• Sklep
  • Odbierz prezent
new connect rynek ncindeks

O NewConnect słyszała większość inwestorów, pozostali swoje fundusze wciąż mają w nienaruszonym stanie. Niestety, jednak powyższe zdanie dobrze ukazuje najczęstsze wydarzenia związane z NewConnect. O alternatywnej giełdzie jest głośno w momencie ogromnych spadków, rzadziej w czasach wzrostu. Jak być na NewConnect i przetrwać?

 

Krótki rys historyczny

NewConnect powstało w 2007 roku, jako alternatywa do Giełdy Papierów Wartościowych. Obecnie notowane jest 403 spółek, w tym 7 zagranicznych. Według niektórych utworzenie mniejszej giełdy, było reakcją GPW na rynki alternatywne takie, jak londyński Alternative Investment Market. Chcąc zachować polskich przedsiębiorców przy sobie, utworzono NewConnect na podobnych zasadach, co londyńskie AIM. Pierwsza sesja NC odbyła się 30 sierpnia 2007 roku. Obecnie kapitalizacja spółek małej giełdy wynosi 8635,09 mln zł.

 

Różnice GPW i NC

NewConnect i GPW mają w rzeczywistości więcej części różnych niż wspólnych. Ze względu na specyfikę rynku, a także zupełnie inny sektor przedsiębiorstw, NewConnect nierzadko rządzi się swoimi prawami. Główne różnice, które zauważy na NewConnect to mniejsze koszty wejścia na rynek. Dodatkowo spółki nie muszą wnikliwie obrazować sytuacji wewnętrznej firmy w postaci raportów kwartalnych. Te mniejsze warunki informacyjne to mrugnięcie okiem w stronę przedsiębiorców, lecz z drugiej strony podłożenie kłód pod nogi potencjalnym inwestorom. Tutaj już warto zauważyć, że rynek NC to grunt ryzykowny. Małe wymogi informacyjne pozwalają spółkom na dłuższe ukrywanie słabej sytuacji finansowej. Ciężko zaprzeczyć, że wymogi, które stawia NewConnect, są niskie, efektem czego jest masa dobrych biznesów, które przynoszą zyski, a także część tych gorszych, które nieumiejętnie wstrzeliły się w rynek. NewConnect posiada własny indeks.
Jest to NCIndex, który odzwierciedla wszystkie spółki notowane na NC. Jest indeksem dochodowym, czyli uwzględnia dochód z tytułu dywidend i prawa poboru. Wygląda następująco.

 

FXMAG akcje przewodnik po newconnect – co wiedzieć, by się nie zgubić na "małym parkiecie"? newconnect brand24 ncindex 11 bit studios 1

Wykres NCIndex w zakresie 5 lat

 

Powyższa grafika ukazuje notowania NCIndex w przeciągu ostatnich pięciu lat. Były spadki, były wzrosty, jak to często bywa na giełdzie. Istotna część to gwałtowne spadki. New Connect nie jest pozbawione błędów. Początkowe niskie regulacje na swoją korzyść wykorzystały biznesy, które mając przenosić góry, później straciły swój potencjał ze względu na niegospodarność, bądź „zły rynek”. Branża, którą początkowo wybrała spółka, nie zawsze musi okazać się dobra… Jednak racjonalne byłoby zachowanie jakichkolwiek granic i uczciwości wobec inwestorów. Przykładem może być spółka Laser-Med, która świadcząc usługi z zakresu medycyny estetycznej, nagle zauważyła, że ten rynek jest już „passe”, skupiając się na inwestowaniu w podmioty z branży gier komputerowych. Absurd?
Nie, to po prostu NewConnect. Co prawda, efekty takich decyzji widać w obecnej sytuacji spółki. Złote słowa środowisk wolnorynkowych mają tutaj swój wydźwięk: „Rynek wszystko zweryfikuje”.

 

FXMAG akcje przewodnik po newconnect – co wiedzieć, by się nie zgubić na "małym parkiecie"? newconnect brand24 ncindex 11 bit studios 2

NCIndex w zakresie 1 roku

 

Nie można wciąż łudzić się słowami, że to wszystko wzrośnie w ciągu kilku lat. Jak widać, mimo mijających lat wartość indeksu opada. Jednak gdzie można odnaleźć winnych? Być może główny obszar, z którego wypływają kolejne błędy i niedopatrzenia to rosnące zadłużenie NewConnect. Strategia pod nazwą „innowacyjne działanie firmy” staje się już codziennością każdego debiutu. O ile niektóre spółki rzeczywiście potrzebują dużych nakładów finansowych, by potem przynieść ogromne zyski, to jednak wśród „innowacyjnych” spółek odnajdziemy takie, które po prostu to działanie mają jedynie na piśmie. W roku 2017 zadłużone było 50 spółek. A suma zadłużenia wynosiła około 8,8 mln. Pocieszeniem może być fakt, że w porównaniu do 2016 roku, zadłużenie było mniejsze.

Dla porównania, poniżej zaprezentowane są dwa wykresy indeksu sWIG80, do którego zaliczane są spółki o małej kapitalizacji z rynku głównego GPW. Drugi wykres to indeks mWIG40, do którego zaliczane są średnie firmy z rynku GPW. Warto porównać indeksy z GPW z indeksem NC. Wnioski nasuną się same.

 

FXMAG akcje przewodnik po newconnect – co wiedzieć, by się nie zgubić na "małym parkiecie"? newconnect brand24 ncindex 11 bit studios 3

Indeks sWIG80 w zakresie 5 lat

 

FXMAG akcje przewodnik po newconnect – co wiedzieć, by się nie zgubić na "małym parkiecie"? newconnect brand24 ncindex 11 bit studios 4

Indeks mWIG40 w zakresie 5 lat 

 

Segmenty rynku NC

Celem zapewnienia większej transparentności rynku oraz ułatwienie inwestorom identyfikacji spółek pod kątem ich sytuacji finansowej, a co za tym idzie ryzyka inwestycji, na NewConnect można wyróżnić trzy segmenty. Są to NCFocus, NCBase i NCAlert. Kwalifikacja do poszczególnych segmentów przeprowadzana jest raz na kwartał. Pierwsza kwalifikacja do segmentów nastąpiła 28 września 2016 roku. Co istotne, kwalifikacja do określonych segmentów nie jest rekomendacją, bądź sugestią GPW co do inwestycji. Jest to jedno z narzędzi pomocniczych dla inwestorów.

Poszczególne segmenty mają swoje pewne wyznaczniki, są to dokładnie:
Segment NCBase – do segmentu kwalifikowane są akcje emitentów, które nie zostały zakwalifikowane do NCFocus, bądź NCAlert. W tym segmencie znajdują się spółki, które notowane są krócej, niż 12 miesięcy. Ten segment można nazwać poczekalnią przed segregacją. 
Segment NCFocus – kwalifikacja do tego segmentu następuje w oparciu o spełnienie określonych warunków. Wśród ciekawszych można wyróżnić przekroczenie przez emitenta kapitalizacji 12 mln zł, wartość księgową 1 mln zł, dodatnia dynamika przychodów w ostatnich 4 kwartałach, a także dodatnia dynamika zysku netto za ostatnie 4 kwartały. Wśród wymaganych warunków można wymienić notowanie na rynku przez czas dłuższy niż 12 miesięcy, średni kurs akcji większy niż 10 gr.
Pełna lista wymogów dostępna jest na stronie.
Segment NCAlert – ten segment to swoista mieszanka spółek, które mają długi, mają problemy w postaci wdarcia się na rynek, bądź po prostu szwankują w całości. Mimo to muszą spełnić pewne warunki, dotarcie na poziom NCAlert nie jest takie banalne. Muszą spełnić jeden z następujących warunków. Jest to średni kurs akcji poniżej 5 gr, ujemna wartość księgowa, nałożone środki dyscyplinarne, postepowanie upadłościowe/sanacyjne/likwidacyjne itd., negatywna opinia biegłego rewidenta. Warto więc pamiętać, że w momencie, kiedy inwestor planuje włożyć swoje finanse w spółki z zakresu NCAlert, niejednokrotnie mogą to być pieniądze czekające na swoją śmierć.

 

Kto jest na NewConnect?

Można stwierdzić w lekko żartobliwej formie, że inwestorzy NC to masochiści. Jednak prawda jest gdzieś głęboko ukryta. Jeśli myśl, by inwestować na NewConnect to spontaniczna decyzja, warto tą decyzję przenieść na GPW. Dlaczego? Powyższe wykresy to jeden z powodów. Po drugie, inwestorzy NewConnect to niejednokrotnie ludzie, którzy prócz swojego zmysłu inwestora posiadają również serce przepełnione ideałami. Pozwala to inwestować w to, co dla innych jest skończone już przed powstaniem. NewConnect pomogło w stworzeniu kilku pereł, jednak znalezienie perły w ciemnej otchłani upadających spółek jest bardzo trudne. Ciężko stwierdzić, które spółki przetrwają okres kryzysu, a które polegną w walce z czerwienią. Sektor, który zrzesza NC to głównie spółki małe, mające w swoich ofertach nowinki technologiczne, niektóre eksperymentują w swoich produktach, tworząc zjawiskowe rzeczy takie jak Brand24. Inne, poprzez NC stały się sztandarowym przykładem rozwoju, tak można określić 11bit studios. Spółka, zaczynając na NewConnect, aktualnie prężnie rozwija się w sektorze gier na rynku GPW. Kolejnym znanym przykładem udanego debiutu NC jest LiveChat, spółka, która jest legendą wśród spółek z zakresu IT. Spółka ta w pewnym momencie podkreśliła, że wyrosła z NewConnect. Właśnie! Wyrosnąć z NewConnect. Jest to marzenie niejednej spółki, rzeczywistość niewielu. Chociaż, przejście z NC na GPW nie zawsze jest łatwe i przyjemne, o czym można przekonać, się spoglądając spółkę Hollywood.

 

Dla kogo inwestycje?

Inwestowanie na NC niesie ze sobą wiele zagrożeń. Jedno z najczęściej wspominanych jest niska płynność rynku. Dlatego NewConnect można uznać za teren dla fundamentalistów, dla tych, którym pięć lat czekania nie przeszkadza, lecz jeszcze bardziej ich upewnia w inwestowaniu. Nie da się ukryć, że celem większości spółek jest główny parkiet GPW. Jednak aby to osiągnąć potrzeba zysków i czasu na budowanie potęgi. Automatycznie szybkie tradowanie w ciągu kilku dni nie będzie zbytnio realne w wykonaniu na NC. Ten rynek jest mozolny, powolny, niepopularny. Ciężko odnaleźć tutaj entuzjastów nieprzemyślanych decyzji, chyba, że tuż przy debiucie spółki. Jedna z ważnych rad dla potencjalnego inwestora, nie warto inwestować w spółkę wcześniej, niż 12 miesięcy po debiucie. Dlaczego? Według statystyk spółki, które debiutują, od pierwszych chwil stają się wyraźnie przerysowane, efektem czego są późniejsze spadki, a właściwie stabilizacja kursu.

 

Co dalej?

Końcowa odpowiedź czy warto inwestować na NC należy do inwestora. Rynek NC jest obszarem ciekawym, eksperymentalnym. Widnieje tutaj wiele błędów, ale nie ma instrumentu finansowego pozbawionego wad. Czasem nawet to, co uważa się za nierealne, staje się rzeczywistością. Tak było między innymi ze spadkami ETF-ów. Czy na NC można zarobić? Tak jak wszędzie. Stosując złotą zasadę inwestowania: „Kup tanio, sprzedaj drożej”, można zarobić na wszystkim. 


Szymon Maj

Działacz społeczny, autor. Zwolennik analizy fundamentalnej, przy jednoczesnej obserwacji wartości wolumenu. Po godzinach baczny obserwator społecznego aspektu giełdy.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk