• Odbierz prezent
Sytuacja na kursie euro (EUR) do dolara (USD). Notowania giełdowe. Podsumowanie tygodnia

Oczekiwania inflacyjne w USA wróciły do poziomów sprzed pandemii koronawirusa, do czego przyczyniła się ultraluźna polityka pieniężna największych banków centralnych oraz masowe programy pomocowe skierowane już w kierunku realnej gospodarki. Na rynku walutowym natomiast pojawiły się jakieś wątpliwości co do skłonności Fed do dalszego luzowania polityki pieniężnej.

Nie przekładało się to jeszcze na nastroje na giełdach, ale dolar zaczął się umacniać. Wobec tego Fed, rękami, a raczej słowami prezesa J. Powella, postanowił rynek skierować na właściwe tory. Podczas sympozjum online w Jackson Hole dokonał ważnej zapowiedzi zmiany celu Fed. I to w dwojaki sposób - po pierwsze na szczycie jego celów będzie teraz troska o rynek pracy i niski poziom bezrobocia, a nie martwienie się inflacją. Aby ta inflacja nie była dużym problemem (mowa tutaj o okresowych skokach inflacji powyżej celu 2%), Fed wprowadza pojęcie średniej inflacji, do której to teraz będzie się odnosił. Oznacza to, że Rezerwa Federalna będzie obliczać średnią inflację z jakiegoś, jeszcze nie ustalonego okresu, i do niego odnosić swój cel na poziomie 2%. Tym samym bankierzy centralni mają większą możliwość dłuższego tolerowania wyższej inflacji, bowiem średnia jest mniej wrażliwa na określone skoki, a to może wydłużać okres rekordowo niskich stóp procentowych. A przecież Fed w razie konieczności może powiększać jeszcze programy luzowania ilościowego.

Efektem takiej zmiany nastawienia Fed jest powrót eurodolara powyżej poziomu 1,19, a także napędzenie i tak już rozgrzanych giełd, szczególnie w USA. NASDAQ i S&P500 biją nowe rekordy, a indeks Dow Jones jest od tego o krok. Miniony tydzień na rynku amerykańskim był piątym z rzędu wzrostowym – wspomniane S&P500 oraz NASDAQ zanotowały aprecjację o ponad 3%, zostawiając w tyle parkiety w Europie Zachodniej (ok. 2% wzrostu), nie mówiąc już o GPW, gdzie WIG wzrósł jedynie o 0,61%. Nieźle wyglądały średnie spółki, ale za to wśród dużych wzrost o 0,5% jest nawet lepszym niż wynikałby z szerokości rynku – odpowiada za niego przede wszystkim wystrzał na akcjach CD Projektu (+9%) po informacji o planach wprowadzenia gry mobilnej f2p w uniwersum Wiedźmina, The Witcher: Monster Slayer. Poza tym raczej dominowały spadki – w odwrocie był sektor bankowy, energetyka wypadła mieszanie, a na dodatek korektę zaliczyły walory wcześniejszego prymusa – sieci sklepów Dino.

Jeśli miniony tydzień był ciekawy, to obecny zapowiada się nawet jeszcze ciekawiej. Już od poniedziałku spływa duża ilość danych makro. Najważniejsze z nich opublikowane zostaną w piątek, kiedy to amerykański Departament Pracy poda stopę bezrobocia i przyrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym i prywatnym za sierpień. Oczekuje się kolejnej mocnej odbudowy miejsc pracy po koronawirusowym lockdownie. Wcześniej jednak do istotnych odczytów zaliczyć należy całą serię indeksów PMI z sektora przemysłu (tu także odczyt z Polski) i usług dla państw strefy euro, a dla USA analogiczne indeksy ISM. Jeśli jednak coś ma popsuć nastroje, to prędzej aspekty polityczne, np. zaognienie stosunków na linii USA-Chiny, niż makroekonomia czy koronawirus.

 


MM Prime TFI

MM Prime TFI S.A. jest niezależnym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, opierającym się w pełni na polskim kapitale. Towarzystwo nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej - jego założycielami są członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki. Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami, co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. MM Prime TFI S.A. zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi o zróżnicowanych klasach aktywów.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk