• Odbierz prezent
Renesans rynków wschodzących. Od 2000 roku ponad miliard ludzi w rozwijających się gospodarkach wyszło z ubóstwa

Przemiany społeczno-gospodarcze na rynkach wschodzących w ciągu ostatnich dwóch dekad były nadzwyczajne. Te państwa obecnie odpowiadają za 60 proc. łącznej produkcji gospodarczej na świecie i za 70 proc. wzrostu światowego PKB. To one zużywają większość światowej ropy, miedzi i rudy żelaza, a także odpowiadają za istotną część sprzedawanych samochodów i abonamentów komórkowych. Od 2000 r. ponad 1 mld ludzi w rozwijających się gospodarkach wyszło z ubóstwa, podczas gdy liczba miliarderów w tych krajach rosła trzy razy szybciej niż w państwach rozwiniętych.

Inwestorzy działający w tym obszarze zostali hojnie nagrodzeni.

Przez ostatnie 20 lat roczny zwrot kapitału dla indeksu gospodarek wschodzących MSCI Emerging Markets (z którego korzystamy dla zdefiniowania rynków wschodzących) wynosił 7,2 proc. w porównaniu z 5 proc. dla indeksu światowego MSCI World. I od czasu powstania MSCI EM w 1998 r., ten indeks co roku był ok. 2 pkt. proc. powyżej wyniku ogólnoświatowego. Jednocześnie, od 2000 r. indeks obligacji skarbowych JP Morgan EMBI Global Diversified miał roczny zwrot na poziomie prawie 9 proc., podczas gdy amerykańskie obligacje nie przekroczyły 5 proc.

Jednak w ostatnich latach, historia gospodarek wschodzących się zmieniła. Między 2014 a 2019 r. gospodarki wschodzące nie olśniewały, jako że przewaga ich zagregowanego wzrostu nad rynkami rozwiniętymi malała. Rynki także zaczęły spowalniać. W zeszłym roku łączne zwroty wyniosły poniżej 19 proc., w porównaniu do 27 proc. dla indeksu światowego oraz 32 proc. dla S&P 500. W rzeczy samej, od połowy 2007 r. akcje na rynkach wschodzących przyniosły zwrot na poziomie 55%, w porównaniu do 260% dla S&P 500. Inwestorzy, zmęczeni słabszymi wynikami, zagłosowali nogami. Udział rynków wschodzących w światowych aktywach otwartych funduszy inwestycyjnych wynosi obecnie 7 proc., w porównaniu ze średnią historyczną 9 proc.

Jednak sądzimy, że nadszedł moment, by inwestorzy zaczęli przenosić się na rynki wschodzące. Po pierwsze, spodziewamy się, że różnica we wzroście między rynkami wschodzącymi i rozwiniętymi poszerzy się na korzyść wschodzących. Po drugie, wyceny na rynkach wschodzących są niższe niż na rozwiniętych. Także wiele największych, możliwych do zidentyfikowania trendów sekularnych w nadchodzącej dekadzie transformacji będą odczuwalne w gospodarkach wschodzących.

Teraz ponosimy więc większość naszego taktycznego ryzyka na rynkach wschodzących,

w akcjach i walutach. W tym miesiącu umacniamy nasze zaangażowanie na rynkach wschodzących poprzez przeniesienie naszej przeważonej pozycji z aktywów amerykańskich na aktywa rynków wschodzących – te rynki mają bardziej atrakcyjne wyceny i szybszy wzrost zarobków niż amerykański i strefy euro.

Umacniamy także naszą przeważoną pozycję w walutach rynków wschodzących, dodając reala brazylijskiego do naszych już obecnych indyjskiej i indonezyjskiej rupii. Powiedziawszy to, widzimy teraz mniej okazji w nominowanych w dolarach obligacjach skarbowych rynków wschodzących, biorąc pod uwagę niedawną kompresję spreadu i zmniejszamy naszą przeważoną pozycję w nich.

Monitorujemy uważnie ryzyko związane z koronawirusem i w tym momencie nie uważamy, że wymaga ona zmian w portfolio.


Zespół FXMAG

Portal i jedyny w Polsce magazyn Inwestora Indywidualnego. FXMAG wspiera swoich czytelników, zapewniając dostęp do szerokiej bazy edukacyjnej i na bieżąco informując o najważniejszych wydarzeniach rynkowych i gospodarczych z zakresu rynku Forex, akcji, kryptowalut oraz inwestycji alternatywnych. 

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk