Publikacja: -
Wydarzenie: -
Pilne
FxMag Partner

Sztuczka dotycząca zarządzania pieniędzmi, o jakiej jeszcze nie słyszałeś

niaal fuller,, trading, wirtualne pieniądze, dyscyplina
Z artykułu dowiesz się:
- Jak aspekt handlu prawie zawsze umyka inwestorom

Nial FullerThe Trading Money Management ‘TRICK’ You’ve Never Heard Of

Istnieje  pewien aspekt tradingu, który umyka wielu traderom i może powoli niszczyć Twój rachunek (prawdę mówiąc, pewnie już to robi). Jako traderzy zawieramy transakcje mając do czynienia wyłącznie z cyframi na ekranie komputera; to wirtualna reprezentacja naszych ciężko zarobionych pieniędzy. W konsekwencji  jakże często zapominamy o tym, jaki wpływ ma na nas to, że nie możemy dotknąć, poczuć, powąchać lub zobaczyć pieniędzy, które zyskujemy lub tracimy handlując. Wpływ, jaki ma na nas brak fizycznej interakcji z pieniędzmi na koncie, jest bardzo realny i bardzo ważny...

Podstawową konsekwencją braku fizycznego kontaktu z pieniędzmi jest to, że stajemy  się niewrażliwi na ich prawdziwe znaczenie w realnym świecie.

 

Fizyczne pieniądze kontra wirtualne pieniądze

Pozwól, że spytam... który z podanych scenariuszy wywołałby u ciebie większą złość (albo inne emocje)? 

 

1) Jesteś przy bankomacie i wypłacasz 500 dolarów, ale robisz to nocą i ktoś nieoczekiwanie podbiega do ciebie, uderza, kradnie  pieniądze, a potem ucieka.

2) Siedzisz przy komputerze w bieliźnie i pijesz piwo, dostrzegając że właśnie uruchomił się twój stop loss na parze EURUSD, gdzie miałeś pozycję krótką od dwóch dni; w wyniku tego tracisz także 500 dolarów.

 

Założę się, że bardziej zły byłbyś w pierwszym przypadku. Jednak w obu sytuacjach utraciłeś dokładnie tę samą kwotę. Skąd biorą się  tak odmienne reakcje? W pierwszym przypadku pieniądze są o wiele bardziej "realne", bo były w twoich rękach, dotykałeś ich, mogłeś ich nawet powąchać; miałeś z nimi fizyczną łączność. W drugim przypadku widziałeś ich wirtualną reprezentację zmniejszoną o 500 dolarów, ale nie odczułeś fizycznej straty tej sumy.

Wiem, co teraz możesz myśleć: "Czuję, że straciłem albo zyskałem Nial, nie potrzebuję trzymać tych pieniędzy w rękach, by czuć ich wpływ". Wiem, że łatwo tak pomyśleć, bo wcześniej też tak uważałem, ale prawda jest taka, że istotnym powodem utraty pieniędzy przez traderów jest to, że mają podejście "co z oczu, to i z serca". Kiedy tracisz na nieudanym wejściu, ma to mniejszy wpływ niż strata w wyniku kradzieży przy bankomacie; a gdy udany trade przynosi zysk, jest to dla ciebie mniej ważne niż gdybyś znalazł w parku portfel z pieniędzmi... nawet jeśli kwota będzie dokładnie taka sama.

 

Jak poczuć prawdziwy wpływ twoich zysków i strat 

Wiem, że może to brzmieć głupio, ale posłuchaj -  to działa. Gdy zacząłem zajmować się tradingiem, walczyłem z zarządzaniem pieniędzmi jak wielu innych traderów, aż wpadłem na małą sztuczkę, dzięki której każdy zysk i strata stały się bardziej "realne" i mające większe znaczenie. Po prostu wziąłem dwa duże słoiki – możesz użyć też miski albo innego pojemnika – i wsypałem tam żetony do pokera tak, by odzwierciedlały sumę, jaką posiadam na rachunku. Różne kolory żetonów miały różną wartość i zrobiłem to tak, by ich suma wynosiła dokładnie taką samą wartość jak na koncie. 

Następnie napisałem "Zyski" i "Straty" na dwóch kawałkach taśmy i przykleiłem na dwóch słoikach. Po każdym wejściu na rynek wkładałem odpowiednią sumę do słoika ze stratą albo zyskiem. Ustawiłem sobie te słoiki na biurku, więc miałem je przed oczami zawsze kiedy analizowałem rynek lub zastanawiałem się nad wejściem czy wyjściem.

W efekcie tej sztuczki miałem NAMACALNY sposób, by odczuć zysk czy stratę z każdego trade'u, mogłem dotknąć żetonów i widzieć je. Nie było to tylko oglądanie liczb na monitorze, większych albo mniejszych. Miałem fizyczny dowód mojej zdolności do dobrego tradingu  lub  jej braku. Co ważniejsze, kiedy widziałem słoik z żetonami, starałem się lepiej zarządzać pieniędzmi i trzymać się trading-planu.

 

Liczy się odpowiedzialność 

Jeżeli nie jesteś najbardziej zdyscyplinowaną osobą na ziemi, to pewnie masz kłopoty z trzymaniem się  strategii i zachowaniem cierpliwości, czekając jedynie na najlepsze setupy. Pewnie masz też problem z utrzymywaniem ryzyka ciągle na tym samym poziomie. Głównym powodem, że podważasz te zasady, jest brak osoby przed którą jesteś odpowiedzialny za twój trading. 

Gdy idziesz codziennie do pracy, masz nad sobą szefa. Jeżeli zrobisz coś naprawdę złego lub głupiego, to możesz zostać wyrzucony... jesteś przed kimś odpowiedzialny. Jako trader jesteś odpowiedzialny wyłącznie przed samym sobą.  Dla wielu z nas oznacza to, że możemy "ślizgać się" o wiele częściej, niż gdybyśmy mieli nad sobą szefa. "Ślizganie się" to robienie rzeczy takich jak wchodzenie na rynek według własnego "widzimisię", nawet gdy nie wystąpiły żadne setupy, albo zwiększanie ryzyka, bo chcemy się odegrać z powodu wcześniejszej straty. Nie mamy z tego powodu żadnych konsekwencji poza traceniem pieniędzy, pieniędzy których ani nie dotykamy, ani nie widzimy. Jak widać, trading jest w stanie paraliżować nas i zobojętnić na prawdziwą wartość pieniędzy, które zarabiamy lub tracimy.

Zarządzanie pieniędzmi to dla wielu traderów jeden z najtrudniejszych aspektów tradingu. Posiadanie "rekwizytu", który możesz wypełnić namacalnymi pieniędzmi, jak na przykład żetonami używanymi w pokerze lub pieniędzmi z Monopoly, może dodać do twojego tradingu element realności. Właściwe zarządzanie pieniędzmi powinno się kręcić wokół odczuwania i rozumienia PEŁNEGO WPŁYWU twoich zysków i strat; a używanie żetonów czy banknotów z gry Monopoly jest świetnym sposobem, by stale mieć w pamięci to, że NAPRAWDĘ tracisz PRAWDZIWE pieniądze, które ciężko zarobiłeś lub że zarabianie realnych pieniędzy może ulepszyć twoje życie (więc nie możesz uprawiać hazardu, wykorzystując zarobione środki!).

 

"Zobaczenie" własnej zdolności do zarządzania pieniędzmi jest kluczowe

Trik z żetonami pokerowymi/pieniędzmi z Monopoly może pomóc wziąć odpowiedzialność za własny trading. Przede wszystkim, nikt poza tobą nie widzi twoich rezultatów, więc posiadanie fizycznych rekwizytów w domu umożliwi ci pozostanie na właściwej ścieżce i bycie zdyscyplinowanym. Jeśli mieszkasz z osobami, które wiedzą, ze jesteś traderem, to łatwo przyjdzie trzymać własne wyniki w tajemnicy lub kłamać, jaki jesteś dobry lub zatajać straty. Jednak kiedy będziesz miał dwa słoiki z fałszywymi pieniędzmi, by wiedzieć na czym stoisz, każdy w twoim domu będzie znał twoje rezultaty i dla każdego będzie widoczne, jeśli złamiesz dyscyplinę; to czyni cię o wiele bardziej odpowiedzialnym.

Łatwo zapomnieć o tym, że przestałeś trzymać się planu i złamałeś dyscyplinę, kiedy straty są zwykle ukryte w historii na platformie MT4; możesz ich nie widzieć, jeśli nie chcesz. Jednak kiedy używasz rekwizytów, by trzymać pod kontrolą zyski i straty, masz realne przypomnienie i odzwierciedlenie twojej umiejętności trzymania się planu i dyscypliny. Jeśli złamiesz te zasady, to będziesz mieć przed oczami coś, co POTWIERDZA, że nie masz wystarczającej dyscypliny, by osiągać sukces.

 

Wdrażanie się w dyscyplinę 

Dzisiejszy artykuł można podsumować tak:

Dyscyplina w odpowiednim zarządzaniu pieniędzmi może być trudna do utrzymania, ponieważ wszystkie operacje są wykonywane przez komputer i nie mamy fizycznego kontaktu z zyskami i stratami. Traderzy bywają "zaślepieni" zyskiem i w rezultacie tego nadużywają swoich profitów, a także zaślepieni stratami, które wyglądają mniej "groźnie" niż gdyby ktoś zabrał  je prosto z naszych rąk.

By przeciwdziałać temu "paraliżowi" z powodu zarobionych lub utraconych pieniędzy, żetony lub pieniądze z Monopoly mogą pomóc ci "zobaczyć" rezultaty twoich transakcji. To bardzo efektywna sztuczka lub narzędzie, która ułatwi stanie się zdyscyplinowanym traderem, aż w końcu, gdy dojdziesz do punktu, w którym dyscyplina stanie się twoim nawykiem, nie będziesz już potrzebował tych rekwizytów.

By uczynić to ćwiczenie jeszcze bardziej efektywnym, nagradzaj się pod koniec każdego miesiąca, jeśli nie złamałeś dyscypliny w zarządzaniu pieniędzmi. Kup sobie coś fajnego albo wręcz sobie nagrodę w inny sposób za to, że byłeś zdyscyplinowany i trzymałeś się planu, aż w końcu polubisz dyscyplinę i rutynę. Jeśli systematycznie będziesz stosował dyscyplinę w zarządzaniu środkami na koncie, to opanujesz najtrudniejszą część tradingu. Wszystko czego potrzebujesz, to połączyć dyscyplinę z efektywną strategią (taką jak price action), a wtedy będziesz gotowy na czerpanie zysków  z rynku.

 

 

                                                                                              Tłumaczyła Karina Socha

 

 

Komentarz tłumaczki

Istnieje pokusa, by wyrzucać z pamięci to, co sprawia ból, co rani. Tak się dzieje, gdy ponosimy straty na Forex. Szczególnie bolą "głupie" straty, powstałe wskutek utraty dyscypliny i dewastacji strategii. Ucieczka w niepamięć jest o tyle zrozumiała, co bezsensowna. Nie pomoże strusiowe chowanie głowy... Jedną z form "niepamięci" jest poczucie odrealnienia   pieniędzy którymi handlujemy, a które kiedyś mieliśmy na koncie. Niestety – rozwijanie "niepamięci" może być niebezpieczne. Ułatwi wyczyszczenie konta, zniszczy nasze traderskie aspiracje.  

Nial zaproponował unaocznienie zysków i strat pod postacią słoików z żetonami. Kiedy zyskujemy – wrzucamy żetony do pierwszego słoika, gdy tracimy – do drugiego. Chodzi o stanięcie twarzą w twarz z prawdą o wynikach handlu. To powinno skłaniać do zmiany szkodliwych nawyków, do traktowania handlu w odpowiedzialny sposób. Jeżeli celem jest profesjonalizm, musimy stale nadzorować fundamenty naszej Forexowej firmy, aktualny stan finansów, weryfikować nasze działania na rynku.

Nial pisze: Gdy idziesz (..) do pracy, masz nad sobą szefa. Jeżeli zrobisz coś naprawdę złego lub głupiego, to możesz zostać wyrzucony... jesteś przed kimś odpowiedzialny. Jako trader jesteś odpowiedzialny wyłącznie przed samym sobą.  Dla wielu z nas oznacza to, że możemy "ślizgać się"  o wiele częściej, niż gdybyśmy mieli nad sobą szefa. "Ślizganie się" to robienie rzeczy takich jak wchodzenie na rynek według własnego "widzimisię", nawet gdy nie wystąpiły żadne setupy, albo zwiększanie ryzyka, bo chcemy się odegrać z powodu wcześniejszej straty.

Metafora "ślizgania" jest mocna. Wyobraźmy sobie, że biegniemy do celu po lodzie... Na pewno nie będzie to prosta droga (dosłownie i w przenośni). Nogi będą się rozjeżdżać, może trzeba będzie niejednokrotnie zmienić kierunek biegu, pewnie zdarzy się niejeden upadek... Być może nawet nie zauważymy nierówności terenu i ześlizgniemy się aż na sam dół. Nie próbujmy "ślizgania" na Forexie. Wielu przed nami próbowało. Gdzie są dzisiaj?

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim ze znajomymi
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij
Zarejestruj się, aby otrzymać pełen dostęp do zasobów portalu oraz 1 nr magazynu FXMAG za darmo!