• Odbierz prezent
USA- Donald Trump rozpoczął 3-stopniowy proces ożywienia gospodarczego. Czy koronawirus zostanie pokonany?

Donald Trump przedstawił 3 etapy, według których mają postępować gubernatorzy powracających do normalności stanów w USA. Shutdown ma być znoszony po tym jak wykazana zostanie „spadkowa trajektoria” nowych przypadków COVID-19 w ciągu 14 dni.

Czy ta decyzja nie zapada zbyt wcześnie?

Donald Trump powiedział reporterom na konferencji prasowej zorganizowanej w Białym Domu: „Nie otwieramy wszystkich naraz, lecz wykonujemy jeden ostrożny krok”. Te słowa miały zapewne uspokoić wielu zaniepokojonych decyzją obserwatorów rynku, po tym jak na początku kwietnia Donald Trump zapowiedział otwarcie gospodarki z „wielkim hukiem”.

Plan jest zbiorem zaleceń, a nie rozkazów dla gubernatorów poszczególnych stanów USA. Jest to pewnego rodzaju krok wstecz wykonany przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jeszcze w poniedziałek Donald Trump z przekonaniem mówił, że ma całkowitą władzę, aby nakazać ponowne otwarcie lub pozostanie zamkniętym. Obecnie jasno jest powiedziane, iż odpowiedzialność za decyzje spoczywa na barkach władz stanowych, a nie federalnych. Zrzucenie ciężaru ewentualnych konsekwencji w przypadku nawrotu pandemii spadnie na gubernatorów, a Prezydentowi USA zapewni ochronę polityczną. Zmiana strategii spowodowana jest szeroką krytyką, która spadła na Donalda Trumpa w ostatnich tygodniach. Często padały stwierdzenia, iż Prezydent lekceważy powagę sytuacji związaną z pandemią koronawirusa.

Nie brakuje krytycznych opinii

Ron Klain, który przewodniczył reakcji administracji Baracka Obamy podczas wybuchu Eboli oraz doradzał wiceprezydentowi Joe Bidenowi, jest bardzo krytyczny w stosunku do planu ogłoszonego przez Donalda Trumpa. Zamieścił wpis na Twitterze: „To nie jest plan. To powerpoint”. Zwraca uwagę, że nie zostały poruszone bardzo ważne kwestie takie jak na przykład: przepis umożliwiający przyspieszenie testów, czy też ustanowienie standardu poziomu choroby jaki musi być osiągnięty przed ekonomicznym otwarciem.

Joe Biden i Nancy Pelosi skrytykowali prezentację przedstawioną przez Prezydenta USA. Ich zdaniem brak jest w nim konkretów, a to właśnie testy powinny być kluczem do otwarcia kraju.

Jak przywrócenie normalności ma wyglądać w praktyce?

Stany, które spełniły kryteria mogą przejść do pierwszej fazy ponownego otwarcia. Jak powiedział Donald Trump, 29 stanów jest już na to gotowe i mogą wkrótce zakończyć shutdown. Zanim to nastąpi, najpierw szpitale powinny przeprowadzić „solidny program testowania”, który ma obejmować testy przeciwciał dla pracowników służby zdrowia. Poszczególne regiony w USA powinny utworzyć specjalne ośrodki badań przesiewowych i testowych dla osób z objawami. Placówki opieki zdrowotnej powinny być przygotowane na to, aby samodzielnie dostarczać środki ochrony osobistej. Natomiast w razie wzrostu nowych przypadków COVID-19 mają one być w stanie poradzić sobie z gwałtownie rosnącą liczbą zachorowań na koronawirusa.

Jak wyglądają wytyczne?

Pierwsza faza ożywienia ma pewne obostrzenia:

-unikać grup osób, w których znajduje się więcej niż 10 osób

-ograniczyć podróże do absolutnego minimum

-pracodawcy mają zachęcać do pracy zdalnej

-pracownicy biurowi powinni przebywać w zamkniętych pomieszczeniach

- szkoły pozostają zamknięte

Do normalnego funkcjonowania mogą wrócić: kina, restauracje, stadiony sportowe, a także ośrodki kulturalne. Szpitale mogą wznowić planowane operacje, a siłownie ponownie zostać otwarte.

W drugiej fazie można będzie przebywać w grupach do 50 osób, dozwolone będą podróże, które nie są konieczne, szkoły zostaną otwarte i będą się mogły odbywać obozy młodzieżowe, a szpitale dostaną zgodę na hospitalizacje chirurgiczne.

Faza trzecia nadal będzie się charakteryzowała wyższymi standardami higieny oraz przestrzeni między ludźmi, aby zapobiec bezobjawowemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Natomiast na tym etapie nie będą już obowiązywały ograniczenia dotyczące liczebności w miejscach pracy.

Jakie są powody takiej decyzji Donalda Trumpa?

Donald Trump widząc zatrważające statystyki stara się jak najszybciej doprowadzić do ożywienia gospodarki USA. Dla przypomnienia, koronawirus doprowadził do utraty pracy wielu Amerykanów. Wniosek o zasiłek dla bezrobotnych złożyło już ponad 20 milionów obywateli Stanów Zjednoczonych. Nie mogło oczywiście być inaczej skoro 90% kraju otrzymało nakaz pozostania w domu. Jak powiedział Donald Trump: „Długotrwała blokada w połączeniu z przymusową depresją gospodarczą spowodowałaby ogromne i szeroko zakrojone żniwo dla zdrowia psychicznego”. Prezydent USA stara się otworzyć rynek nie tylko ze względów ekonomicznych, ale i społecznych. Długotrwały paraliż państwa mógłby bowiem doprowadzić do wzrostu nadużycia alkoholu i narkotyków, a także doprowadzić do chorób serca oraz samobójstw.

W kontekście nadchodzący zmian, warto pamiętać, że to właśnie chęć zbyt wczesnego powrotu do normalności jest główną obawą strategów z banku Morgan Stanley. Z kolei amerykański inwestor specjalizujący się w przewidywaniu kryzysów Alan B. Lancz określa, iż najbliższe 45 dni będzie najważniejsze w gospodarczej historii USA.

Walka z pandemią koronawirusa w Polsce

W naszym kraju również dochodzi do znaczących zmian. Od czwartku 16 kwietnia mamy w Polsce obowiązek zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Natomiast od 20 kwietnia zniesione zostaną pewne obostrzenia. Lasy i parki nie będą już objęte zakazem wstępu, jednak place zabaw nadal pozostaną zamknięte. W sklepach do 100 metrów kwadratowych będą mogły być obsługiwane 4 osoby na każdą kasę, a w większych 1 osoba na każde 15 metrów kwadratowych. W kościołach będzie mogła przebywać 1 osoba na każde 15 metrów kwadratowych. Młodzież powyżej 13 roku życia będzie się mogła przemieszczać samodzielnie. Zezwolone będzie podróżowanie w celach rekreacyjnych. We wszystkich przypadkach wciąż trzeba jednak będzie zachowywać dystans względem innych osób oraz zasłaniać twarz.

 


Marcin Widerski

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk