• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Światowa gospodarka pod kroplówką
Z artykułu dowiesz się:

- Jak wygląda obecna sytuacja na rynku walutowym

Na rynkach od dłuższego czasu mówiło się, że potrzeba na luźna polityka pieniężna, a tylko Rezerwa Federalna oraz Bank Anglii przymierzają się do jej zacieśnienia. Pośrednie oczekiwania były wiązane także z Nową Zelandią i tamtejszym RBNZ, który miał utrzymywać swoją główną stopę procentową na 3,5%, czyli całkiem wysokim poziomie. Chiński rollercoaster z końcówki poprzedniego miesiąca, fatalne dane z brytyjskiego przemysłu, przyjęcie gołębiego tonu przez prezesa Reserve Bank of New Zealand oraz niejednoznaczny stan amerykańskiej gospodarki to tylko niektóre z przykładów, które należy wskazać jako efekt ogólnie słabej koniunktury.

Nowozelandzki dolar dosłownie tonął wczoraj wieczorem, gdy tamtejszy bank centralny wskazał na potrzebę słabszej waluty oraz obniżył znacząco (o ponad punkt proc.) prognozy gospodarcze. Podobnie zresztą ostatnio zachował się brytyjski funt, który dosłownie wypadł ze swojej wcześniej fali wzrostowej, a napływające dane makro nie dają podstaw do kontynuacji odbicia. O chwiejnym od połowy marca dolarze nawet nie ma co wspominać.

Jak sytuacja wygląda na reszcie rynku walutowego? Z walut bazowych euro, jen oraz szwajcarski frank nie mają szans na jakikolwiek trend wzrostowy ze względu na ultra-ekspansywną politykę pieniężną tamtejszych banków centralnych. Podobnie z walutami Skandynawii, w przypadku których tylko norweska korona jest oprocentowana jeszcze względnie dodatnie. Czeska korona jest od dawna oprocentowana blisko zera, a banki centralne Polski i Węgier dopiero co zakończyły cykl łagodzenia polityki pieniężnej i niespieszno im do jej zacieśniania.

Jakie wnioski? Przy dosyć gołębim składzie amerykańskiego FOMC i brytyjskiego MPC możliwe, że rynek walutowy wszedł w dłuższy okres akomodacyjnej i łagodnej polityki pieniężnej niemal w każdym krajowym systemie finansowym na Ziemi. Tym samym maleje szansa na pojawienie się długoterminowych trendów (tj. rajd na dolarze lub deprecjacja japońskiego jena z 2014 roku) i możliwe, że szykuje się dosyć nudny okres małej zmienności na głównych parach walutowych z grupy G10.

 


Paweł Ropiak

Analityk rynków finansowych w XTB. Specjalizuje się w analizie rynków walutowych i fixed income. Ceni precyzyjne podejście fundamentalne i poświęca sporo czasu polityce pieniężnej najważniejszych banków centralnych. Autor bieżących analiz najważniejszych par walutowych. Biegle włada językiem angielskim, zna język hiszpański.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk