• Odbierz prezent
Skup akcji własnych, a dywidenda - różnice. Kiedy spółce opłaca się skup akcji własnych?

Spółki dzielą się z akcjonariuszami wypracowanym zyskiem wypłacając im dywidendę. To jednak niejedyny sposób na podział zysku - spółka może odkupić własne akcje i tym samym dać zarobić swoim akcjonariuszom. Jak to działa? 

 

W jaki sposób zarabiamy na giełdzie?

Zaczynamy kolejny odcinek Kursu Inwestora Giełdowego, którego partnerami są Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie i Biuro Maklerskie mBanku. W tej lekcji zajmę się tematem wypłaty zysków akcjonariuszom przez spółkę i to na dwa sposoby. Mowa oczywiście o tym najbardziej powszechnym, czyli o wypłacie dywidendy, ale również o znacznie mniej popularnym procesie skupu akcji własnych przez spółkę.

Zacznę od procesu wypłaty dywidendy - myślę, że nawet osoby, które nie mają zbyt wiele wspólnego z inwestowaniem lub dopiero zaczynają swoją giełdową przygodę słyszały o czymś takim jak dywidenda. 

Wypłata dywidendy to tak naprawdę realizacja jednego z podstawowych praw akcjonariuszy, czyli udziału w zysku wypracowanym przez spółkę. 

Spółka dzieli się swoimi zyskami właśnie poprzez wypłatę dywidendy - w Polsce jest ona najczęściej wypłacana raz do roku, ale np. w Stanach Zjednoczonych równie popularna jest kwartalna dywidenda (na GPW od 2017 r. taką dywidendę wypłaca m.in. spółka iFirma).

Dywidenda jest wypłacana z zysku netto spółki (czyli już po opodatkowaniu) osiągniętego w poprzednim roku obrotowym. Spółka może przeznaczyć na dywidendę w zasadzie cały zysk netto osiągnięty w poprzednim roku, ale w praktyce spółki najczęściej decydują się na to, by podzielić się częścią wypracowanego zysku. Reszta najczęściej jest przeznaczona na kapitał zapasowy lub konkretne inwestycje.

Co ciekawe, spółka która poniosła stratę w poprzednim roku obrotowym też może wypłacić dywidendę, przeznaczając na nią środki wchodzące w skład kapitału rezerwowego. Z drugiej strony, spółka która regularnie osiąga zyski wcale nie ma obowiązku wypłaty dywidendy - o tym czy dojdzie do podziału zysku z akcjonariuszami decyduje walne zgromadzenie.

Dywidenda zawsze wypłacana jest proporcjonalnie, w formie konkretnej kwoty przypisanej do pojedynczej akcji - tak więc, im więcej mamy akcji, tym większy będzie nasz udział w zysku.

 

Co to jest skup akcji własnych (ang. buy back)

To oczywiście bardzo podstawowe informacje na temat dywidendy, ale więcej szczegółów w kwestii jej wypłaty, rozliczania podatkowego i aspektów technicznych znajdziesz w Kursie Inwestowania w Akcje na naszym kanale w odcinkach od 38 do 45.

Mniej popularną alternatywą dystrybucji udziału w zysku wygenerowanego przez spółkę jest wspomniany skup akcji własnych z j. ang. określany jako buy back. O skupie akcji własnych zrobiło się naprawdę głośno, gdy zdecydowała się na niego spółka, która w zeszłym roku urosła najmocniej spośród wszystkich notowanych na głównym parkiecie GPW - mowa o Mercator Medical, który od niedawna wchodzi również w skład indeksu WIG20.

Na czym polega buy back? Jak sama nazwa wskazuje, polega on na tym, że spółka odkupuje od swoich akcjonariuszy ściśle określoną liczbę akcji po ustalonej z góry cenie (która najczęściej jest o co najmniej kilka procent wyższa od aktualnego kursu akcji), a następnie dochodzi do umorzenia tych akcji, czyli po prostu przestają one istnieć - zmniejsza się liczba akcji w obiegu rynkowym, a tym samym kapitał zakładowy obniża się o wartość skupionych akcji. Możliwa, choć znacznie rzadsza jest też sytuacja, w której spółka nie umarza akcji, ale przeznacza je np. na programy motywacyjne dla kadry managerskiej czy pracowników (wtedy nie dochodzi do zmiany liczby wyemitowanych akcji).

Na skup akcji własnych spółka najczęściej przeznacza pieniądze, które zarobiła w poprzednim roku obrotowym. I tutaj, podobnie jak w przypadku dywidendy, spółka może na ten cel przeznaczyć całość lub część zysku netto osiągniętego w poprzednim roku, dlatego też taka operacja jest postrzegana właśnie jako alternatywa dla dywidendy.

 

Dlaczego spółka wydaje pieniądze na skup akcji własnych? Kiedy spółce się to opłaca?

W ramach buybacku spółka publikuje zaproszenie do wzięcia udziału w skupie akcji skierowane do swoich akcjonariuszy. Wspomniany Mercator Medical ogłosił chęć skupu maksymalnie 623 800 akcji po ustalonej cenie 500 PLN za sztukę, co oznacza że przeznaczy na ten cel nie więcej niż 311 mln 900 tys. PLN. W 2020 r. spółka zarobiła “na czysto” ponad 930 mln złotych, tak więc na buy back przeznaczy mniej więcej zeszłorocznego zysku. Wspomniane niemal 312 mln złotych trafi do akcjonariuszy i o tyle też zmniejszy się kapitał zakładowy spółki, ponieważ skupione akcje zostaną umorzone.

Taki proces skupu akcji w ramach buy backu najczęściej trwa co najmniej kilkadziesiąt dni (w przypadku Mercatora od 7 czerwca do 31 lipca, do końca sesji giełdowej) i jest całkowicie dobrowolny - to akcjonariusz podejmuje decyzję czy chce sprzedać całość lub część swoich akcji czy nie. Jeżeli tak, musi złożyć odpowiednią dyspozycję w swoim biurze maklerskim - w zależności od tego gdzie mamy konto, można zrobić to z poziomu platformy internetowej lub przez biuro obsługi klienta. Oczywiście, wszelkie szczegóły na temat buybacku Mercatora znajdziecie w oficjalnych komunikatach spółki, więc każdy zainteresowany powinien się z nimi zapoznać.

Tak więc, udział w skupie akcji własnych jest dobrowolny, w przeciwieństwie do wypłaty dywidendy - jest ona bowiem wypłacana wszystkim akcjonariuszom proporcjonalnie i bez wyjątku, jeżeli spółka się na nią zdecydowała, to nie da się jej zrzec.

 

Na co warto zwrócić uwagę w przypadku skupu akcji własnych? Czym jest redukcja na zapisach w przypadku skupu?

Wróćmy jeszcze raz do wspomnianego skupu akcji własnych przez Mercator Medical. Spółka odkupi je od akcjonariuszy po cenie 500 PLN za sztukę, podczas gdy cena rynkowa akcji jest o ponad połowę niższa (przynajmniej w momencie, w którym nagrywam ten materiał), czyli z premią, która obecnie wynosi ponad 100%. Ktoś więc mógłby pomyśleć - skoro spółka ogłosiła skup po takiej cenie, to wystarczy kupić nawet kilka-kilkanaście akcji po cenie rynkowej, odpowiedzieć na zaproszenie, a po tym jak Mercator je od nas odkupi, cieszyć się ponad 100% zyskiem na każdej akcji.

Problem w tym, że liczba akcji, które biorą udział w buy backu jest ściśle ograniczona, ponieważ spółka ma na ten cel przygotowaną konkretną kwotę z zeszłorocznego zysku. Dla przykładu, Mercator Medical skupi od akcjonariuszy mniej niż 6% obecnej liczby akcji (o tyle też się ona zmniejszy). W skupie akcji własnych może wziąć udział każdy akcjonariusz i ma prawo zapisać się na sprzedaż dowolnej liczby posiadanych akcji. Biorąc pod uwagę cenę skupu wynoszącą 500 PLN, wysoce prawdopodobny jest scenariusz, w którym liczba akcji, które akcjonariusze będą chcieli sprzedać będzie wyższa niż ta, którą spółka może odkupić. A to oznacza, że może dojść do tzw. proporcjonalnej redukcji w ramach skupu akcji własnych. Na czym to polega? Biorąc pod uwagę to jak mocno podaż przekroczy popyt (więcej chętnych na sprzedaż niż możliwości skupu), każdy z akcjonariuszy biorących udział w buybacku będzie mógł sprzedać proporcjonalnie mniejszą liczbę akcji od zadeklarowanej. Pokażę to na prostym przykładzie, oczywiście niemającym nic wspólnego z opisywanym buybackiem prowadzonym przez Mercatora. Załóżmy że zadeklarowaliśmy chęć sprzedaży 10 akcji w ramach zaproszenia - jeśli stopa redukcji w takim hipotetycznym skupie wyniesie 90%, to uda nam się sprzedać zaledwie 10% tego, co chcieliśmy. W takim wypadku spółka odkupi od nas zaledwie jedną akcję. 

A jeśli chodzi o skup akcji własnych Mercatora, który podałem tu tylko jako rynkowy przykład - przed podjęciem ewentualnej decyzji o wzięciu w nim udziału, zapoznaj się z oficjalnymi materiałami opublikowanymi przez spółkę, które znajdziesz na jej oficjalnej stronie i w systemie komunikatów ESPI spółki.

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk