• Sklep
  • Odbierz prezent
ShapeShift jednak nie był pralnią kryptowalut? Dane WSJ o skali nadużyć to fikcja

Ogromne liczby bez wątpienia robią wrażenie, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie związane ze skalą nadużyć, których wcześniej się nie spodziewano. Doniesienia tego typu niezwykle szybko obiegają nagłówki mediów z całego świata, nierzadko nie tylko tych branżowych. Czasem jednak trzeba powiedzieć - sprawdzam! Dokładnie to zrobiła agencja CipherBlade, zajmująca się analityką i śledzeniem skradzionych środków w sieciach blockchain. Co konkretnie sprawdziła? Pod koniec września zeszłego roku dziennik Wall Street Journal opublikował druzgocące wyniki swojego dziennikarskiego śledztwa, wedle których na przestrzeni ostatnich dwóch lat (licząc od połowy zeszłego roku) na 46 giełdach kryptowalut wyprano łącznie środki wyceniane na 90 mln dolarów. Pochodziły one z kradzieży, exit scamów, sprzedaży nielegalnych przedmiotów oraz usług, a także z rozmaitych oszustw finansowych. Jedna dziesiąta tej kwoty, wg rozległego śledztwa WSJ została wyprana na giełdzie ShapeShift, która wówczas nie wymagała jakiejkolwiek weryfikacji tożsamości swoich użytkowników. CipherBlade powtórzył badanie przepływów na giełdzie na własną rękę. Wnioski nie pozostawiają suchej nitki na artykule Wall Street Journal.

Czytaj także: 90 mln dolarów wypranych na giełdach kryptowalut. Niechlubnym liderem najmłodsza z nich

46 giełd kryptowalut z całego świata na przestrzeni dwóch lat zostało wykorzystanych w celu wyprania brudnych pieniędzy z rozmaitych oszustw, exit scamów i kradzieży. Łączna wartość wypranych kryptowalut wynosi niemal 90 mln dolarów, jak wynika z ustaleń dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego p.. Czytaj
90 mln dolarów wypranych na giełdach kryptowalut. Niechlubnym liderem najmłodsza z nich

 

O co tyle szumu?

28 września 2018 r. renomowany dziennik gospodarczo-ekonomiczny The Wall Street Journal, wydawany nieprzerwanie od 1889 r., opublikował artykuł o „brudnych pieniądzach znikających w czarnej dziurze kryptowalut”. Autorzy przeprowadzili rozległe śledztwo, obejmujące dane z niemal pięćdziesięciu giełd na przestrzeni dwóch lat, opracowując nawet własne oprogramowanie, pozwalające na analizę przepływu środków na giełdach kryptowalut. W tekście stwierdzono, że na założonej w 2014 r. giełdzie ShapeShift doszło do wyprania środków o nielegalnym pochodzeniu, wycenianych na ponad 9 mln dolarów. Giełda z hipotetycznego punktu widzenia mogła być do tego odpowiednim miejscem ze względu na całkowity brak weryfikacji tożsamości (aż do listopada zeszłego roku), bardzo dużą płynność i popularność, a przede wszystkim na dostępność w ofercie kryptowalut, które zapewniają anonimowość transakcji, takich jak Monero (XMR) oraz Zcash (ZEC). Wg doniesień WSJ, na ShapeShift miało dochodzić do masowej wymiany m.in. bitcoina (BTC) i etheru (ETH) pochodzących z nielegalnych źródeł na private-coiny, które pozwalały kryminalistom na skuteczne wypranie swoich środków. Szczególną rolę giełda miała odegrać w maju 2017 r. po słynnym ataku hakerskim WannaCry, w ramach którego hakerzy, w dużej części pochodzący z Korei Północnej, zainfekowali miliony komputerów i serwerów. W ramach ataku ransomware zebrano BTC warte miliony, z których duża część trafiła właśnie na ShapeShift i została wymieniona na zapewniające pełna anonimowość Monero.

Niestety, dziennikarze WSJ nie sprecyzowali w jaki dokładnie sposób doszli do tak alarmujących wniosków, zaś sama giełda stanowczo odcięła się od prasowych doniesień.

 

"Banki piorą więcej"

Giełda, czy też kantor kryptowalut z łatką „pralni brudnych pieniędzy” raczej nie może liczyć na dobrą opinię, dlatego też nietrudno dziwić się reakcji administracji ShapeShift po publikacji druzgocącego dla jej wizerunku artykułu The Wall Street Journal. Giełda stanowczo odcięła się od wyników dziennikarskiego śledztwa, określając je jako nieprawdziwe i wprowadzające w błąd, co więcej, prezes ShapeShift Eric Voorhes zwrócił uwagę na fakt, że nawet gdyby podane w artykule informacje były prawdziwe, to kwota wypranych pieniędzy, wynosząca 9 mln dolarów stanowiła jedynie 0,2% całego obrotu giełdy w ciągu dwóch lat, podczas gdy skala prania brudnych pieniędzy w bankach jest szacowana na ok. 2-5% ich obrotu.

Ze względu na wiele niewiadomych dotyczących metodologii i narzędzi wykorzystanych przez dziennikarzy WSJ w ich śledztwie, giełda ShapeShift zwróciła się do wspomnianej firmy CipherBlade, która przeprowadziła własne, niezależne, trwające kilka miesięcy śledztwo, które miało na celu weryfikację autentyczności wyników przedstawionych przez nowojorski dziennik.

 

Dane niewiadomo skąd

CipherBlade początkowo podjęła próbę powtórzenia metodologii śledzenia podejrzanych transakcji w kryptowalutach przez dziennikarzy WSJ, na podstawie której wyciągnięto opisane wcześniej wnioski. WSJ śledził z wykorzystaniem stworzonego do tego celu oprogramowania środki powiązane z ponad 2500 incydentów kryminalnych, analizując ponad 12 mln transakcji, z których pewna część wykazywała podejrzaną aktywność. Dziennikarze śledzili jedynie transakcje, które składały się maksymalnie z trzech etapów, w którym ostatni był transferem na adres depozytowy giełdy ShapeShift. Wg CipherBlade, taka metodologia przy śledzeniu kryminalnej aktywności w sieciach blockchain jest równoznaczna ze zniekształceniem rezultatów, gdyż cyrkulacja środków o kryminalnym pochodzeniu często jest bardzo rozbudowana i składa się z wielu transakcji pomiędzy różnymi portfelami. Co więcej, CipherBlade przeanalizował listę ponad 5500 adresów Ethereum i Bitcoina, które wg WSJ miały wykazywać podejrzaną aktywność - spośród nich jedynie 30% adresów BTC i 5,5% adresów ETH brało udział w wymianie środków na Monero, co obala tezę dziennikarskiego śledztwa. Ponadto, CiherBlade zastosował metodologię opisaną przez WSJ, analizując adresy ETH giełdy ShapeShift, które otrzymały środki maksymalnie w ciągu dwóch poprzedzających transakcji (portfel 1, portfel 2, portfel 3, należący do giełdy). Mniej niż połowa transakcji zawierała środki uznawane przez WSJ za pochodzące z wspomnianych wcześniej 2500 incydentów kryminalnych, co przy najbardziej radykalnych założeniach daje jedynie niewiele ponad 23,5% kwoty opisanej przez dziennikarzy WSJ, określonej jako 9 mln dolarów.

CipherBlade stwierdziła również, że powtórzenie śledztwa opublikowanego przez WSJ we wrześniu zeszłego roku jest nierealne ze względu na nieścisłość danych przekazanych przez dziennikarzy oraz dobranie nieodpowiedniej metodologii, która nie miała szans na zapewnienie wiarygodnych wyników. Samo określenie skali podejrzanej aktywności w kantorze kryptowalut o tak dużym wolumenie transakcyjnym, jakim jest ShapeShift na przestrzeni ponad dwóch lat jest niemal niemożliwe. Wg analityków CipherBlade pewnym jest, że dane opublikowane przez WSJ zostały zebrane w niepoprawny sposób i wielokrotnie zawyżają wartość środków, które zostały wyprane.

 

Czym jest pranie brudnych pieniędzy?

Pranie brudnych pieniędzy to potoczne i obrazowe określenie procesu wprowadzania do regulowanego obiegu finansowego (m.in. systemu bankowego) pieniędzy z nielegalnych źródeł, bądź z nielegalnej działalności, tak aby mogły być one wykorzystywane w legalnej cyrkulacji finansowej.

Za pranie brudnych pieniędzy uznaje się m.in.: konwersję środków finansowych ze świadomością, że pochodzą one z działalności przestępczej, ukrywanie prawdziwego charakteru uzyskanych środków, nabycie mienia, które pochodzi z nielegalnych źródeł, a także czynny współudział przy jakiejkolwiek z wyżej wymienionych czynności.

Jaka jest mierzalna skala procederu prania brudnych pieniędzy na rynku kryptowalut? W jaki sposób przeprowadzany jest ten proces?

Czytaj także: Rekordowy 2018 r. - z rynku kryptowalut skradziono ponad 1,7 mld dolarów

W 2018 r. doszło do pobicia niechlubnego rekordu aktywności kryminalnej na rynku kryptowalut. Mowa tutaj zarówno o atakach hakerskich na giełdy kryptowalut, dysponujące wielomilionowymi depozytami swoich klientów, jak i nielegalnym miningu z wykorzystaniem mocy obliczeniowej ofiary, czy w końcu o d.. Czytaj
Rekordowy 2018 r. - z rynku kryptowalut skradziono ponad 1,7 mld dolarów

 

Notowania: ETHEREUM

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/ETHUSD/

Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk