• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Rynek uczy na błędach
Z artykułu dowiesz się:

- Jak należy patrzeć na luki cenowe z perspektywy rynku Forex
- Dlaczego pozostawianie otwartych pozycji zwiększa ryzyko

Jedną z pierwszych książek, z którą mogłeś mieć przyjemność, rozpoczynając przygodę na rynkach finansowych, mogła być kultowa już pozycja „Inwestor Jednosesyjny” Jake’a Bernsteina. Pozycja, która ukazała się w roku 2002, niewątpliwie stanowi solidne podwaliny pod nasz traderski warsztat. Niestety część rzeczy poruszonych przez Bernsteina wyszła z obiegu, dlatego pomimo ogromu solidnej wiedzy rekomendujemy najpierw sprawdzenie niektórych teorii na koncie demonstracyjnym. Może okazać się, że zastosowanie tych metod bezpośrednio na koncie realnym będzie procesem aż nadto bolesnym.

 

Nie bez przyczyny zwracam uwagę na „przedawnianie” się niektórych faktów poruszanych w fachowej literaturze. Rynki ewoluują, ale pomimo tej nieustannej ewolucji, są prawidłowości, które na rynku zawsze będą mieć miejsce, pod warunkiem, że zmianie nie ulegną: mechanizmy przetwarzania zleceń, specyfikacja sesji i inne aspekty otoczenia handlowego.

Bernstein był jedną z pierwszych osób, która poruszyła temat funkcjonowania w obrębie pojedynczej sesji. Jednen z argumentów stawianych na korzyść handlu day-tradingowego, to nienarażanie swojego portfela na luki cenowe. Oznacza to, że zamykając wszystkie pozycje przed końcem sesji, dokładnie wiemy, że wycena naszego portfela nie ulegnie zmianie, aż do otwarcia kolejnej pozycji, a ewentualne dane publikowane poza godzinami sesyjnymi nie będą miały na nas negatywnego wpływu.

Jake funkcjonował na rynku kontraktów terminowych, dlatego ważne jest odpowiednie dostosowanie teorii występowania luk cenowych do środowiska forexowego. W związku z ogromną płynnością, której doświadczamy na co dzień na rynku walutowym, w trakcie trwania sesji rzadko kiedy spotkać możemy luki cenowe.

Przypomnę tylko, że luka cenowa – to najprościej rzecz ujmując – przerwa w wykresie, która oznacza, że na danych poziomach cenowych nie doszło do zawarcia żadnej transakcji kupna-sprzedaży.

Pojęcie „sesji” jest też mocno naciągane. Rynek walutowy jest rynkiem globalnym, co przekłada się na jego ciągłość. Otwarcie które następuje w niedzielę rozpoczyna sesję, która trwa aż do piątkowego zamknięcia. I to właśnie weekend stanowi naturalne ryzyko dla otwartych pozycji. To naturalne ryzyko dla Bernsteina stanowiło determinantę handlu daytradingowego.

Dla mnie osobiście daytrading na rynku Forex to nie handel w obrębie kilku godzin i sztuczne narzucanie sobie kiedy rynek się zamyka, czy też handel wyłącznie na sesji amerykańskiej albo azjatyckiej. Naturalne czynniki trzeba wykorzystywać w taki sposób, aby wzmacniały naszą dyscyplinę, a nie generowały kosztowne odejścia od założeń. Na rynku Forex dopiero pozostawienie pozycji na weekend, może wiązać się z negatywnymi konsekwencjami wystąpienia luki, czy też sytuacji publikacji istotnych danych podczas gdy rynki „śpią”. Takie ryzyko nie występuje, gdy „prześpimy” zamknięcie sesji europejskiej dlatego, że rynek jest cały czas otwarty.

Dlaczego tak ważne jest zamykanie pozycji? Gdy stosujemy zagrywki zabezpieczające nasz portfel handlowy typu Stop Loss, wydajemy polecenie, które brzmi: Zamknij pozycje po każdej następnej cenie, jeżeli kurs osiągnie poziom X. Czyli co dokładnie dzieje się na otwarciu? Załóżmy, że zostawiamy np. długą pozycję na weekend ze Stop Lossem odległym od ceny piątkowego zamknięcia o 15 pipsów, a w niedzielę w nocy rynek otwiera się luką 120 pipsów w dół. Kurs jest poniżej poziomu SL, więc pozycja się zamyka, ale nie ze stratą 15 a 120 pipsów! Zarządzanie ryzykiem trafia szlag.

Oczywiście są techniki pozwalające utrzymywać otwarte pozycje przez weekend, jednak pamiętajmy o tym, że to ryzyko występuje, dlatego pomimo tego, że takie sytuacje zdarzają się raz na kilka miesięcy, zachowujmy się tak jakby miało to następować co tydzień.


Dawid Augustyn

Redaktor naczelny FXMAG. Prezes zarządu InField Group, współtwórca projektu Consilium Invest. Od 2004 roku aktywny inwestor na rynkach finansowych. Propagator klasycznych metod inwestycyjnych, autor koncepcji Foolish Money. Transakcje i analizy Dawida możesz śledzić na TradingDot

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk