• Odbierz prezent
Scam alert! Jak rozpoznać scam forexowy, brokera - oszusta?

Mamy 2021 rok, a w internecie wciąż można natrafić na reklamy podejrzanych brokerów, których celem jest przywłaszczenie Twojego depozytu. Jakby tego było mało, wiele osób dostaje regularne telefony, w których “opiekunowie klienta” namawiają do założenia konta i wpłacenia pieniędzy u brokera, o którym mało kto wcześniej słyszał. Jak nie dać się oszukać nieuczciwym brokerom i sprawdzić, u którego nasz kapitał będzie bezpieczny.

 

Dlaczego broker forex jest dla Ciebie ważny?

Witam Cię w kolejnej, dwudziestej lekcji Kursu CFD od A do Z, który przygotowujemy dla Ciebie we współpracy z Domem Maklerskim X-Trade Brokers. W tym odcinku zajmę się wyjątkowo ważnym tematem, jakim jest wybór uczciwego i wiarygodnego brokera, u którego nie będziemy musieli martwić się o to czy uda nam się wypłacić pieniądze. Do poruszenia tej kwestii zainspirowały mnie coraz częstsze pytania osób na naszej facebookowej grupie Pod Korek dotyczące telefonów i ofert od podejrzanych brokerów. A jako, że bez założenia konta u brokera nie otrzymamy dostępu do lewarowanych kontraktów różnicowych, postaram się pokazać Ci na jakie kwestie zwrócić uwagę przy wyborze i ocenie wiarygodności konkretnego brokera.

 

Broker bez licencji. Dlaczego warto zwracać uwagę na regulacje?

Mimo, że sam rynek kontraktów różnicowych jest nieregulowany, czyli pozagiełdowy, to jednak same CFD jako produkty są objęte dość ścisłymi przepisami, szczególnie w UE. Ogólnoeuropejskim regulatorem, który ustala zasady oferowania m.in. kontraktów CFD klientom indywidualnym jest ESMA, natomiast każdy kraj członkowski ma swój lokalny nadzór finansowy, który ma za zadanie kontrolować przestrzegania tych zasad. W Polsce jest to KNF, w Niemczech BaFIN, a np. na Cyprze CySEC. Każdy z regulatorów udziela brokerom CFD licencji, jeśli ci spełnią określone wymagania. Za oferowanie produktów inwestycyjnych, w tym kontraktów CFD, bez licencji grozi odpowiedzialność karna. Musisz też wiedzieć, że broker, który np. ma cypryjską regulacje musi trzymać się przepisów narzuconych przez ESMA, tak samo jak broker licencjonowany przez KNF. Brokerzy regulowani przez europejski nadzór mogą oferować swoje usługi we wszystkich krajach członkowskich. Warto dodać, że najwięksi mogą posiadać różne licencje - europejską, brytyjską czy australijską jednocześnie.

I właśnie sprawdzenie czy broker posiada europejską licencję jest pierwszym krokiem przy jego wyborze. Osobiście odradzam zakładania konta na platformie handlowej zarejestrowanej poza UE i nieposiadającej europejskiej licencji. 

Nikt nam oczywiście nie zabroni założenia konta u brokera licencjonowanego np. na Seszelach albo Saint Vincent i Grenadyny. To jednak proszenie się o kłopoty - co zrobisz w sytuacji, w której zajdzie potrzeba złożenia reklamacji albo broker będzie odmawiał wypłacenia depozytu, powołując się na mętne przepisy. Do kogo wtedy się zwrócisz?

 

Sprawdź czy numer licencji Twojego brokera jest prawdziwy i aktualny!

Jeśli koniecznie chcemy wypróbować nieznanego brokera, o którym wcześniej nie słyszeliśmy, powinniśmy sprawdzić jego licencję. Większość brokerów umieszcza informację o regulacjach na samym dole swojej strony. Nigdy nie wierzymy jednak “na słowo” - jeśli broker chwali się jakąś licencją, powinien podać jej numer. Naszym zadaniem jest sprawdzenie czy nr licencji jest prawidłowy i aktualny - część nieuczciwych brokerów podaje na stronie informacje o różnych regulacjach, które możemy zweryfikować po minucie poszukiwań w Google. Okazuje się wtedy, że taki broker wcale nie ma licencji albo podaje jakiś losowy numer, bo przecież 90% potencjalnych klientów i tak tego nie sprawdzi. 

Jeśli przyłapiemy brokera na takim oszustwie, pod żadnym pozorem nie powinniśmy zakładać tam konta. Jeśli taki nieuczciwy broker kieruje ofertę do polskich klientów (np. ma przetłumaczoną stronę lub zadzwonił do nas sprzedawca), powinniśmy też ostrzec innych i zgłosić to do KNF, który dość sprawnie wpisuje takie firmy na listę ostrzeżeń publicznych. Dzięki temu możemy uratować kapitał kogoś, kto nie jest tak czujny jak my.

Nie daj się też zwieść poważnie brzmiącym licencjom, które nie pochodzą od krajowych instytucji nadzorczych. Mowa np. o licencji IFMRRC (International Financial Market Relations Regulation Center), która jest całkowicie bezwartościowa, przyznawana jest najprawdopodobniej każdej firmie, która zapłaci wymaganą sumę. Wśród nich znajdziemy np. Maxitrade - brokera z listy ostrzeżeń KNF, który oszukał setki klientów, m.in. odmawiając wypłaty środków.

 

Depozyt tylko w bitcoinie? Nieznane procesory płatności? Uważaj!

Podejrzanego brokera poznamy też po tym, jakie opcje wpłaty depozytu nam udostępnia. Nielicencjonowane podmioty będą miały problem z przyjmowaniem płatności kartami kredytowymi - po pierwsze dlatego, że Visa i Mastercard w ostatnich latach bardzo zaostrzyły swoje kryteria, co wykluczyło sporą część mało wiarygodnych finansowo firm. Po drugie dlatego, że boją się chargebacków ze strony klientów, którzy zdali sobie sprawę, że padli ofiarą oszustwa. Jeśli broker daje nam możliwość wpłaty i wypłaty wyłącznie za pośrednictwem egzotycznych procesorów płatności, a tym bardziej jeśli pozwala wpłacić depozyt wyłącznie za pomocą bitcoina, to powinna nam zaświecić się czerwona lampka.

Wiarygodni i licencjonowani brokerzy dają nam zawsze przynajmniej kilka opcji płatności, w tym również kartą kredytową.

Oprócz tego, gdy zakładamy konto u brokera CFD, a ten nie wymaga od nas przeprowadzenia pełnego KYC, pozwalając nam od razu wpłacić pierwszy depozyt, to również powinno być dla nas sygnałem ostrzegawczym. Jeśli firma inwestycyjna przyjmuje od nas pieniądze bez wcześniejszego sprawdzenia naszej tożsamości, to prawdopodobieństwo tego, że jest scamem jest naprawdę spore.

 

Nachalny call center z obcym akcentem

Nieuczciwi brokerzy zazwyczaj stosują agresywny marketing, po to by przyciągnąć początkujących i niedoświadczonych klientów. I mimo, że od jakiegoś czasu takie praktyki są zakazane, wciąż można natknąć się na takie reklamy. Jeśli podajemy nasz nr telefonu w wielu miejscach bez specjalnego zastanowienia, to możemy też spodziewać się telefonów od “osobistych doradców inwestycyjnych” dzwoniących z “bojler roomów”, którzy będą namawiać nas do założenia konta u brokera, oferując pomoc przy pierwszych inwestycjach i obiecując spore zyski. Takie praktyki, w tym szczególnie doradztwo finansowe, też są zakazane i na starcie powinny przekreślić firmę, która w taki sposób szuka klientów.

 

Wysoka dźwignia, bonusy i konkursy - zakazane promocje brokerów

Na samym końcu zostawiłem kwestię bonusów do dopłat, ochrony przed stratą kapitału, czy prezentów za odpowiednio wysoką wpłatę. Jeśli jakiś broker kusi nas takimi dodatkami, to powinniśmy omijać go szerokim łukiem. Głównie dlatego, że takie praktyki są zakazane przez KNF, a poza tym chyba nikt nie jest na tyle naiwny, oczekując że broker oferuje nam profity, które opłacają się bardziej nam niż jemu samemu.

Oprócz tego trzeba też zwrócić uwagę na samą ofertę - jeśli broker chwali się tym, że możemy u niego otworzyć pozycję z dźwignią 500:1 na parach walutowych czy 100:1 na CFD na BTC, to również jest dla nas sygnałem ostrzegawczym. O tym, jak wyglądają aktualne regulacje dotyczące dźwigni finansowej na CFD w UE poświęciłem trzeci odcinek kursu, do obejrzenia którego zapraszam.


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk