• Odbierz prezent
Sytuacja walutowa. Polski złoty (PLN) przestaje być najsłabszą walutą w regionie! Co z kursem euro (EUR) w obliczu kolejnych lockdownów?

Pierwszy dzień nowego miesiąca i kwartału upływa na razie bez jakiegoś większego przełomu, bilans jest mieszany, a dynamika zmian jest niewielka. Uwagę zwraca słabość walut Antypodów, które reagują na mieszane dane makro z Australii (sprzedaż detaliczna i bilans handlowy), a także kontrastujące z wczorajszymi rządowymi odczytami PMI, dane z Chin - wskaźnik PMI Caixin dla przemysłu spadł w marcu do 50,6 pkt. przy spodziewanym odbiciu do 51,3 pkt. Chiński juan jest dzisiaj w czołówce tracących walut.

Względnie dobrze radzi sobie euro,

jak na decyzję prezydenta Francji o ogłoszeniu miesięcznego lockdownu na terenie całego kraju. Restrykcje wydłużyli też Włosi. Europa nadal zmaga się trzecią falą koronawirusa, chociaż przełomem może być przyspieszenie tempa procesu szczepień w II kwartale. Tymczasem koncern J&J poinformował o ryzyku pewnych opóźnień w dostawie szczepionek w USA ze względu na wykryte błędy w partii produkcyjnej, o zmianach w zamówieniach do Europy na razie nie wspomniano.

Wczoraj wieczorem prezydent Biden zaprezentował szczegóły programu wydatków infrastrukturalnych,

który ma być podzielony na dwie części. Pierwsza warta 2 bln USD ma być rozłożona na 8 lat i finansowana przez podwyżkę stawki podatku dla korporacji o 7 p.p. do 28,0 proc. nawet na (!) 15 lat. Tak zwany American Jobs Plan ma opierać się na modernizacji i budowie obiektów, dróg, mostów itd., a jego wykonawcą mają być amerykańskie firmy korzystające z rodzimej siły roboczej. Druga część planu (tzw. American Family Plan), warta 1 bln USD, ma zostać zaprezentowana później i dotyczyć wydatków na edukację i ochronę zdrowia. Większość szczegółów z wczorajszego wystąpienia prezydenta krążyła po rynku już wcześniej i została zdyskontowana. Tym samym większej reakcji nie widać, chociaż S&P500 pozostaje przy szczytach, a rentowności obligacji znów opadają - być może dzisiaj zostanie podjęta próba złamania bariery 1,70 proc. w przypadku papierów 10-letnich, co mogłoby dać wyraźniejszy impuls do cofnięcia się dolara.

Dzisiaj mamy dzień z indeksami PMI/ISM dla sektora przemysłowego

Dane ze strefy euro wypadły nieco lepiej od wcześniejszych i tak bardzo dobrych szacunków (w marcu 62,5 pkt. wobec 62,4 pkt. w prognozie). Czekamy jeszcze na ISM z USA o godz. 16:00. Jutro natomiast mamy odczyty Departamentu Pracy USA.

OKIEM ANALITYKA - zmiana priorytetów...

Kwiecień ma duże szanse wypaść inaczej, niż marzec, zwłaszcza, jeżeli chodzi o rynek FX. W przypadku akcji to ten idzie nieco innym schematem, ale odnotujmy, że w kolejnych dniach pomóc mu mogą spadające rentowności amerykańskich obligacji, a także nieco cyniczne rozgrywanie faktu politycznej słabości Demokratów w kwestii sfinansowania kolejnego pakietu wydatków (tym razem na infrastrukturę). Teoretycznie na stole została postawiona opcja podwyżki stawki CIT dla korporacji do 28 proc. i to aż na 15 lat (!), ale jakoś rynek niewiele sobie z tego robi - uwagę zaczyna zwracać lepsze zachowanie się indeksu Nasdaq, który powinien na tym najbardziej ucierpieć. Dlaczego tak się dzieje? Bo rynki dobrze wiedzą jak krucha jest przewaga Demokratów w Senacie, co będzie wymagać nadzwyczajnej, jak na amerykańskie warunki, jednomyślności w dość wrażliwej kwestii.

W efekcie jest to temat na tygodnie, o ile nie miesiące

Po drodze najpewniej szybko pojawią się obawy, że większe wydatki trzeba będzie sfinansować przez wyższy deficyt, na czym może ucierpieć dolar. Rentowności obligacji ponownie pójdą wyraźniej w górę, ale dotychczasowa korelacja może zostać zerwana (zresztą jest ona pewnym fenomenem w tym roku). I ten wątek może zdominować wiosenne tygodnie na rynkach. Nowe szczyty na S&P500 (psychologiczna bariera 4 tys. pkt. jest coraz bliżej) i innych giełdach (lepiej może zachowywać się strefa euro ze względu na czasowe przesunięcie w szczepieniach wobec USA i Wielkiej Brytanii), oraz słabszy dolar.

W kraju uwagę może przykuwać coraz silniejszy złoty będący lustrzanym odbiciem sytuacji z marca

Bieżąca sytuacja pandemiczna ustępuje oczekiwaniom na przyspieszenie szczepień na wiosnę, ale przede wszystkim na znaczeniu zyskują uwarunkowania makro. Ostatnie dane o inflacji (w marcu 3,2 proc. r/r) stawiają w coraz trudniejszej pozycji NBP i RPP ze względu na ustawową konieczność utrzymania inflacji w ryzach. Tym samym to co powinni robić już teraz decydenci, to bardziej zasygnalizować, że nadmiernie słaby złoty nie leży w polskim interesie, ale przede wszystkim przedstawić jakieś zarysy systemowych rozwiązań w kontekście wątku kredytów frankowych (nie powinno być tak, że kwestia domykania pozycji CHF powinna być pozostawiona tylko bankom komercyjnym). Nie wykluczam też, że za chwilę pojawią się ci, którzy zaczną rozgrywać scenariusz w którym stopy procentowe wzrosną wcześniej, niż jest to teraz oficjalnie komunikowane. W efekcie złoty przestanie mieć powody do tego, aby być najsłabszą walutą w regionie.

Nota prawna


Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk