• Odbierz prezent
Trader21 - zarobił więcej na książce czy inwestycjach?

1. Jakimi środkami trzeba dysponować, żeby myśleć o inwestowaniu?

Nie ma czegoś takiego jak minimalne środki pod inwestycje. Prawie wszyscy ze znanych mi inwestorów zaczynali z poziomu, który z perspektywy czasu wydaje się śmiesznie niski. Nie jest ważne czy zaczynamy inwestowanie od 5 tys, 100 tys czy miliona złotych. Ważne jest aby wiedzieć co się robi. Aby zakup danego aktywa wynikał z wiedzy i zrozumienia, a nie tego że znajomy podzielił się tipem czy Trader21 na YT wspomniał o jakimś tanim rynku akcji. Bardzo ważne jest także aby na początku inwestować w aktywa o jak najniższej zmienności gdyż większość osób, zwłaszcza bez dużego doświadczenia bardzo emocjonuje się wahaniami cen. Emocje, z kolei jak wiadomo są najgorszym doradcą. 

2. Czy mógłbyś podać jakiś konkretny przykład? Co masz na myśli mówiąc o zmienności. 

Dobrze, załóżmy że masz pewną wiedzę na temat metali szlachetnych. Wiesz, że cena złota rośnie w otoczeniu negatywnych rzeczywistych stóp procentowych. Chodzi o sytuację, w której oprocentowanie lokat czy obligacji rządowych jest niższe niż inflacja. Idealnie jednocześnie jeżeli inflacja rośnie i dolar wchodzi w 8 letni cykl spadkowy. 

Teraz masz do wyboru inwestycję w złoto w postaci fizycznej lub spółki zajmujące się wydobyciem złota. Ja na przykład posiadam od lat zarówno złoto jak i akcje spółek wydobywczych lecz osoba, która dopiero zaczyna inwestować powinna skupić się wyłącznie na złocie. Związane jest to właśnie ze zmiennością. Przypuśćmy, że tydzień temu kupiłeś 10 uncji złota za 60 tys. zł. W ciągu tygodnia cena złota spadła o 5%. Twoje złoto jest zatem warte 57 tys. zł. Nie ma tragedii. A teraz wyobraź sobie, że te same pieniądze włożyłeś w ETF GDXJ w skład którego wchodzą spółki zajmujące się wydobyciem złota, a którego cena zmienia się 3-4 razy silniej niż cena kruszcu. Wartość twojej obniżyła się o 20%. Z hipotetycznych 60 tys zł zrobiło się 48 tys zł. Na koncie maklerskim czerwonym kolorem widnieje 12 tys zł straty. 

Wyobraź sobie jak to wpłynie na psychikę osoby, która dopiero zaczyna inwestować? Ze zmiennością trzeba się oswoić. Nie da się przeczytać dziesiątek książek i wyłączyć emocji. Na to potrzeba lat. Tym samym nie jest ważne od jakiego kapitału zaczynasz inwestycje lecz od tego aby aktywa które masz w portfelu były możliwie jak najmniej zmienne. 

3. Czy uważasz, że osiąganie ponadprzeciętnych stóp zwrotu jest możliwe w długim terminie?

W długim terminie akcje generują około 10% zwrotu rocznie, REIT’y czyli fundusze nieruchomości komercyjnych 9%, obligacje 6%. Dla odmiany przeciętny inwestor osiąga 2% zwrotu. Jest to mniej niż inflacja. Dzieje się tak, gdyż większość osób nie ma pojęcia co i dlaczego kupuje. Działa to na zasadzie: „Wszyscy kupują fundusze akcji to ja też kupię. Bitcoin to chyba przełomowa technologia i w ostatnich miesiącach urósł z tysiąca do prawie 20 tysięcy. Kupuję zatem bo w telewizji mówią że będzie po 100 tysięcy. Ceny mieszkań rosły przez 5 lat więc czemu nie miałyby rosnąć dalej?” Niestety ale taką logiką kieruje się większość osób. Zacznijmy od edukacji, zrozumienia specyfiki akcji, nieruchomości, metali szlachetnych czy surowców i wtedy będziemy mogli wyrobić przyzwoite stopy zwrotu. Co ważne wybierając poszczególne aktywa powinniśmy unikać drogich, aktywnie zarządzanych funduszy inwestycyjnych gdyż ponad 82% z nich w długim terminie wypada gorzej niż średnia dla rynku. Opłaty za zarządzanie, wejście i wyjście, prowizje od wypracowanego zysku niestety robią swoje. Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza. 

4. Jaki rodzaj aktywów poleciłbyś osobie, która dopiero zaczyna inwestować?

Część kapitału ulokowałbym w złocie. Drugą część w ETF-ie zapewniającym ekspozycję na najtańsze rynki akcji. Mój ulubiony SDEM (Super Dividend Emerging Markets) wypłaca obecnie ok 7% dywidendy. Cześć kapitału ulokowałbym w REIT-ach gdyż obecnie można znaleźć takie, które wypłacają ponad 8% dywidendy. Kupując czy to ETF na akcje czy na REIT-y musimy być świadomi, że jeżeli dojdzie do spadków w USA to rozleją się one na cały świat. Tym samym posiadane przez nas tanie aktywa, tymczasowo staną się jeszcze tańsze. W tym miejscu przechodzimy do gotówki w której powinniśmy przy obecnym stanie rynku przechować 25-30% kapitału. Co do waluty to zdecydowanie preferuję CHF, który w okresach niepokoju naturalnie się umacnia. Poza tym Szwajcarski Bank Centralny sztucznie zaniża kurs helweckiej waluty, co z czasem może skończyć się powtórką ze sławnego poniedziałku 15- stycznia 2015 roku. 

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Dawid Augustyn

Redaktor naczelny FXMAG. Prezes zarządu InField Group, współtwórca projektu TradingDot. Od 2004 roku aktywny inwestor na rynkach finansowych. Propagator klasycznych metod inwestycyjnych, autor koncepcji Foolish Money. Transakcje i analizy Dawida możesz śledzić na TradingDot

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk