• Odbierz prezent
Rachunek za stymulację - wyższe podatki w USA. Wojna handlowa Trumpa versus podwojone stawki podatkowe Bidena

Kiedy w 2016 roku Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA, inwestorzy zadrżeli przed jego postulatami wojen handlowych (te obawy utrzymywały się potem przez całą kadencję), a jednocześnie ucieszyli się z perspektywy reformy podatków od dochodów korporacji, w ramach której wprowadzono stawkę liniową 21%.

Teraz dla odmiany rynek ucieszył się z bezprecedensowych pakietów stymulacyjnych administracji Joe Bidena,

ale z kolei z niepokojem zaczyna przyglądać się planom podatkowym.

Propozycja podwyżki podatku dochodowego od korporacji do 28% częściowo odkręcająca obniżki Trumpa musiałaby oczywiście oznaczać spadek zysków netto spółek na Wall Street. Goldman Sachs szacuje, że - zakładając że nowej administracji uda się "przepchnąć" przez Kongres nieco mniejszą podwyżkę do 25% - EPS (zysk na akcję) w przypadku indeksu S&P 500 będzie o 9% niższy niż gdyby podwyżki nie było.

Rachunek za stymulację - wyższe podatki w USA - 1

W ostatnich dniach do kompletu pojawił się kolejny projekt

- podniesienia podatku od dochodów kapitałowych (czyli np. zysków z akcji). Wg koncepcji Bidena zyski kapitałowe bogatszych podatników (z rocznymi dochodami powyżej 1 mln USD) miałyby zostać opodatkowane nie ryczałtem jak obecnie (maksymalnie 23,8% wg GS), lecz na zasadach ogólnych, co mogłoby oznaczać podwojenie (!) stawki.

Goldman z jednej strony zakłada,

że ostatecznie podwyżka nie będzie jednak tak drastyczna, bo ta propozycja to jedynie punkt wyjścia do ciężkich negocjacji w Kongresie, a z drugiej strony przyznaje, że wraz z wyklarowywaniem się konkretnej ustawy najbogatsi Amerykanie mogą być skłonni zrealizować część ze swych zysków, by uniknąć wyższego podatku w przyszłości. GS podaje, że przed poprzednią podwyżką capital gains tax w 2013 roku najbogatsze gospodarstwa domowe sprzedały zaledwie 1% swych akcji (obecnie ten 1% oznaczałby 120 mld USD).

Jeśli wziąć pod uwagę ostatnie 3 przypadki podwyżek

(2013, 1988, 1987), to przez pół roku przed podniesieniem podatku zmiana S&P 500 była ujemna, choć już po wprowadzeniu wyższej stawki hossa powracała ze zdwojoną siłą.

Rachunek za stymulację - wyższe podatki w USA - 2

Reasumując, wiele wskazuje na to,

że korporacje i bogatsi inwestorzy w USA począwszy od 2022 roku będą musieli bardziej dokładać się do zasypywania ogromnej dziury budżetowej w USA. Bessy to raczej nie wywoła, choć może studzić apetyt inwestorów w drugiej połowie roku, kiedy plany podwyżek podatków będą przechodzić wyboistą drogę legislacyjną. Jest też bardziej pozytywny aspekt tej sytuacji - może inwestorzy preferujący USA przychylniejszym okiem zaczną patrzeć dla odmiany na rynki zagraniczne, np. europejskie?

Tomasz Hońdo


Qnews

Edukacyjny Portal Dla Inwestorów Towarzysztwa Funduszy Inwestycyjnych Quercus. Materiał pochodzi ze strony Qnews.pl

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk