• Odbierz prezent
Rynek afrykański ma potencjał dla polskiego eksportu

Afryka to kontynent wielu kontrastów. Na jej powierzchni znajdują się kraje rozwijające się jak i takie, które ten proces mają jeszcze przed sobą. Jest to także ciekawy rynek jeżeli chodzi o eksport polskich produktów i usług.

- Afryka jest miejscem gdzie mamy wiele krajów rozwijających się, które są naszymi naturalnymi klientami. Gdzie poszukuje się dobrych rozwiązań w rozsądnej cenie, gdzie jakość mechaniczna urządzeń jest ważniejsza niż automatyzacja czy zaawansowana elektronika, której nie będzie można naprawić na miejscu. Gdzie w traktorze nie potrzeba klimatyzacji, a jego silnik ma być prosty do naprawienia w praktycznie domowych warunkach.

Na dzień dzisiejszy do Afryki eksportujemy głównie maszyny i urządzenia oraz jedzenie. Produktami o największym potencjale eksportowym z Polski do Afryki są pojazdy samochodowe do przewozu osób, części i akcesoria do pojazdów mechanicznych, oraz konstrukcje i części konstrukcji. Części i akcesoria do pojazdów silnikowych wykazuje największą bezwzględną różnicę między potencjalnym a rzeczywistym eksportem pod względem wartości, pozostawiając miejsce na realizację dodatkowego eksportu o wartości 79,5 mln USD. - mówi Sebastian Sadowski-Romanov z firmy Itro.

 

Jednak jest to trudny i specyficzny rynek dla wielu eksporterów. Zdaniem prezesa firmy Itro czynniki braku sukcesu są następujące:

a) Brak specjalistów ds. eksportu mówiących po francusku (co również widać w niskich wynikach polskich eksporterów w sprzedaży do Francji)  

b) Odległość i brak dobrze przetartych szlaków handlowych z Polski do Afryki

c) Brak większych sukcesów polskich eksporterów, który ciągnąłby za sobą kolejne polskie firmy.

Aby zdobyć kontrahentów na Czarnym lądzie należy przede wszystkim poznać charakterystykę oraz kulturę firm tam funkcjonujących. A także zwracać uwagę na następujące rzeczy - Przede wszystkim na wiarygodność kontrahentów. Sprzedaż towar to nie problem, problemem jest otrzymać za niego zapłatę, dlatego albo trzeba sprzedawać towar na przedpłacie, co utrudnia znacząco handel lub korzystać z rozwiązań finansowych. Przy niewielkich transakcjach do 200 000 PLN w zasadzie każdy kontrahent powinien otrzymać ubezpieczanie w KUKE S.A. Przy większych transakcjach można liczyć na nasz bank BGK.

Kiedy już dokonamy pierwszych transakcji nie obdarzać nagle klienta większym zaufaniem bo pracujemy z nim już 12 miesięcy, tylko stosować zasadę ograniczonego zaufania i kiedy nagle klient składa nam podwyższone znacząco zamówienie i prosi o szybką realizację i termin płatności lub tylko częściowo będzie gotowy opłacić to zamówienie to możemy być pewni że możemy tego gorzko pożałować. W naszej historii obsługi klientów mieliśmy okazje sprzedawać jabłka do Algierii i zetknęliśmy się z przypadkiem oszustwa polegającego na zamianie dokumentów frachtowych we francuskim lub algierskim porcie gdzie wpisano że za transport morski opłatę będzie ponosił polski dostawca, a nie importer co spowodowało wydanie towaru bez opłacenia frachtu, a fakturą obciążono dostawcę. - dodaje Sebastian Sadowski-Romanov.

Aby uniknąć tego typu przypadków najlepiej poprosić o wsparcie firm, które się tym zajmują i mają obeznanie w tego typu procesach.


Wiadomości prasowe

Wiadomości prasowe, dostarczane m.in. ze spółek giełdowych, Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, Startup'ów oraz mikro przedsiębiorstw

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk