• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Rosnąca cena ropy będzie problemem?
Z artykułu dowiesz się:

-dlaczego cena ropy urosła dziś ponad 1%
-jakie skutki może mieć niekorzystny stosunek popytu do podaży

Podczas pierwszej sesji po weekendzie cena ropy wzrosła o ponad 2% do najwyższych poziomów od listopada 2015 roku. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy okazała znacznie niższe od oczekiwanych poziomy zapasów ropy w Nigerii. Poprzez ataki zbrojne oraz awarie rurociągów, nigeryjskie zapasy okazały się ponad 30% mniejsze niż przypuszczano. Po tym jak na początku roku cena ropy dotarła do swoich 12letnich minimów, kurs zaczął odrabiać straty, głównie z uwagi na ogólnoświatowe stwierdzenie o zmniejszeniu produkcji. Zmieniło to stosunek podaży do popytu zdecydowanie na korzyść tego drugiego, co więcej każda podobna informacja jak ta napływająca z Nigerii skutkuje zwiększeniem popytu.

Kontrakty futures na ropę typu brent były dzisiaj handlowane po 48.83$ za baryłkę (wzrost o 1$, około 2%), natomiast ropa U.S. crude była handlowana po 47.19$ (wzrost także o nieomal 1$). Analitycy twierdzą, że dzięki takim sytuacjom ropa może powrócić do prognozowanych cen o wiele szybciej niż było to zakładane.

Szybki wzrost ceny ropy skłonił GoldmanSachs do zmiany prognoz. Bank jeszcze do niedawna twierdził, że kurs ropy może osiągnąć poziom 20$ za baryłkę, jednakże na skutek obecnej sytuacji zmienił on swoje prognozy na bardziej optymistyczne. Całoroczna projekcja ceny została podniesiona z 38.40$ do 44.60$. Mówi się także o osiągnięciu ceny 50.00$ do połowy 2017 roku.

Jednakże pośród analityków można usłyszeć także pesymistyczne głosy. Przede wszystkim zwraca się uwagę na ograniczenie produkcji, na którą wpływ miało nie porozumienie państw wydobywających ropę, a spadek ceny poniżej progu opłacalności wydobycia. Dane rok do roku za kwiecień pokazują, że Stany Zjednoczone spadły z wydobycia na poziomie 8.8 mln baryłek do 8.4 mln. Podobna sytuacja miała miejsce w Chinach gdzie produkcję ograniczono z 5.6 mln do 4.04 mln baryłek. Jedynie OPEC zwiększył swoje wydobycie (188 tys. baryłek) głównie ze względu niskich kosztów całego procesu.

Analitycy obawiają się „zapętlenia” na rynku, polegającego na zwiększaniu wydobycia wraz ze wzrostem ceny. Powodowałoby to kolejny raz przewagę podaży nad popytem, co równałoby się z obniżką cen i kolejnym ograniczeniem produkcji. Warto mieć na uwadze, że o ile twory pokroju OPEC na pewno wytrzymają taką próbę, o tyle mniej zamożne kraje takie jak Wenezuela będą popadać w kłopoty.


Piotr Cichorski

Niezależny trader. Inwestuje wyłącznie intraday'owo, koncentrując się głównie na scalpingu. Swoje inwestycje opiera przede wszystkim na reakcjach cen na publikacje makroekonomiczne. Na rynku Forex od 2010 roku.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk