• Odbierz prezent
Rozchwiane notowania ropy naftowej. Co się dzieje na rynku czarnego złota?
fot. pexels.com

Na rynku ropy naftowej już od wielu tygodni notowaniom brakuje wyraźnego kierunku. Cena ropy naftowej Brent, która na początku marca dotarła do okolic 130 USD za baryłkę, później oddała część zwyżek, ale i tak ustabilizowała się na wyższych poziomach niż przed konfliktem w Ukrainie. Praktycznie od dwóch miesięcy ceny tego rodzaju ropy naftowej poruszają się w okolicach 100-115 USD za baryłkę. Sytuacja wygląda analogicznie na rynku amerykańskiej ropy naftowej WTI, gdzie po dotarciu notowań do 130 USD za baryłkę w pierwszej połowie marca, nastąpiła stabilizacja na podwyższonych poziomach, w tym przypadku w rejonie 95-115 USD za baryłkę.

Rozchwiane notowania ropy naftowej - 1

Notowania cen ropy Brent, YTD, źródło: baha.com

Rozchwiane notowania ropy naftowej - 2

Notowania cen ropy WTI, YTD, źródło: baha.com

Sytuacja na wykresach cen ropy naftowej jest odzwierciedleniem wielu niepewności, które targają fundamentami rynku tego surowca. Jednym z najważniejszych czynników cenotwórczych pozostaje kwestia dostaw ropy naftowej do Europy z Rosji. Rozmowy państw Unii Europejskiej utkwiły w martwym punkcie po tym, jak Węgry nie zgodziły się na wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy naftowej do UE. To jedyny kraj, który stoi w tak mocnej opozycji do tej inicjatywy, co wynika prawdopodobnie i z dużego uzależnienia Węgier od dostaw rosyjskiej ropy naftowej, i z faktu, że Węgry są także politycznie największym sojusznikiem Rosji w UE. Mimo niejasnych perspektyw dla wspólnej decyzji UE w kwestii sankcji, niemiecki minister gospodarki potwierdził, że najprawdopodobniej porozumienie w tej sprawie zostanie osiągnięte w ciągu najbliższych dni.

Drugim, bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na ceny ropy naftowej, są obawy związane z lockdownami w Chinach. Jeszcze na początku bieżącego tygodnia pojawił się optymizm, związany z luzowaniem restrykcji w Szanghaju. Jednocześnie, pojawiły się jednak nowe obawy, tym razem dotyczące rosnącej liczby zakażeń w Pekinie. Chiny to jeden z kluczowych konsumentów paliw na świecie, więc tamtejsze restrykcje dotyczące przemieszczania się wpływają istotnie na popyt na paliwa. Powrót lockdownów mógłby więc na nowo negatywnie przełożyć się na zapotrzebowanie na ropę naftową.


Paweł Grubiak

Prezes Zarządu, Doradca Inwestycyjny w Superfund TFI

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk