• Odbierz prezent
Rentowność obligacji - wskaźnik, na który patrzą wszyscy analitycy. Zacznij i Ty!

 

Rentowność obligacji jest o tyle trudna do interpretacji, że po pierwsze stanowi ODWROTNOŚĆ ceny obligacji, a po drugie jej zależność od innych instrumentów jest dość zawiła. Zniechęcony? Spokojnie! Oba te zagadnienia wyjaśniamy w prostych słowach, tak, byś jako inwestor indywidualny wzbogacił wiedzę, a przez to i portfel. Rozumienie światowego rynku obligacji ma też tę zaletę, że z pewnym wyprzedzeniem pokazuje, co może się stać na rynkach krajów rozwijających się, jakim jest Polska.


W pierwszej kolejności należy zrozumieć zasadę działania ceny i rentowności, którą wytłumaczyliśmy w tym filmie:

 

Jakie czynniki wpływają na rentowność obligacji?

Następnie oddzielić nam trzeba czynniki rynkowe, zewnętrzne jak: poziom stóp procentowych, wahania rynku akcji, oczekiwania rynkowe, zdolność kredytową od czynników o charakterze raczej wewnętrznym, czyli np.: termin wykupu obligacji. Analizie zostaną poddane te pierwsze, ponieważ to one stale się zmieniają.

Nie mniej jednak zauważyć należy, że w zależności od długości terminu wykupu, obligacje mogą zachowywać się nieco inaczej. I tak na przykład obligacje z krótszym terminem zapadalności mocniej reagują na zmiany polityki pieniężnej (stopy procentowe), podczas gdy obligacje o zapadalności dłuższej na oczekiwania inflacyjne.


1. Stopy procentowe


Jednym z najistotniejszych czynników wpływających na notowania, a co za tym idzie rentowność obligacji, są stopy procentowe. Gdy spada poziom stóp, polityka monetarna jest luzowana, rosną wyceny obligacji, czyli spada ich rentowność. Analogicznie wzrost poziomu stóp prowadzi do spadku popytu na obligacje, czy wzrostu ich rentowności. Do tej pory znajdowaliśmy się w środowisku niskich stóp, co doprowadziło do spadku rentowności obligacji, jednak gdy na rynek zaczęły docierać plotki o podwyżkach stóp, rentowności zaczęły błyskawicznie rosnąć.


2. Zdolność kredytowa konsumenta


Drugim najważniejszym czynnikiem jest wiarygodność, wypłacalność, czyli fachowo zdolność kredytowa emitenta obligacji. Zarówno w przypadku obligacji korporacyjnych, jak i skarbowych, w trakcie okresu zapadalności, zdolność emitenta może się zmieniać. Prowadzi to do sytuacji, gdzie niektóre zobowiązania emitenta nie są przez niego zaspokajane i agencja ratingowa jest zmuszona obniżyć ocenę zdolności. Tak w niedalekiej przeszłości stało się w Grecji. Kurs obligacji gwałtownie spada, a rentowność gwałtownie rośnie. Spełnia się zatem podstawowa reguła rynku: zysk jest premią za ryzyko. I odwrotnie, gdy zdolność kredytowa danego podmiotu rośnie, spada rentowność jego obligacji.


3. Oczekiwania inflacyjne


Punkt ten łączy się z punktem pierwszym, jednak gwoli ścisłości zostanie on omówiony osobno. Problem z tym czynnikiem polega na tym, że obawy o inflację mogą oddziaływać na wyceny obligacji na co najmniej dwa sposoby. Wzrost inflacji wywiera presję podniesienia przez bank centralny stóp procentowych, co, jak powiedziane w punkcie pierwszym, obniża notowania obligacji i podnosi rentowność. Inflacja powoduje również utratę rzeczywistej wartości nominalnej obligacji, co jest szczególnie ważne przy obligacjach o dłuższym terminie zapadalności. O ile obligacje te nie są indeksowane inflacją (stopa inflacji + dodatkowy procent), to stają się nieatrakcyjną dla inwestorów lokatą kapitału. Obligacje są wyprzedawane, spada wycena, rośnie rentowność.
I tak, obecnie Polska obok Węgier ma najwyższe wskaźniki inflacji w UE. To jeden z powodów, dla których rentowność naszych obligacji skarbowych rośnie. 

 

4. Nastroje inwestorów

„Cykle optymizmu (mierzone za pomocą zmiennej ECM) są istotnym czynnikiem wyjaśniającym okresowe wahania w zachowaniach inwestorów zagranicznych na polskim rynku obligacji. W praktyce różnica między krótkoterminowymi stopami na rynku międzybankowym i dochodowością obligacji jest przez inwestorów przeszacowana lub niedoszacowana ze względu na zachowanie się kursu walutowego.”


Ponadto, jak stwierdzają autorzy badań:


„Wykorzystanie w naszych badaniach zmiennej będącej indykatorem optymizmu inwestorów pozwoliło wykazać, że na ceny obligacji wpływa (…) fluktuujący nastrój rynku”


Pod pojęciem: „nastroje inwestorów” trzeba rozumieć także nastawienie do ryzyka, tzw.: tryb risk-on i risk-off. W sentymencie rynkowym risk-on kapitał płynie od aktywów mniej ryzykowanych (obligacji) do aktywów bardziej ryzykownych (akcji). Może również przemieszczać się w obrębie jednej klasy instrumentów np.: od obligacji skarbowych do korporacyjnych. W trybie risk-off tendencja jest dokładnie odwrotna.

 

Na co wpływa rentowność obligacji?

 

Inwestor, który planuje wzbogacić portfel o obligacje, musi być również świadomy, jakie skutki wywołują poszczególne zachowania wyceny rentowności obligacji. W tej części zostaną omówione najmocniej skorelowane z rentownością instrumenty i zdarzenia rynkowe.


1. Rynek walutowy


Dolar z reguły podąża za wzrostem rentowności obligacji skarbowych, a szczególnie w ostatnich tygodniach. Wyższe rentowności zwiększają atrakcyjność waluty. A dodatkowo obserwowana w minionych miesiącach tendencja na rynku obligacji, pobudziła popyt na najbezpieczniejsze aktywa. Jako że rynek walutowy to naczynia połączone: jeśli rentowności w Stanach Zjednoczonych będą rosnąć szybciej niż w Europie, może być to niekorzystne dla euro. 


Ogólna reguła, która dotyczy korelacji obligacji z walutą, w której obligacja ta jest emitowana, mogłaby brzmieć: wzrost rentowności powoduje wzrost atrakcyjności (wyceny) danej waluty. Jednak należy tu zachować dużą ostrożność, ponieważ korelacja ta nie zawsze jest równie silna – mogą zajść dodatkowe okoliczności rynkowe, które skutecznie odstraszą inwestorów od waluty.


2. Akcje


Jak kształtuje się relacja pomiędzy akcjami i obligacjami? Co do zasady powinny one być ze sobą ujemnie skorelowane, czyli gdy obligacje spadają, rosną akcje. Ale uwaga! Nie jest to związek przyczynowo-skutkowy, spadek notowań obligacji nie jest przyczyną wzrostu cen akcji. Zjawiska zachodzą jedynie w tym samym okresie.


Teoretyczna korelacja była jednak wielokrotnie podważana przez zachowanie samego rynku, nie jest ona zawsze prawdziwa. W praktyce możemy wyróżnić kilka charakterystycznych momentów, w których korelacja jest ujemna1.

  • Tryb risk-off to najbardziej klasyczny przykład. Wtedy faworytami stają się amerykańskie obligacje skarbowe jako tzw. safe heaven.
  • Drugi moment to faza podwyżek stóp procentowych. Wtedy może się okazać, że rentowności obligacji stają się na tyle atrakcyjne, że premia za ryzyko rynku akcji będzie niewspółmierna.



Analitycy Goldman Sachs zwracają uwagę, że od tego, czy realne stopy procentowe rosną, dużo ważniejsze jest dla rynku tempo tego wzrostu. Inwestorzy mogą przyzwyczaić się do stopniowego wzrostu rentowności obligacji, ale gwałtowny ich wzrost często staje się sygnałem do wyprzedaży akcji. To właśnie moment, gdy ujemna korelacja między tymi instrumentami przestaje działać.

Podsumowując: rentowność obligacji można traktować jak pewnego rodzaju marker nastrojów rynkowych. Zawsze, gdy rentowność spada lub rośnie, należy zadać sobie pytanie: „Co w tej chwili dyskontują inwestorzy?” Jak powiedziano w drugim akapicie, może być to inflacja, podwyżka stóp lub pozarynkowy czynnik ryzyka, jakim była choćby pandemia. Następnie znając już korelację między rynkiem obligacji, a innymi instrumentami, łatwiej przewidzieć zachowanie aktywów w swoim portfelu lub zaplanować przyszłe inwestycje.

 

1. https://stockbroker.pl/akcje-i-obligacje-marcin-winski-baltic-capital/

Notowania: EURUSD

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURUSD/

Maria Turek

Absolwentka finansów i rachunkowości. Pasjonatka inwestowania fundamentalnego oraz algorytmicznego. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk