• Odbierz prezent
Szef banku Anglii Adrew Bailey prekursorem dla pozostałych szefów banków centralnych?- komentuje analityk TeleTrade Bartłomiej Chomka

W opublikowanym w tym tygodniu wywiadzie dla Bloomberg Opinion szef banku Anglii, Adrew Bailey powiedział, że „bilanse banków centralnych nie mogą stać się stałym elementem interwencji” oraz „w miarę ożywienia gospodarczego, niektóre bodźce monetarne zostaną wycofane”. Przekazał również ważną wskazówkę dotyczącą stóp procentowych: „przed ich podwyższeniem bank zacznie redukować swój bilans”. Jest to przeciwieństwo tego, co zrobił FED w grudniu 2015 roku, gdzie najpierw podniósł stopy procentowe, a bilans zaczął redukować w październiku 2017 roku.

Czy FED będzie kontynuował wcześniejszą politykę przejścia z trybu gołębiego na jastrzębi?

Nie koniecznie. Członkowie FOMC nie spodziewają się podwyżek stóp do 2022 roku, ale już w poprzednim tygodniu doszło do dużej zmiany, bilansu Rezerwy Federalnej skurczył się najmocniej od 11 lat. Przez ostatnie trzy miesiące FED zwiększył swój bilans z 3 do 7,2 biliona dolarów. Ostatni tydzień to pierwszy spadek bilansu od 26 lutego, ale również największy spadek od maja 2009 roku. Gwałtowny ruch jest spowodowany ograniczeniem programu QE, który powiększa bilans FEDu o 100 miliardów dolarów (skup obligacji oraz MBS), ale ze względu na mniejszy popy na rynku repo o 88 mld USD oraz mniejszą ilość zawartych swapów (spadek o 92 mld do 352 mld USD). Redukcja bilansu skorelowana jest z ostatnimi spadkami SP500, co nie jest dziwne, ponieważ po ostatnim kryzysie wyraźna jest zależność bilansu i zmienność na indeksach amerykańskich. Jeżeli bilans FEDu w najbliższych dniach lub tygodniach ponownie nie będzie wzrastał, to inwestorzy mogą być coraz bardziej zaniepokojeni. Krótkoterminowa korekta może być kolejnym pretekstem do zwiększenia lub rozszerzenie programu QE o kolejne instrumenty.

Czy bank Anglii rozważa ujemne stopy procentowe?

Andrew Bailey ani razu nie wspomniał o ujemnych stopach procentowych oraz o kontroli krzywej dochodowości (yield curve control). Bilans BOE nie będzie na długo pozostawał na obecnym poziomie i będzie dostosowywany do momentu, aż gospodarka dostosuje się do „nowej normalności”. Bailey z jednej strony chwali ostatnie działania banków centralnych i mówi o istocie niezależnych, wzmocnionych działaniach, a z drugiej mówi o tym, że „system nie może polegać na nadzwyczajnych poziomach bilansów”.

Sytuacja na rynku repo z wrześnie 2019 roku w USA zaprzecza stwierdzeniu Baileya, ponieważ rynki finansowe są uzależnione od interwencji banków centralnych. Gdyby nie udzielona pomoc FEDu w końcówce 2019 roku to przed koronakryzysem mógł wybuchnąć prawdziwy kryzys finansowy, który zdemaskowałby prawdziwe fundamenty wielu instytucji i korporacji, których działalność oparta jest o stale rosnący „balon długu”. Bailey uważa, że „podwyższone bilanse banków centralnych mogą ograniczyć pole manewru w przyszłych sytuacjach kryzysowych”.

Nota prawna


Bartłomiej Chomka

Główny analityk TeleTrade. Z wykształcenia ekonomista. Trader z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym na rynku walutowym oraz w firmach proptradingowych. Autor licznych wywiadów, artykułów eksperckich oraz komentarzy rynkowych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk