku pracy będzie bardzo istotny. Spodziewamy się kolejnego silnego raportu, pokazującego przyrost miejsc pracy powyżej trendu, rekordowo niskie bezrobocie i przyzwoity nominalny wzrost płac, co powinno nieco złagodzić niepokoje. Opublikowane zostaną również minutki z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej (06.07) i podobny dokument opisujący dyskusję Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego (07.07). Powinny one rzucić światło na to, jak bankierzy centralni chcą pogodzić ograniczenie inflacji i ryzyko gwałtownego spowolnienia gospodarczego.

Zobacz także: Zerknij, ile kosztuje jeden rubel, dolar, euro, frank, forint, jen, korona, funt

 

 

PLN

Polski złoty zakończył ubiegły tydzień na niemal niezmienionym poziomie w parze z euro, nieznacznie poniżej psychologicznego poziomu 4,70. Można uznać to za niezły wynik, biorąc pod uwagę niesprzyjające otoczenie zewnętrzne i ponure dane z krajowej gospodarki. Te ostatnie obejmują czerwcowy odczyt PMI dla przemysłu, który na poziomie 44,4 pkt sugeruje wyraźną recesję sektora. Dane o aktywności gospodarczej niestety wyraźnie rozjeżdżają się z danymi o inflacji, która zgodnie ze wstępnym odczytem wyniosła w czerwcu 15,6%, osiągając kolejny rekord.

Dane PMI doprowadziły do spadków wycen podwyżek stóp procentowych – rynek nie ma już przekonania, że stopy przebiją 8%. Wyraźnie wzrosła niepewność w zakresie tego, jakie kroki podejmie Rada Polityki Pieniężnej w tym tygodniu i później. W przypadku oczekiwań prognostów trudno mówić o konsensusie – rozstrzał dotyczący nadchodzącej podwyżki stóp jest duży (50–100 pb.), a część prognoz może być jeszcze aktualizowana. Pojawiają się też głosy, że – w kontekście pogorszenia danych makro – RPP powinna wstrzymać się z podwyżkami. O ile wygląda na to, że koniec podwyżek zbliża się wielkimi krokami, o tyle w obliczu ciągle wysokiej, a potencjalnie i rosnącej inflacji pauza w cyklu czy też natychmiastowe zakończenie go na tym etapie mogłyby wysłać niewłaściwy sygnał zarówno rynkom, jak i uczestnikom życia gospodarczego.

W kontekście posiedzenia RPP równie istotne, jeśli nie istotniejsze niż sama decyzja, będą sugestie dotyczące dalszych kroków, dlatego najbliższą, prawdopodobnie piątkową konferencję prasową przewodniczącego Rady Adama Glapińskiego będziemy obserwować ze szczególną uwagą.

Zobacz także: Koniecznie sprawdź aktualne prognozy i przekonaj się, ile złotych możesz zapłacić za waluty

 

EUR

Inflacja w strefie euro nie wykazuje jeszcze oznak osiągania szczytu, które są widoczne w przypadku inflacji w USA – częściowo ze względu na większy wpływ na nią cen energii, a częściowo z powodu ogólnego opóźnienia w danych. Nieznaczny spadek głównej miary, który zaobserwowaliśmy w zeszłym tygodniu, był w całości spowodowany jednorazowymi działaniami administracyjnymi w Niemczech, zaś uwagę skupił na sobie nieprzyjemny, dwucyfrowy odczyt w Hiszpanii. Bardziej pozytywny, lecz właściwie niezauważony, był spadek stopy bezrobocia w strefie euro do rekordowo niskiego poziomu.

Na najbliższym posiedzeniu EBC (21.07) niemal pewna jest podwyżka stóp procentowych o 25 pb., a na wrześniowym – prawdopodobna o 50 pb. Uważamy, że w obecnej cenie wspólnej waluty zawiera się wiele niekorzystnych wieści i ma ona przestrzeń do istotnego umocnienia w parze z dolarem amerykańskim, gdy sytuacja aktywów ryzykownych ulegnie stabilizacji.

Zobacz także: Ekonomiści Credit Agricole zrewidowali prognozę dla walut: kurs euro (EUR), kurs dolara (USD)

 

USD

W zeszłym tygodniu pojawiły się zachęcające oznaki, że inflacja w USA może jeszcze nie spada, ale przynajmniej też nie rośnie. Bazowa dynamika indeksu cen wydatków konsumpcyjnych (PCE) wzrosła poniżej oczekiwań i wydaje się, że ustabilizowała się na zanualizowanym poziomie ok. 4%. Jest on powyżej strefy komfortu, lecz znacznie poniżej dynamiki CPI. Ceny żywności i surowców energetycznych przestały rosnąć, a niektóre nawet spadają, więc w nadchodzących miesiącach możemy zaobserwować spadek inflacji.

Obecnie uważamy, że kolejna podwyżka o 75 pb. ze strony Fedu 27.07 jest mało prawdopodobna, co jest co najmniej umiarkowanie pozytywną wiadomością dla euro i ogólnie aktywów ryzykownych.

Zobacz także: Epokowe momenty, kace, upadek, czyli o hegemoni amerykańskiej waluty słów kilka

 

Informacje zawarte w niniejszym dokumencie służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady. Ebury nie ponosi odpowiedzialności za konsekwencje działań podjętych na podstawie informacji zawartych w raporcie. Ebury Partners Belgium NV / SA jest autoryzowaną i regulowaną przez Narodowy Bank Belgii instytucją płatniczą na mocy ustawy z dnia 11 marca 2018 r., zarejestrowaną w Crossroads Bank for Enterprises pod numerem 0681.746.187.


Roman Ziruk

Członek zespołu analitycznego Ebury, wielokrotnie nagradzanego za trafność prognoz walutowych i regularnie zajmującego wysokie miejsca w rankingach Bloomberga. Ebury to globalna firma posiadająca status instytucji pieniądza elektronicznego, która pomaga eksporterom i importerom rozwijać biznes na rynkach zagranicznych. Fintech eliminuje bariery w obszarze rozliczeń, finansowania handlu, transakcji walutowych oraz zarządzania ryzykiem kursowym. Umożliwia dokonywanie transakcji w ponad 130 walutach (w tym chiński juan, czeska i szwedzka korona, lira turecka, rupia indyjska, real brazylijski, tajski bat, meksykańskie peso). Autora możesz obserwować na LINKEDIN TWITTER  

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk