• Odbierz prezent
Revolut już niedługo pozwoli kupić "prawdziwego bitcoina" - tylko co z tego?

Revolut, brytyjski fintech świadczący usługi płatnicze za pomocą aplikacji mobilnej i karty płatniczej wprowadza zmiany dotyczące obsługi kryptowalut na swojej platformie. Dotychczas użytkownicy aplikacji, decydując się na zakup walut wirtualnych za pomocą aplikacji tak naprawdę nie stawali się ich posiadaczami, lecz otrzymywali tajemniczo brzmiącą „ekspozycję na zmiany cen kryptowaluty”. Już niedługo użytkownicy Revoluta będą mogli kupić bitcoina i inne najpopularniejsze kryptowaluty „naprawdę”, nie oznacza to jednak, że aplikacja Revolut stanie się pełnoprawnym portfelem dla wirtualnych walut. Co więcej, wraz ze zmianą podejścia do obsługi kryptowalut, fintech planuje wycofać możliwość dokonywania płatności z wykorzystaniem salda środków w walutach wirtualnych. Oznacza to, że mając na koncie wyłącznie środki w kryptowalutach nie uda nam się m.in. zapłacić kartą za zakupy w sklepie.

 

Kryptowaluty na Revolut

Jeden z najszybciej rozwijających się fintechów wprowadził do swojej oferty kryptowaluty na początku 2017 r., skupiając się na trzech najpopularniejszych - bitcoinie, Ethereum i Litecoinie. Niewiele później do oferty dołączyły XRP i Bitcoin Cash. Początkowo wirtualne waluty były dostępne wyłącznie dla posiadaczy płatnych planów Premium (29,99 PLN miesięcznie) i Metal (49,99 PLN miesięcznie), rok później oferta została poszerzona również na darmowe plany Standard.

Kryptowaluty na platformie Revolut od samego początku były jednak bardziej ciekawostką i próbą marketingowego wykorzystania rosnącej popularności m.in. bitcoina, niż funkcją, która mogła realnie zainteresować entuzjastów walut wirtualnych.

Składa się na to kilka istotnych ograniczeń, z których najważniejszym jest fakt, że kupując kryptowaluty za pośrednictwem aplikacji Revolut tak naprawdę… nie nabywamy kryptowalut, a jedynie „ekspozycję na zmianę ich ceny”. Co to znaczy? Wg regulaminu platformy jest to „przechowywanie kryptowalut w imieniu klientów, którzy chcą uzyskać do nich dostęp”. Jak nietrudno się domyślić, kupując „ekspozycję na kryptowaluty” w Revolucie nie otrzymujemy dostępu do kluczy prywatnych, więc z praktycznego punktu widzenia nie jesteśmy posiadaczami kryptowalut. Platforma daje możliwość kupna i sprzedaży pięciu kryptowalut (a w zasadzie wspomnianej ekspozycji na) z poziomu aplikacji mobilnej, a także przesłania ich wybranemu użytkownikowi Revoluta. Z wykorzystaniem salda środków w kryptowalutach można dokonać również płatności bezgotówkowej w sklepie. Z oczywistych względów niemożliwe jest przesłanie kryptowalut z zewnątrz na konto w Revolucie (aplikacja nie tworzy jakiegokolwiek adresu publicznego, na który można by wysłać środki), a także przesłanie zakupionych „kryptowalut” na zewnętrzny portfel, czy giełdę. Kurs dostępnych walut cyfrowych jest ustalany na podstawie notowań z giełdy kryptowalut Bitstamp, co zapewnia jego relatywną rzetelność, zaś prowizja od wymiany wynosi 1,5% (jest więc zauważalnie wyższa niż w większości czołowych giełd).

 

Prawdziwy bitcoin

Od 27 lipca Revolut wprowadzi jednak dość istotną zmianę związaną z wymianą kryptowalut. Zamiast dotychczasowej „ekspozycji na zmianę wartości kryptowalut” fintech zapewni swoim klientom dostęp do „wartości finansowej kryptowalut”, pełniąc rolę przedstawiciela, który w naszym imieniu będzie dokonywał transakcji i zabezpieczał środki. Oznacza to, że Revolut zobowiązuje się do rzeczywistego zakupu walut wirtualnych, stając się jednocześnie depozytariuszem naszych środków. Mówiąc prościej, od końca lipca bitcoin zakupiony za pośrednictwem Revoluta będzie „prawdziwym bitcoinem”, a nie jedynie wartością salda zmieniającą się wraz z rynkowymi wahaniami kryptowaluty.

Wciąż jednak nie oznacza to, że Revolut stanie się pełnoprawnym portfelem kryptowalutowym - aplikacja w dalszym ciągu nie da nam dostępu do kluczy prywatnych, nie udostępni adresu publicznego, pozwalającego przesłać kryptowaluty z zewnętrznego portfela, czy giełdy. Przesłanie kryptowalut wciąż będzie możliwe wyłącznie w obrębie użytkowników Revoluta.

Usunięta zostanie również jedna z dotychczas dostępnych możliwości -  dokonywanie płatności za pomocą kryptowalut przestanie być dostępne. Stąd też, jeżeli na naszym koncie Revolut będą znajdowały się wyłącznie kryptowaluty, to dokonanie płatności za zakupy od końca lipca nie będzie już możliwe.

Brytyjski fintech zapowiada jednak, że opisane zmiany otworzą drogę do wprowadzenia „nowych, niezwykłych funkcji”, które nie zostały jeszcze ujawnione.

Czytaj także: Revolut wprowadza bezprowizyjny handel akcjami, od teraz również dla użytkowników darmowego planu

Revolut, brytyjski fintech świadczący usługi płatnicze za pośrednictwem aplikacji mobilnej i karty, poszerzył  swoje usługi o bezprowizyjny handel akcjami amerykańskich spółek giełdowych. Nowa funkcja jest od dziś dostępna również dla polskich użytkowników Revoluta, w tym również jego darmowego plan.. Czytaj
Revolut wprowadza bezprowizyjny handel akcjami, od teraz również dla użytkowników darmowego planu

 

Bez rewolucji, ale z podatkiem

Zmiany, które szykuje Revolut w praktyce nie będą odczuwalne dla użytkowników aplikacji, pomijając fakt że usunięta zostanie opisana wcześniej funkcja dokonywania płatności z salda kryptowalutowych środków. Należy jednak pamiętać, że skoro z prawnego punktu widzenia w Revolucie będzie dochodziło do transakcji z udziałem kryptowalut, to w przypadku osiągnięcia przychodu z tytułu wymiany waluty wirtualnej na walutę fiducjarną konieczne będzie zapłacenie podatku od zysków kapitałowych (19%).

 

Nie Twoje klucze, nie Twoje kryptowaluty

Warto pamiętać, że to czy mamy „ekspozycję na wahania cen kryptowalut”, czy może ktoś kupuje je w naszym imieniu tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. W obu przypadkach bowiem nie mamy dostępu do kluczy prywatnych zakupionych kryptowalut, co w praktyce oznacza że nie jesteśmy ich posiadaczami. Kryptowaluty należy trzymać (a tak naprawdę zabezpieczać klucze) wyłącznie na zdecentralizowanych portfelach, które dają nam pełen dostęp do adresu prywatnego, potwierdzającego że jesteśmy ich właścicielami. Zarówno korzystanie z portfeli tzw. „custodial” (które nie dają dostępu do kluczy prywatnych) i tym bardziej trzymanie środków na giełdach kryptowalut jest sporym zagrożeniem bezpieczeństwa naszego kapitału.

Czytaj także: Karta Revolut postrachem wielu bankowców! Historia, oferta oraz udogodnienia banku i karty Revolut

Wraz z uzyskaniem europejskiej licencji bankowej, postępującymi pracami nad platformą do bezprowizyjnego inwestowania w akcje i finalną fazą przygotowań do wejścia na pięć nowych rynków poza Europą, jesteśmy coraz bliżej tego by stać się Amazonem w bankowości. Wizja jest prosta: jedna aplikacja, dzi.. Czytaj
Karta Revolut postrachem wielu bankowców! Historia, oferta oraz udogodnienia banku i karty Revolut

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk