Publikacja: -
Wydarzenie: -
Pilne
FxMag Partner

Psychologia oddawania zysków

zyski
Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego tak łatwo oddajemy zyski rynkowi
- Na czym polega uzależnienie od tradingu
- Jak je zdiagnozować

Nial Fuller - The Psychology of Why You Give Back Your Trading Profits

 

Dzisiejszy artykuł ma odsłonić prawdopodobnie najbardziej frustrujący błąd  traderów – oddawanie zysków bez absolutnie żadnego sensownego powodu. Powiedzmy to sobie szczerze: istnieją zarówno dobre, jak i złe powody, dla których traderzy oddają z powrotem swoje zyski.

 

Dobre powody są proste: nie wszyscy zyskują, nawet jeśli trzymają się własnej strategii z perfekcyjną dyscypliną. Nieudane zlecenia współwystępują z udanymi w każdej strategii, a zyski i straty są rozdzielane losowo. Nie ma powodu, by czuć niepokój czy złość, jeśli oddasz pewną część zysków z powodu naturalnie występujących nieudanych trade'ów. Musisz zaakceptować to jako "część gry" lub jako "koszt prowadzenia tego biznesu" i pójść dalej.

Złe powody oddawania zysków to takie, w przypadku których chciałbyś wziąć kij do baseballu i wielokrotnie walnąć się nim w głowę, bo "wiedziałeś, że nie powinieneś tego robić", a i tak to zrobiłeś. To o czym mówię to oddawanie zysków we właściwym sensie tego słowa, bo albo nie wiesz co robisz, albo jesteś uzależniony od wchodzenia na rynek, albo i to i to. Omówmy to dokładniej, byś mógł się zorientować, dlaczego oddajesz to co zyskałeś, a następnie skończyć z tym raz na zawsze.

 

Ustalenie etapu tradingowego uzależnienia

Wiadomo, że ludzie, którzy używają wyłącznie gotówki lub karty debetowej, wydają mniej niż ci, którzy używają karty kredytowej. Czemu tak się dzieje? Otóż, gdy masz na karcie kredytowej miesięczny limit w wysokości np. 10 tys. dolarów, to  pewnie będziesz bardziej skłonny do zakupienia czegoś, czego nie potrzebujesz niż w przypadku, gdybyś używał jedynie gotówki. Gdy nie używamy fizycznej gotówki, nie od razu czujemy ból związany z jej utratą.

Na karcie kredytowej nie ma realnych pieniędzy; to nie gotówka. To wprowadza psychologiczny bałagan, bo nie jesteśmy emocjonalnie związani z pieniędzmi, których używamy. Gdy brakuje przywiązania do wydawanych pieniędzy, to prawdopodobnie wydamy ich znacznie więcej.

 

Można  zapytać, co to wszystko ma wspólnego z tradingiem?

Kiedy masz rachunek handlowy, to patrzysz na cyfry na ekranie komputera, a nie na realne, namacalne pieniądze. To podobne do używania karty kredytowej albo żetonów w kasynie, gdzie nie "czujemy" namacalnych pieniędzy. Ludzie zachowują się w odmienny sposób używając prawdziwych pieniędzy, które można dotknąć i powąchać. To powoduje, że postępują bardziej odpowiedzialnie i logicznie. Poruszyłem te zagadnienie szerzej w artykule "Sztuczka w zarządzaniu pieniędzmi, o jakiej nigdy nie słyszałeś".

W nawiązaniu do oddawaniu zysków na forex: wszystko zaczyna się, gdy nie czujemy się emocjonalnie związani z pieniędzmi, które mamy na rachunku. Kiedy realizujemy zyskowny trade to naturalne, że czujemy jakby rynek "dał" nam pieniądze, ale one tak naprawdę nie są nasze, dopóki nie wymienimy ich na namacalny odpowiednik. Jest taka sfera tradingu, gdy brak emocjonalnego przywiązania jest zły, a mianowicie - zbyt małe przywiązanie do zysku, jaki przyniósł nam udany trade. Powinniśmy czuć, że zarobione pieniądze są naprawdę nasze. Musisz czuć, że są Twoje, jeśli chcesz je zatrzymać. One  Twoje. Co powstrzymuje Cię przed wypłacaniem zysków z rachunku każdego miesiąca? Gwarantuję, że trzymając świeżo zarobione 1, 10 lub 20 tys. w dłoniach,  staniesz się  ostrożniejszy w zarządzaniu ryzykiem, niż gdybyś zostawiał całą kasę na koncie. Jednak by zrozumieć, dlaczego większość traderów nie wypłaca zysków z konta, musimy głębiej wniknąć  w uzależnienie i nieświadomość...

 

Trading i uzależnienie

Uzależnienie od tradingu jest w gruncie rzeczy uzależnieniem od hazardu. Ludzie są często nieświadomi własnego uzależnienia lub zaprzeczają, gdy ktoś sugeruje, że są hazardzistami lub mają "problem" z tradingiem. Kończy się to tak, że stają się uzależnieni od dreszczyku emocji, jakiego dostarcza im bycie na rynku; nie potrafią myśleć jasno o tym, co naprawdę robią.

Według artykułu "Jak mózg staje się uzależniony od hazardu" opublikowanego w Scientific American:

"Badania pokazują, że patologiczni hazardziści i uzależnieni od narkotyków dzielą ze sobą te same genetyczne predyspozycje do impulsywności oraz poszukiwania nagród. Tak jak narkomani potrzebują coraz więcej narkotyku, by czuć się dobrze, tak samo kompulsywni hazardziści dążą do coraz bardziej ryzykownych przedsięwzięć. Zarówno narkomani, jak i hazardziści cierpią na zespół odstawienia, kiedy oddzielimy ich od substancji uzależniających lub dreszczu emocji, jakiego pragną".

Osoba uzależniona od tradingu jest tak naprawdę uzależniona od ryzyka. Uczucie posiadania pieniędzy uzyskanych w ryzykowny sposób jest związane z wydzielaniem w mózgu dopaminy, która sprawia, że osoba czuje się dobrze. Tak samo jak uzależnienie od narkotyków, tolerancja jest wytwarzana wraz z upływem czasu. Oznacza ona, że trader musi kontynuować ryzykowanie pieniędzy (over-trading i/lub ryzykowanie coraz większych kwot), jeśli nadal chce odczuwać pozytywne emocje takie jak dreszczyk, czy ekscytacja.

Możesz stać się mentalnie stymulowany przez ryzyko i straty! To może być błędne koło, które będzie się powtarzać tak długo, aż w końcu spalisz konto. Może nawet dojść do tego, że będziesz systematycznie palił konta i dopłacał do nich, bo jesteś uzależniony od bycia na rynku, bo daje Ci to nagły przypływ dopaminy.

Widzimy więc, jak niebezpieczne może być uzależnienie od tradingu, oraz jak często może zaślepiać. To, że nie masz fizycznego kontaktu z pieniędzmi – jak opisałem to wcześniej – sprawia, że o wiele łatwiej jest uzależnić się od tradingu. Jako trader musisz przezwyciężyć wiele przeciwności, które próbują cię uzależnić od "bycia na rynku" przez cały czas. Twoim zadaniem jest upewnić się, czy nie jesteś uzależniony.

W  cytowanym artykule jest też napisane:

"Ponowne zrozumienie kompulsywnego hazardu pozwoliło naukowcom przedefiniować samo pojęcie uzależnienia. Kiedy eksperci zaczęłi myśleć o nim jako o czymś zależnym od substancji chemicznych, zdefiniowali uzależnienie jako powtarzające się dążenie do doświadczenia nagrody pomimo poważnych reperkusji. Tym doświadczeniem może być kokainowy albo heroinowy "high", a także dreszczyk spowodowany podwojeniem stawki w kasynie".

Poczucie ryzyka jest w stanie nas uzależnić, ale niestety nie jest to postawa związana z zarabianiem. To powód, dlaczego traderzy oddają swoje profity; uczucie zarabiania na zleceniu przynoszącym zysk blednie, wydaje się słabsze, w porównaniu z jazdą spowodowaną dreszczem emocji objawiającą się wskakiwaniem na rynek i ryzykowaniem pieniędzy. Obojętnie, czy to Twój kapitał, czy środki "podarowane" Ci przez rynek, możesz poszukiwać ryzyka, by zaspokoić uzależnienie od tradingu (uzależnienie, którego nie musisz być świadomy).

Jak mówiłem, to błędne koło, które może całkowicie pochłonąć tradera, jeśli się mu poddasz. Musisz być tego świadomy i stworzyć plan, by móc następnie włożyć wysiłek w walkę z uzależnieniem.

 

Tłumaczenie Karina Socha,

korekta Zbigniew Wieczorek

 

Oryginalny artykuł Niala znajdziesz tutaj: The Psychology of Why You Give Back Your Trading Profits

 

Komentarz Zbigniewa Wieczorka:

To kolejny szokująco prawdziwy artykuł Niala. By pomóc w odpowiedzi na pytanie : "Czy jestem  uzależniony od grania?",  zmodyfikowałem i uprościłem "czujnik over-tradingu".

Zmienioną tabelkę proponuje nazwać  "Czujnikiem spalenia konta". Wystarczy przez dwa-trzy tygodnie wypełniać  i... tabelka nam odpowie. 

Psychologia  oddawania zysków

Jeżeli będzie wyglądała  jak poniżej lub podobnie ...

Psychologia  oddawania zysków

to prawdopodobnie mamy problem opisany przez Niala.

 

Bądźmy precyzyjni – już jednokrotne przesunięcie zlecenia SL, tak by zwiększyć wcześniej zakładaną stratę - m że doprowadzić do spalenia konta. Podobnie w przypadku, gdy po zaliczeniu SL natychmiast, jak zombie, wskakujemy na ten sam rynek z kolejną pozycją – to przejaw pułapki walki z rynkiem. Ale nawet jeżeli po kilku tego typu incydentach, dalej posiadamy konto, to jego spalenie wydaje się tylko kwestią czasu. Będzie to wynik uzależnienia od gry.

I analogicznie – już jednokrotne piramidowanie stratnych pozycji może doprowadzić do spalenia konta, lecz nawet jeżeli do tego nie doszło (a szczególnie wtedy, gdy dzięki temu szaleństwu udało się jeszcze zarobić), to z dużym prawdopodobieństwem (by nie użyć bardziej dosadnego  określenia) oddamy wszystkie zyski oraz spalimy konto. To też wynik  uzależnienia.  

Jeżeli z tabeli wyjdzie, że łączymy oba te "grzechy śmiertelne"  tradera, tzn., gdy jednocześnie piramidujemy stratne pozycje, jak również  przesuwamy (usuwamy?) zlecenia SL, to oczywiste że stracimy wszystkie realne (nie "wirtualne") pieniądze. Będzie to skrajny wyraz uzależnienia, a sam proceder piramidowania i przesuwania SL można niestety porównać do złotego strzału w narkotycznym szale, po którym następuje śmierć. 

W takich sytuacjach odpowiedź na trzecie pytanie z tabeli można sobie darować. Wiadomo, że nie mamy żadnej strategii. Wszystko zabrał nałóg... tak jak to się niestety dzieje w przypadku wielu innych uzależnienień -  od alkoholu, narkotyków, seksu, telefonu komórkowego, facebook'a itp.

Jeżeli stwierdzimy u siebie symptomy uzależnienia od gry to niewykluczone, że trading nie jest dla nas. Być może wówczas warto rozważyć rezygnację z "inwestowania" na forex w myśl zasady – "im, szybciej, tym lepiej...". Szkoda życia, zdrowia, czasu, pieniędzy.      

 

Opcja druga to powrót i konsekwentna realizacja zasad racjonalnego handlu, którego tak niestrudzonym propagatorem jest Nial.  

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim ze znajomymi
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij
Zarejestruj się, aby otrzymać pełen dostęp do zasobów portalu oraz 1 nr magazynu FXMAG za darmo!