• Odbierz prezent
Sektor MŚP nie nadąża za dynamiką zmian podczas kryzysu

Powoli dobiega końca 2020 rok, który zapisze się w historii jako okres walki z pandemią koronawirusa oraz czas przyśpieszonych zmian w gospodarce. Większość przedsiębiorstw niejako z musu musiało przenieść swoje firmy do sieci. Praktycznie z dnia na dzień zostały zerwane łańcuchy dostaw. Trudniej było też o pozyskiwanie nowych partnerów biznesowych na rynkach zewnętrznych, ponieważ zaplanowane targi czy misje gospodarcze zostały odwołane bądź przeniesione na 2021 rok.

W dalszym ciągu wśród eskporterów rodzi się niepewność. Wprawdzie mówi się o szczepionce i powolnym powrocie do normalności jednak z drugiej strony Europa zamyka swoje granice i wprowadza kolejny lockdown w obawie przed trzecią falą COVID-19. Jak wynika z danych statystycznych za kończący się rok Polska ma dodatni bilans handlowy.

- Tak rzeczywiście jest, ale zapominamy jednak że w tym roku zanotowaliśmy spowolnienie gospodarcze oraz przeżyliśmy dwa lockdowny. Tak naprawdę polska gospodarka jako gospodarka wytwórcza nadal eksportowała szczególnie do Niemiec skąd pochodzi cała masa inwestycji w polski przemysł i tak jak wspomniałem zamówienia mogły się zwiększać z powodu zmian w łańcuchu dostaw gdzie przedsiębiorstwa muszą dywersyfikować dostawców ze względu na uzależnienie od rynku chińskiego. - Zauważa Sebastian Sadowski-Romanov Prezes ITRO.

Jak się jednak okazuje są branże, które pomimo osłabienia gospodarczego mogą wyjść z tego kryzysu obronną ręką i mogą z większym spokojem oraz optymizmem patrzeć w przyszłość. - eksporterom sprzyja osłabienie złotówki, zarabiają oni wówczas więcej na kontraktach w walucie. Jeżeli to byli eksporterzy z poza branż których bezpośrednio nie dotknęły obostrzenia np. producenci urządzeń do gastronomii, to sądzę że mają dobre nastroje. Oczywiście jak wszyscy odczuwają znaczące spowolnienie gospodarcze spowodowane kryzysem, ale jednak z większym spokojem mogą patrzeć w przyszłość. - dodaje Sadowski-Romanov.

Sektor MŚP nie nadąża za dynamiką zmian

Małe i średnie przedsiębiorstwa aby dostosować się do panującej sytuacji i utrzymać się na rynku musiały w szybki sposób wprowadzić w swoim zarządzaniu cyfrową rewolucję. Jednak polskie firmy długo przystosowywały się do cyfrowej rewolucji. W tegorocznym Indeksie Gospodarki Cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Polska zajęła 23 miejsce na 28 krajów Unii Europejskiej. W badaniu publikowanym przez Komisję Europejską brane jest pod uwagę pięć czynników Łączność, kapitał ludzki, korzystanie z usług internetowych, cyfrowe usługi publiczne oraz integracja technologii cyfrowej. W przypadku sektora MŚP nie napawa to optymizmem, ponieważ tylko 13% przeszło na technologię cyfrową.

- Moim zdaniem ważną częścią ich biznesu będzie teraz Internet i pomału skłaniają się w stronę cyfrowej rewolucji. Problem w tym że przejście do on-lineu wymaga wcale nie małych nakładów inwestycyjnych i w przypadku mniejszych firm jest to podstawowo problem. Musimy szybko nabyć nowe kompetencje cyfrowe aby skutecznie znaleźć swoje miejsce w globalnej sieci. - mówi prezes ITRO.

Rok 2021 czasem pogłębionego kryzysu gospodarczego

Zdaniem ekspertów przyszły rok wcale nie będzie lepszy od tego, który się właśnie kończy. Zauważalne jest to, że dopiero wchodzimy w falę kryzysu i nie do końca rozumiemy ich naturę. Powodują one często upadek słabszych i mniej elastycznych firm, ale robią miejsce na rozwój dla tych które na rynku pozostają.

  • Moim zdaniem właśnie na tym polega biznes aby dobrze wykorzystywać okazje i być gotowym na zagrożenia, o czym często zapominamy w czasach prosperity. Moim zdaniem będziemy obserwować szybki i duży odpływ handlu tradycyjnego do sieci. Z powodu lockdownów wielu ludzi, którzy nigdy nie robili zakupów w sieci byli do tego zmuszeni i przekonali się że to stosunkowo łatwe i bezpieczne. Na znaczeniu straciła lokalizacja obiektów handlowych bo nagle okazało się że zamknięto centra handlowe, a ludzie nadal robili zakupy online. Więc moim zdaniem wchodzimy w erę pracy zdalnej i zdalnego  handlu. Będziemy obserwować duże zawirowania w branży budowlanej ponieważ powierzchnia biurowa straci mocno na znaczeniu. Handel w galeriach coraz bardziej ograniczy się do przymierzania i oglądania rzeczy a zamawiania w sklepach online.- kończy Sebastian Sadowski-Romanov

 


Wiadomości prasowe

Wiadomości prasowe, dostarczane m.in. ze spółek giełdowych, Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, Startup'ów oraz mikro przedsiębiorstw

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk