• Odbierz prezent
Rezerwa Federalna utrzymuje luźną politykę monetarną- komentuje analityk TeleTrade Bartłomiej Chomka

Część rynku zakładało, że po ostatnim odczycie inflacji CPI na poziomie 2,6% oraz poprawie na rynku pracy w USA Rezerwa Federalna przekaże pierwsze jastrzębie wskazówki o redukcji bilansu. W komunikacie jedyne zmiany, które zostały wprowadzone dotyczyły poprawy aktywności gospodarczej i rynku pracy (ze względu na szczepienia). Wzrost inflacji został wytłumaczony czynnikami przejściowymi (efekt bazy).

Na konferencji prasowej Jerome Powell powtórzył,

że nie jest czas na redukcję bilansu i jeżeli inflacja nagle nie zaskoczy wyższymi odczytami, to rynek może jeszcze długo poczekać na pierwsze zapowiedzi normalizacji polityki monetarnej. Pomimo tego, że w USA pierwszą dawkę szczepionki otrzymało już 43% Amerykanów (drugą 27%), to Powell jest nadal mocno zaniepokojony wirusem, który stał się „najważniejszym czynnikiem odbudowy stanu gospodarki”. Dodał, że kampania szczepień sprzyja powrocie do normalności jeszcze w tym roku, a gospodarka całkowicie wydobrzeje dopiero jak Amerykanie zaczną się czuć bezpiecznie.  

Jeżeli jednak okaże się,

że pojawi się nowa mutacja koronawirusa, która będzie odporna na dostępne szczepionki to optymizm rynkowy budowany od początku listopada na wielu ryzykownych aktywach może bardzo szybko wyparować. W takich warunkach Rezerwa Federalna będzie miała kolejny argument do zwiększenia skali skupu aktywów lub rozszerzenia o kolejne instrumenty. Prezydent USA Joe Biden ogłosił wczoraj szczegóły kolejnego pakietu pomocowego ( „socjalnego”) dla Amerykanów. American Families Plan ma wynieść 1,8 biliona dolarów, który obejmie wydatki na dzieci (225 mld $), dwa lata darmowych studiów (109 mld $), krajowy program urlopów rodzinnych i zdrowotnych do 12 tygodni rocznie  (225 mld $) i subsydia do ubezpieczeń zdrowotnych. Na infrastrukturę rząd USA ma wydać 2,2 biliona dolarów.

Gwałtownie rosnący deficyt Stanów Zjednoczonych (ponad 28 bilionów dolarów) w długim terminie może negatywnie wpłynąć na dolara

Nowe dotacje dla Amerykanów mogą sprawić, że coraz więcej osób nie będzie chciała wrócić do pracy, a przedsiębiorcy będą zmuszeni do zaoferowania wyższych płac, które w skali całego kraju mogą przyczynić się do wyższej inflacji. Jeżeli okaże się, że Powell ma rację i inflacja tylko przez chwilę będzie powyżej 2% to pomimo tak ogromnego zastrzyku płynnościowego (QE Fed i pakiety pomocowe rządu USA) jeszcze w najbliższych latach nie dojdzie do podwyżek stóp procentowych.

Rentowności obligacji amerykańskich na decyzję Fed zareagowały mieszanie,

natomiast dzisiaj obserwujemy wzrost za sprawą wyższych oczekiwań inflacyjnych (być może za sprawą nowych pakietów ogłoszonych przez Bidena). Jeżeli trend wzrostowy utrzyma się to na początku maja rentowności mogą przebić tegoroczne szczyty w okolicy 1.77%, a to z kolei może przyczynić się do pojawienia plotek na temat wprowadzenia kontroli krzywej rentowności (lub wprowadzenia programu Twist). Indeks dolara w przeciwieństwie do obligacji od pierwszych minut po decyzji Fed cały czas traci na wartości i jeżeli pozytywny sentyment na giełdach amerykańskich będzie się utrzymywał, to trend spadkowy może być kontynuowany. Dla złota (od początku roku) największym zagrożeniem jest wzrost rentowności, dlatego w kontekście dalszej zmienności warto zwracać uwagę na obligacje amerykańskie.

Nota prawna


Bartłomiej Chomka

Główny analityk TeleTrade. Z wykształcenia ekonomista. Trader z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym na rynku walutowym oraz w firmach proptradingowych. Autor licznych wywiadów, artykułów eksperckich oraz komentarzy rynkowych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk