• Odbierz prezent
Tydzień temu zachwycały, ale tym razem przyniosły potężne straty. O czym mowa?

Właśnie się zakończyła sesja w Stanach Zjednoczonych. To doskonały moment, aby podsumować rezultaty poszczególnych indeksów w tym tygodniu.

Chińska giełda złapała zadyszkę

Bilans poprzedniego tygodnia wypadł dla chińskich indeksów wręcz spektakularnie. Przypomnijmy, że Shanghai B-Share wzrósł o +7,59% natomiast Shanghai Composite o +7,31%. Tym razem już nie było tak różowo, ponieważ straciły one odpowiednio: -3,72% i -5,87%. Jednak nie było to dla nas zbyt dużym zaskoczeniem, ponieważ już znacznie wcześniej wyznaczyliśmy silną strefę oporową, w której faktycznie pojawiła się agresywna podaż.

Selektywność jest w cenie

Patrząc na główne indeksy, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z trendem bocznym. Jednak przyglądając się szczegółowo dokonaniom poszczególnych indeksów, okaże się, iż globalny kapitał jest coraz bardziej wybredny. Nie kupuje wszystkiego jak leci tak jak to miało miejsce w połowie marca. Obecnie bardzo starannie wyszukiwane są rynki niedowartościowane. Efektem takiej strategii, są w tym tygodniu wzrosty: w Norwegii (+5,01%), Turcji (+3,46%), Szwecji (+3,42%). Jednak najmocniejszy okazał się w tym tygodniu amerykański indeks Dow Jones Transportation, który zyskał +6,31%.

Czarny koń, który utrzymał rewelacyjną formę

W poprzednim tygodniu, jednym z najmocniej rosnących indeksów na świecie, był argentyński Merval. Wzrósł wtedy na wartości +7,28%. To jednak nie koniec szarży byków, ponieważ tym razem dołożył kolejne +5,18%.  

 Merval

Wykres: Argentyński indeks Merval (10 dni)


Marcin Widerski

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk