• Odbierz prezent
Rynek trzody chlewnej - jak inwestować w kontrakty na lean hog?
fot. freepik.com

Było już bydło na giełdzie, tak więc nadszedł czas na kolejny instrument z kategorii livestock, czyli trzodę chlweną, a konkretnie instrumenty pochodne, które dają nam ekspozycję na ten rynek.

 

Lean Hog - co warto wiedzieć o tym rynku?

Zaczynamy kolejny odcinek CFD od A do Z, czyli cyklu poświęconego lewarowanym instrumentom pochodnym, którego partnerem jest Dom Maklerski XTB. Kontynuujemy temat rynku Livestock, czyli żywego inwentarza notowanego na giełdzie, w formie instrumentów pochodnych. W poprzednim odcinku była mowa o kontraktach na bydło, a tym razem zajmę się jeszcze mniej popularnym rynkiem trzody chlewnej, z języka angielskiego Lean Hog. Ale oczywiście, zanim przejdę do samych instrumentów pochodnych i do tego w jaki sposób możemy uzyskać lewarowaną ekspozycję na ten rynek, z możliwością rozgrywania wzrostów i spadków, standardowo opowiem kilka słów o samym instrumencie bazowym, a w tym przypadku będą to żywe świnie.

Jako trzodę chlewną rozumie się żywe świnie, tuczniki, które ważą co najmniej 254 funty, czyli 115 kg i mają ponad 6 miesięcy i można powiedzieć, że są utuczone na tyle, aby trafić do rzeźni. Przez pierwsze 3-4 tygodnie są karmione mlekiem matki, a potem różnymi mieszankami paszowymi (w hodowli przemysłowej), śrutami zbożowymi i koncentratami sojowymi.

Największym producentem wieprzowiny na świecie są Chiny, gdzie szacuje się pogłowie trzody chlewnej na prawie 450 mln. Na drugim miejscu są wszystkie kraje UE, w których pogłowie świń dochodzi do 142 mln sztuk. Dalej mamy Stany Zjednoczone z hodowlą na poziomie 74 mln i Brazylię z prawie 36 milionami. Na piątym miejscu znajduje się Rosja z pogłowiem trzody chlewnej na poziomie ponad 26 mln.

Co ciekawe, Polska jest jednym z liczących się krajów, jeśli chodzi o hodowlę świń - w 2020 roku pogłowie trzody chlewnej wynosiło niecałe 12 mln, natomiast zauważalna jest tendencja spadkowa - jeszcze pod koniec lat 90. ubiegłego wieku byliśmy “wieprzowym potentatem”, z hodowlą ponad 20 mln świń, w 2010 roku było to już niecałe 15 mln.

Patrząc na wykres notowań trzody chlewnej, od razu widać że ten rynek cechuje się sezonowością, co oczywiście nie wyklucza wpływu nieoczekiwanych czynników popytowo-podażowych na cenę. 

Jak wynika z raportu USDA, najniższa podaż tuczników przy jednocześnie sezonowo wyższym popycie zazwyczaj przypada na okres od maja do sierpnia i właśnie w tym okresie zauważalne są wyższe ceny. Na ceny trzody chlewnej mają też wpływ notowania surowców rolnych, dla hodowli w Stanach Zjednoczonych szczególnie ważne są ceny kururydzy. I tak np. historycznie notowane były niższe ceny w okresie od października do końca listopada, gdy trwają kukurydziane żniwa i notowania samego surowca również często maleją.

Wszystkich zainteresowanych tym złożonym rynkiem odsyłam do comiesięcznych raportów UDSA na temat hodowli trzody chlewnej i kwartalnych danych na temat stanu rynku i prognoz, które mają duży wpły na trendy cenowe i oczekiwania traderów.

 

Kontrakty terminowe na trzodę chlewną 

Jeśli natomiast chodzi o instrumenty pochodne, dające nam ekspozycję na ten rynek, to zacznę standardowo od derywatów z rynku regulowanego, czyli kontraktów terminowych. Benchmarkowym futuresem dla rynku trzody chlewnej jest kontrakt notowany na chicagowskiej giełdzie CME o oznaczeniu HEQ2. Podobnie jak w przypadku kontraktu na bydło, jest to instrument z fizyczną dostawą instrumentu bazowego, którego mnożnik wynosi 40 tys. funtów żywego inwentarza (czyli 18 ton metrycznych). Zakładając cenę 100 funtów trzody chlewnej na poziomie 108 dolarów, wartość nominalna kontraktu wyniesie 43 200 USD. Przy minimalnym depozycie zabezpieczającym na poziomie 7,5%, pozycję o wolumenie 1 lota (kontraktu) otworzymy angażując do tego kwotę 3240 dolarów, czyli niecałych 14 445 złotych, nie wliczając w to opłat transakcyjnych.

Ze względu na to, że nie jest to zbyt popularny rynek wśród spekulantów indywidualnych, nie znajdziemy kontraktów futures Lean Hog w wersjach Mini czy tym bardziej Micro, dlatego decydując się na wykorzystanie takiego instrumentu, musimy brać pod uwagę to jak niewielką elastyczność w zarządzaniu wielkością pozycji mamy, szczególnie z niższymi depozytami.

 

CFD na Lean Hog

Jeśli natomiast chodzi o instrumenty pochodne z rynku OTC, to do dyspozycji mamy oczywiście kontrakty różnicowe, które znajdziemy u niewielkiej części brokerów CFD z poszerzoną ofertą rynków surowcowych. Zgodnie z regulacjami ESMA, maksymalna dźwignia, na jaką możemy liczyć to 10:1, czyli standardowe 10% depozytu zabezpieczającego.

Na platformie xStation 5 od XTB znajdziemy kontrakty na trzodę chlewną pod anglojęzyczną nazwą, czyli lean hogs. Wartość lota to czterystokrotność ceny instrumentu, czyli mnożnik w praktyce jest taki sam jak w kontrakcie futures na CME, bo kurs instrumentu jest podawany w 100 funtach, czyli wartość 1 lota odpowiada 40 tys. funtów trzody chlewnej. Oczywiście, w przypadku CFD mamy nieporównywalnie większą elastyczność w zarządzaniu kapitałem, bo możemy otwierać pozycje o wolumenie ułamków lota, aż do 1/100 części, czyli 1 mikro lota. Transakcję o najmniejszym możliwym wolumenie przy cenie instrumentu bazowego na poziomie 108 USD otworzymy już za 193 złote z groszami, wliczając w to opłaty transakcyjne.

Oczywiście, w przypadku CFD-ków musimy liczyć się z nieznacznie wyższymi spreadami, które i tak nie są niskie nawet na rynku futures (choć najczęściej jest to poniżej 0,1 pipsa). Oprócz tego trzeba wziąć pod uwagę ujemne punkty swapowe, naliczane przy utrzymywaniu pozycji (zarówno długiej, jak i krótkiej) pomiędzy kolejnymi sesjami handlowymi. W zamian za to, mamy udogodnienia w postaci dużej elastyczności w zarządzaniu ryzykiem, rolowania kontraktów przeprowadzane za nas przez brokera, które nie wpływają na wynik transakcji (są kompensowane swapami) oraz gwarantowaną ochronę przed ujemnym saldem.

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk