• Odbierz prezent
Tak nisko jeszcze nie było - RPP po raz kolejny obniża stopy procentowe!

Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu (8 kwietnia) podjęła kolejną w ostatnim czasie decyzję o obniżce stóp procentowych, podyktowaną sytuacją związaną z pandemią koronawirusa. Obniżka tym razem również wyniosła 50 punktów bazowych, co oznacza pogłębienie historycznie niskiego poziomu stóp.

 

Środowa obniżka stóp procentowych oznacza zmianę:

  • Stopy referencyjnej z 1,00% do obecnych 0,50%
  • Stopy lombardowej z 1,50% do obecnych 1,00%
  • Stopy redyskontowania weksli z 1,05% do obecnych 0,55%
  • Stopy dyskontowania weksli z 1,1% do obecnych 0,6%

 

Mimo tego, że o kolejnej obniżce stóp procentowych wspominało wielu komentatorów, temat ten poruszał również jeden z członków RPP, Eryk Łon, to dzisiejsza decyzja jest pewnym zaskoczeniem. Zwiększenie aktywności NBP związane jest z zagrożeniem recesji gospodarczej spowodowanej pandemią koronawirusa. RPP chce stymulować gospodarkę poprzez kolejną obniżkę stóp, wcześniej wprowadzając również pierwszy w historii NBP program luzowania ilościowego, a także kredyty wekslowe dla banków.

Kolejne (jednodniowe) posiedzenie RPP zaplanowane jest na piątek 17 kwietnia. Niewykluczone, że na nim również zostana podjęte kolejne decyzje związane z walka z nadchodzącym kryzysem.

 

Kolejna obniżka stóp procentowych oznacza niższe raty kredytów i jednocześnie mniej korzystne oprocentowanie lokat i depozytów.

Poprzednia "kryzysowa” obniżka stóp procentowych miała miejsce 17 marca - wówczas stopa referencyjna, po ponad pięciu latach gołębiej stagnacji, została obniżona o 50 pkt. bazowych, do poziomu 1,00%, co było najniższym poziomem stóp w historii NBP.

Polski złoty zareagował niewielkim umocnieniem na decyzje RPP - kurs EUR/PLN spadł z 4,545 do 4,538, zaś USD/PLN z 4,182 do 4,174.

Czytaj także: NBP wytoczył ciężkie działa przeciwko koronawirusowi - najniższe stopy w historii i zabawki dużych banków centralnych już w grze

Idąc w ślady czołowych banków centralnych, Narodowy Bank Polski we wtorek 17 marca postanowił wytoczyć ciężkie dział działa przeciwko spowolnieniu gospodarczemu, które w dominującym stopniu wywołała pandemia koronawirusa. Rada Polityki Pieniężnej po pięciu latach utrzymywania poziomu stóp procentowy.. Czytaj
NBP wytoczył ciężkie działa przeciwko koronawirusowi - najniższe stopy w historii i zabawki dużych banków centralnych już w grze

 

Gotowi na kryzys w każdej postaci?

O godz. 16 odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezesa NBP Adama Glapińskiego, który wyjaśniał z jakiego powodu RPP podjęła decyzję o kolejnej obniżce stóp procentowych. Wg prezesa był to krok konieczny do stawienia czoła nadchodzącemu kryzysowi i wręcz oczywisty, ze względu na działania podejmowane przez inne banki centralne. Kolejna obniżka o 50 punktów bazowych (zamiast dwóch po 25 pkt.) ma dać gospodarce mocny impuls, pobudzający ją do działania. Glapiński przewiduje również, że po obecnym kryzysie ekonomicznym nastąpią wojny gospodarcze (w tym m.in. walutowe), na które jednak NBP jest w pełni przygotowany. Wg prezesa NBP na wzrost wiarygodności Polski w oczach zagranicznych inwestorów wpływać będą niedawno powiększone rezerwy złota, które wynoszą obecnie rekordowe 229 ton, co stanowi 10% wartości rezerw dewizowych kraju. Glapiński zapomniał jednak wspomnieć, że i tak jest to o ponad połowę mniej niż wynosi europejska średnia (20,5%).

W swoim wystąpieniu wspomniał także o kontynuacji programu luzowania ilościowego, który zostanie rozszerzony o skup obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa. Dotychczas był on ograniczony do odkupowania od banków komercyjnych obligacji skarbowych na rynku wtórnym. Przypomnijmy, że w jego trzech przeprowadzonych dotychczas seriach NBP wykupił obligacje za łączna kwotę 18,98 mld złotych, co daje niemal 3% wartości wszystkich obligacji skarbowych. O niemal 19 mld złotych zwiekszyła się też podaż pieniądza w obiegu.

Prezes NBP stwierdził, że w obecnej sytuacji nie grozi nam inflacja, lecz wręcz przeciwnie - gospodarka w najbliższym czasie będzie musiała zmierzyć się z deflacją. Zapowiedzi Glapińskiego dają jasno do zrozumienia, że czekają nas kolejne serie zwiększania podaży polskiego złotego.

Prezes zapewnił jednak, że bank centralny z nowych emisji waluty nie finansuje rządowych wydatków, gdyż zakazuje tego Konstytucja (konkretnie art. 220 ust. 2).

Czytaj także: Banki centralne i złoto. Po co państwom rezerwy złotego kruszcu?

Na początku lipca Narodowy Bank Polski poinformował o zakupie niemal 100 ton złota, a także o planach sprowadzenia połowy obecnych polskich rezerw ze skarbca Banku Anglii. Czerwcowe zakupy kosztowały NBP ponad 16 mld złotych i były największymi nie tylko w całej historii Polski, ale także globalnie .. Czytaj
Banki centralne i złoto. Po co państwom rezerwy złotego kruszcu?

 

Banki reagują na niższe oprocentowanie

Na dzisiejszą niespodziewaną obniżkę stóp procentowych zauważalnie negatywnie zareagowały spółki z sektora bankowego notowane na warszawskim parkiecie. Trudno się temu dziwić - niższe stopy procentowe to mniejsze wpływy z oprocentowania kredytów, zaś przychody z odsetek to jedno z głównych źródeł finansowania banków. Dwukrotna obniżka stóp procentowych w ciągu ostatniego miesiąca wymiernie przełoży się na niższy wynik odsetkowy osiągany przez banki w nadchodzących kwartałach. Niskie stopy procentowe były relatywnie korzystne dla sektora bankowego w czasach względnej koniunktury, gdyż mimo niskiego oprocentowania kredytów zachęcały one przedsiębiorców i klientów indywidualnych do pożyczania pieniędzy, co pozwalało bankom na budowanie portfela kredytowego. W obecnej sytuacji nadchodzącej recesji banki będą zmuszone zarówno do wzięcia na siebie większego ryzyka jako kredytodawcy, a także do udzielania kredytów po niższych kosztach, co jest sytuacją w dwójnasób niekorzystną.

Na kolejna obniżkę stóp zareagowali akcjonariusze spółek bankowych. Na środowej sesji indeks sektorowy WIG-BANKI zamknął się z 7,19% stratą (4027,10 pkt.). Niemal wszystkie spółki bankowe notowane na warszawskim parkiecie (poza UniCredit i Idea Bank) zakończyły sesję z kilkuprocentową stratą. Liderem spadków był Bank Millennium, posiadający szczególnie duży portfel kredytów frankowych, którego akcje straciły dziś aż 12,29% (3,1840 PLN). Niewiele mniej, bo 10,40% stracił znacznie większy bank, jakim jest Pekao (54,9400 PLN). Sporo stracił również czołowy polski bank PKO BP, którego akcje spadły do 21,8000 PLN, tracąc 6,88%. Oba największe banki odpowiadają za niemal 60% wartości portfela indeksu WIG-BANKI. Spółki z sektora bankowego ciążyły dziś również indeksowi WIG20, który po początkowych wzrostach zakończył sesję na ponad półtora procentowym minusie (1579,18 pkt.).

Notowania: EURPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURPLN/

Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk