• Odbierz prezent
Przesuwanie na punkt wejścia ma sens? Czym jest BE i jak podejść do zarządzania kapitałem w odpowiedni sposób?

Bez względu na to jaki mamy staż i doświadczenie w handlu na rynkach finansowych, wciąż zadajemy sobie to samo pytanie, mianowicie: kiedy przesuwać stop loss? Po 20 pipsach na BE (break even, punkt wejścia), a może po 30 pipsach na +3? Kombinacji ilość niezliczona, dlatego ważne jest, żeby odpowiednio zbudować logiczny ciąg rozumowania i wyciągnąć wnioski spójne z własnym podejściem tradingowym.

Punkt wejścia – co to takiego?

Idealny punkt na otworzenie pozycji to taki, który pozwala na umieszczenie dobrego poziomu stop loss i daje szansę na wysoki stosunek ryzyka do zysku. Łatwo o tym mówić, a trudniej zrobić, prawda?

Może i nie. O ile te “perfekcyjne” punkty wejścia nie pojawiają się często, to wcale nie jest tak, że trudno jest je wypatrzyć. Wystarczy do tego odpowiednia ilość treningu i dużo czasu spędzonego przed monitorem - w ten sposób można się nauczyć znajdowania najlepszych okazji.

W zasadzie, to znalezienie idealnego wejścia składa się z trzech kroków.

Najłatwiejszym sposobem jest szukanie oczywistych sygnałów Price Action na wykresie interwału dziennego. Jest to mój ulubiony interwał i stosuję podejście do tradingu polegające na otwieraniu pozycji pod koniec dnia handlowego. Szukam oczywistych setupów, które naprawdę rzucają się w oczy. Jeśli dobrze zapoznasz się z typami setupów, które opisuję w moich lekcjach, to zobaczysz, że znalezienie ich jest dosyć łatwe.

Następnie szukasz dla danego setupu czynników konfluencji, które wzmocnią sygnał. Zaczyna się więc od tego, że dostrzegasz na wykresie zwracający Twoją uwagę sygnał, a następnie patrzysz w tył wykresu, aby zobaczyć czy świeca sygnalna np. leży na jednej linii z poziomem kluczowym, albo czy pojawiła się w ramach korekty w wyraźnym trendzie.

Chodzi tutaj o to, aby znaleźć jak najwięcej czynników wzmacniających dany układ - to jest właśnie sposób na znalezienie “perfekcyjnego punktu wejścia”. Ostatnią rzeczą, która pozostaje do zrobienia jest w tym momencie sprawdzenie, czy da się “dostosować” miejsce otworzenia pozycji tak, aby zwiększyć szanse na dobry stosunek ryzyka do zysku.

Uwaga: o ile nie ma całkowicie “perfekcyjnych” wejść, czyli takich, które zawsze zadziałają, to możemy szukać zagrań, które mają wiele czynników konfluencji.

Oto podsumowanie 3 kluczowych elementów “perfekcyjnego” wejścia:

  1. Znajdź sygnał, układ na wykresie, poziom, który chcesz rozegrać. Jest to dosyć oczywiste, ale to umiejętność, którą należy ciągle rozwijać. W tym poradniku użyjemy sygnału pin bar i sygnału świecy z długim cieniem.
  2. Szukaj filtrów dla swoich wejść, czyli czynników konfluencji, które zwiększają prawdopodobieństwo. Może to być silny trend, horyzontalne poziomy wsparcia i oporu, zniesienia 50% lub inne obszary istotne historycznie, średnie ruchome i inne.
  3. Używaj technik pozwalających na dostosowanie punktu wejścia, takich jak wejście na 50% zniesieniu świecy sygnalnej, albo rozważ otworzenie pozycji dopiero na najbliższym poziomie kluczowym, aby uzyskać optymalny punkt wejścia, który pozwoli na umieszczenie lepszego poziomu stop loss i większy target.

Skąd wziął się skrót BE?

Breakeven lub breakeven point (BE lub BEP) w tradingu jest określany miejscem, gdzie transakcja nie powinna przynieść żadnego ryzyka dla tradera i co za tym idzie – żadnych strat.

Najczęściej mianem breakeven określa się okolice miejsca zajęcia transakcji na rynku spot, do którego to miejsca zostanie przesunięte zlecenie obronne stop loss, aby zabezpieczyć istniejący zysk z zawartej wcześniej pozycji na rynku.

Czyli warunkiem BE lub BEP jest po pierwsze zawarcie transakcji, następnie transakcja ta musi zacząć generować zysk (inaczej nie będzie jak przestawić zlecenia SL na breakeven), a następnie, gdy już zysk się pojawi (każdy musi sam sobie odpowiedzieć na pytanie jak duży – czy 5 pipsów, czy 55 pipsów, itd.) zlecenie stop loss zostaje przesunięte w miejsce wejścia w transakcję.

Jakie koszty musisz uwzględnić żeby oszacować moment, w którym wyjdziesz na zero?

Jeśli działasz już jakiś czas na rynku Forex doskonale wiesz, że z otwieraniem i zamykaniem pozycji związane są opłaty, które pobiera broker. W zależności od rodzaju konta, na jakim operujesz, są to najczęściej:

- prowizja – jeśli nasz broker w momencie otwarcia transakcji nalicza prowizję, jest to już zaksięgowana strata, która trzeba będzie pokryć ustawiając stop loss odpowiednio wyżej bądź niżej w zależności od kierunku pozycji;

- swap – jak wiemy, za przetrzymywanie pozycji przez noc broker nalicza punkty swapowe. Mogą one być dodatnie, jednak w znakomitej większości są ujemne i obciążają nasz rachunek. Jeśli więc chcemy zabezpieczyć pozycję „na zero”, musimy tez uwzględnić punkty swapowe.

Na rynku nie ma nic za darmo. Przesuwając zlecenie SL w punkt wejścia ograniczamy rynkowi miejsce do ruchu. Niejednokrotnie zdarza się, że cena zmierza w pożądanym kierunku, przesuwamy SL w miejsce wejścia, następnie rynek wchodzi w korektę, wybija nasze zlecenie i zawraca znów w oczekiwanym kierunku. Lecz nas już na rynku nie ma. Przesuwanie zlecenia SL na punkt wejścia zwiększa odsetek transakcji, które zamykane będą zleceniem SL na stracie lub zerowym zysku. Tak więc z jednej strony taka metoda odciąża nas psychicznie, lecz z drugiej może ograniczyć nasze zyski.

Czy warto przesuwać zabezpieczenie na punkt wejścia?

Tak, oczywiście. Domeną skutecznego inwestora jest zachowanie kapitału, co oznacza dbanie o to, aby możliwie przy każdej transakcji osiągać relatywnie niskie ryzyko przy bardzo dużym potencjale zarobku. Bez trzymania się tej zasady osiągnięcie długoterminowego, satysfakcjonującego zysku będzie niezwykle trudne. Takie podejście powoduje też, że im dłużej grasz, tym masz większą szansę osiągnięcia zarobku. Zauważ, że jest to dokładnie odwrotna statystyka niż ta, którą osiąga się w kasynach, gdzie długość gry wpływa pozytywnie na ryzyko podejmowane przez kasyno, a nie gracza. Stąd zapewne hazardowe sformułowanie, że trzeba wiedzieć kiedy odejść od stołu.

Kiedy przesuwać zabezpieczenie na punkt wejścia?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna i zależy od kilku czynników, m.in.:

- jaki jest target danej transakcji – jeśli obecna cena jest w około połowie naszego zakładanego celu, można rozważyć przesunięcie SL na BE, aby zmniejszyć ryzyko utraty dość znacznych zysków;

- jaki jest charakter rynku/instrumentu – wykresy instrumentów finansowych różnią się od siebie jeśli chodzi o charakter ruchów. Jedne mają powolne, stabilne ruchy trendowe, inne z kolei bardziej szarpane, z głębokimi korektami. W tym drugim przypadku istnieje większa szansa, że takie cofnięcie wybije naszego stop lossa i cena dalej pójdzie w „naszym” kierunku;

- kalendarz ekonomiczny – jeśli planowana jest publikacja istotnych danych makroekonomicznych należy rozważyć zabezpieczenie zysków na otwartej pozycji. Ważne odczyty mogą spowodować gwałtowny ruch w przeciwnym kierunku do naszej pozycji i wybicie naszego stop lossa. Jeśli będzie on przesunięty na BE, „uratujemy” część kapitału.

Czy do punktu wejścia warto dokładać margines błędu?

W związku z tym, żeby zabezpieczyć zyskowną pozycję na zero, musisz uwzględnić powyższe koszty podczas przesuwania stop lossa. Oznacza to, że zlecenie zabezpieczające nie może być dokładnie na poziomie wejścia w pozycję ale trochę powyżej (dla pozycji długiej) lub trochę niżej (dla pozycji krótkiej). Pewnie zastanawiasz się, co to znaczy „trochę”? Otóż, musisz zdecydować sam, jak dużo zysku chcesz chronić. Dobrą regułą jest przesuwanie SL na 2-3 pipsowym zysku (po uwzględnieniu kosztów transakcji). Korzyść z tego jest taka, że w perspektywie roku i bardzo dużej ilości transakcji, na których powiedzmy w 50% „wylatywałeś” z pozycji na BE, wygenerujesz jakiś konkretny zysk.

Praktyczne zarządzanie kapitałem

Zarządzanie kapitałem na rynku Forex to ogólnie pojęty zakres działań, procesów oraz decyzji, które mają zapewnić efektywną alokację pieniędzy na rynku walutowym Forex. Zarządzanie kapitałem jest tożsame z zarządzaniem pieniędzmi, z angielskiego Money Management. Co mieści się w zakresie działań, procesów oraz decyzji związanych z zarządzaniem kapitałem? To przede wszystkim:

  • zarządzanie ryzykiem
  • ustalanie wielkości pozycji
  • szacowanie potencjalnego zarobku
  • stosowanie odpowiednich zleceń w celu efektywnej realizacji założeń dot. ryzyka oraz zarobku
  • dobór odpowiednich instrumentów Forex (z uwzględnieniem przede wszystkim rynkowej korelacji)

Zarządzanie kapitałem jest bardzo szeroką dziedziną. Podobnie jak z psychologią oraz strategią powinieneś nad nią nieustannie pracować i udoskonalać. Żeby nieco utrudnić Ci zadanie dodam tylko, że zarządzanie kapitałem powinno być dostosowane do otoczenia rynkowego, w którym się znajdujemy. Dlaczego to takie istotne? W niektórych cyklach rynkowych nasz kapitał z rynku walutowego Forex powinien być przenoszony do innych klas aktywów. W tym artykule skupimy się stricte na zarządzaniu kapitałem na rynku Forex co przede wszystkim związane jest nie tyle z inwestowaniem co bardziej spekulacją.

Żeby na rynku Forex zarabiać trzeba dysponować swoim kapitałem w maksymalnie efektywny sposób. Gdybyś swoją przygodę z rynkiem walutowym rozpoczął bez dźwigni finansowej lepiej zrozumiałbyś jak prezentuje się dzienna zmienność na tym rynku, w skrócie jest ona niewielka. To w zasadzie tylko i wyłącznie dzięki dostępnej dźwigni na tym rynku funkcjonują spekulanci. Dźwignia jest jednak mieczem obosiecznym co oznacza, że zwiększa nie tylko nasze zarobki, ale również potencjalne straty. W takim otoczeniu nawet niewielkie odstępstwa od przyjętych zasad zarządzania kapitałem mogą wyrządzić niezwykle duże szkody naszemu portfelowi. Jeżeli jeszcze nie wiesz jak działa dźwignia finansowa to koniecznie zapoznaj się z artykułem dot. dźwigni finansowej. Żeby zarabiać na rynku Forex musisz ustalić ile % dostępnego kapitału ryzykujesz na pojedynczej pozycji, po to, żeby dobrać odpowiednio wielkość transakcji oraz odległość zlecenia zabezpieczającego. Z drugiej strony musisz określić również potencjalny zarobek, czyli oszacować ile kapitału jesteś w stanie zarobić podejmują określone ryzyko. W zarządzaniu kapitałem popularnym wskaźnikiem jest wskaźnik R:R. To skrót od angielskich słów risk oraz reward. Określa on relację jaka panuje pomiędzy potencjalną stratą, a potencjalnym zarobkiem. Z pewnością na rynku Forex i w materiałach edukacyjnych spotkasz się z określeniem, że dobra relacja zysku do ryzyka to przynajmniej 2:1. Czyli zarobić chcemy 2 razy więcej niż ryzykujemy. To niestety półprawda. W przypadku niektórych strategii Forex nie będziesz w stanie osiągnąć takiego parametru. Jeżeli jesteś osobą początkującą to też musisz odróżnić R:R, który określasz, a R:R, który udaje Ci się osiągnąć. Tutaj rozbieżności mogą być ogromne i to one niejednokrotnie nie są przez inwestorów dostrzegane. W rezultacie czego poprawiane są elementy wejścia w pozycje, zamiast odpowiednio zmienić reguły zamykania transakcji.

Money management. 5 zasad zarządzania kapitałem na Forex

Żeby uprościć Ci pracę z zarządzaniem kapitałem przygotowałem 5 unikalnych zasad, które powinieneś wdrożyć do swojego podejścia. Kolejność wymienionych punktów nie jest bez znaczenia.

1.       Ucinaj straty

Odpowiednie podejście do strat to najważniejsza kwestia związana z zarządzaniem kapitałem. Często wchodząc na rynek Forex szacujemy potencjalne zarobki, ale nie zwracamy uwagi na to jakie niesie on za sobą ryzyko. Niestety jest ono olbrzymie, w tym realna jest utrata wszystkich zainwestowanych środków. Najtrudniejszym,  a zarazem najważniejszym zadaniem jakie stoi przed Inwestorem jest wypracowanie mechanizmów ucinania pozycji. To bolesne zadanie, ale absolutnie kluczowe, żeby w długim terminie zarabiać na rynku Forex.

Nigdy nie powinieneś otwierać pozycji bez określenia warunków jej zamknięcia. Zawsze dokładnie precyzuj moment, w którym masz zamknąć pozycję ze stratą. W tym podejściu przydatne będą zlecenia obronne typu stop loss. Mogę one znacząco ułatwić Ci zamykanie pozycji. Dla osoby początkującej często zamknięcie pozycji ręcznie jest praktycznie niewykonalne, a za tym kryje się przede wszystkim lęk przed realną utratą kapitału. Często błędnie myślimy, że jeżeli pozycja jest w grze, ale przynosi stratę to jest to tylko strata wirtualna. Uważaj na takie rozumowanie bo prędzej czy później skończy się ono dla Ciebie tragicznie.

2.       Pozwalaj zyskom rosnąć

Druga zasada zarządzania kapitałem dotyczy bezpośrednio zarobków. Nie powinniśmy ich ograniczać. Brzmi banalnie prosto, ale niestety nie jest to łatwe do wdrożenia. Chodzi o to, żebyś nie zamykał pozycji ciesząc się niewielkim zyskiem, a wyrobił w sobie umiejętność długiego utrzymywania pozycji, które przynoszą coraz większe zyski.

Osoba początkująca w szczególności narażona jest na overtrading, czyli zbyt często otwieranie pozycji. Osoby doświadczone często tygodniami potrafią czekać na otwarcie jednej transakcji! W przypadku tej zasady przydatnym narzędziem będą zlecenia typu take profit. Mogą one jednak ograniczać nasz zarobek, dlatego najpierw dokładnie się z nimi zapoznaj, a dopiero potem zdecyduje o ich ewentualnym wdrożeniu.

3.       Nie podejmuj zbyt dużego ryzyka

Często wydaje się nam, że dana sytuacja jest bardziej pewna, że szansa na zarobek jest większa bo sygnał kupna został wzmocniony przez inne czynniki. W długim terminie ryzykowanie większych kwot na pozycje "bardziej pewne" jest absolutnie zgubne. Nigdy nie podejmuj większego ryzyka, dlatego, że towarzyszy mu więcej sygnałów. Jeżeli robisz coś takiego to znaczy, że twój system tradingowy jest bezużyteczny, skoro podstawowe sygnały są niewystarczające do podejmowania określonego ryzyka.

4.       Zwracaj uwagę na wszystkie swoje aktywa

To niezwykle trudne i nieoczywiste dla osób początkujących na rynku Forex. Często określamy ryzyko na pojedynczej transakcji, ale nie bierzemy pod uwagę, że poszczególne instrumenty zachowują się tak samo. Np. zawierając transakcję długą na parze USD/PLN oraz CHF/PLN ryzykujemy 2- krotnie więcej niż wynosi nasze założenie. Te pary są ze sobą silnie skorelowane i wzrost jednej przekładać się będzie na wzrost drugiego instrumentu. Wybierając instrumenty, na których handlujemy zwracajmy uwagę na parametr korelacji, znacząco ułatwi nam zarządzanie kapitałem.

5.       Nie uśredniaj pozycji stratnych

Załóżmy, że kupiłeś 100 akcji KGHM po 100 złotych. Kurs spadł do 50 złotych. Żebyś wyszedł na 0 kurs musi wzrosnąć aż o 100% chociaż spadł o 50%. Często w takich chwilach decydujemy się na "dołożenie" kapitału do takiej pozycji. Kupując kolejnych 100 akcji po 50 złotych uśredniamy cenę zakupu do 75 złotych. Wystarczy, że kurs wzrośnie o 50% i wyjdziemy na takiej inwestycji na 0. W teorii wszystko wygląda dobrze, w praktyce to jedna z najpopularniejszych metod, które służą do wyzerowania kapitału. Jeżeli jesteś osobą początkującą nigdy nie powinieneś powiększać pozycji stratnych.

Na których rynkach warto przesuwać zlecenie na BE?

Przesuwanie stop lossa na punkt wejścia ma nam zabezpieczać wypracowane zyski w przypadku cofnięcia się rynku. Strategia ta powinna być głównie stosowana na rynkach, gdzie mamy do czynienia z dużym impetem ceny i dynamicznymi ruchami. Dobrze jest ją również wykorzystywać na rynkach lewarowanych takich jak Forex, gdzie wykorzystywany jest mechanizm dźwigni finansowej. W przypadku rynków czy instrumentów stabilnych ten sposób ochrony zysków może być mniej przydatny.

Czy warto przesuwać zlecenie SL na BE bez względu na brokera?

Główną zasadą inwestora powinna być przede wszystkim ochrona kapitału, niezależnie od tego, na jakim rynku handluje. W związku z tym elementem ochrony kapitału powinno być zabezpieczanie wypracowanych zysków. Nie ma tu znaczenia, u jakiego brokera handlujemy. Oczywiście będą się zdarzały sytuacje, w których będziesz podejrzewał, że twój stop loss został zrealizowany w nieuczciwy sposób przez brokera.

Wycinanie SL przez brokera

Jeśli handlujesz przynajmniej kilka miesięcy, to na pewno zdążyłeś się spotkać z określeniem “czyszczenie SL” lub “wycinanie SL”. Co to właściwie znaczy i kto właściwie to robi? Teorie są dwie i konieczne jest ich rozróżnienie. Obie są prawdziwe, choć jedna powoli staje się mitem.

Czym jest samo zjawisko “czyszczenia”? To w sloganie traderów sytuacja, w której kurs dochodzi do pewnego poziomu (wg nas podejrzanie, jakby specjalnie), realizując serię zleceń SL traderów, po czym gwałtownie odbija i zmierza już w tym “właściwym – naszym” kierunku.

Takie podejrzenie pada zazwyczaj u traderów początkujących, których spory odsetek zleceń Stop Loss został zrealizowany w punkt lub cena tylko delikatnie przekroczyła ich poziom. Najłatwiej winę zwalić na brokera. I faktycznie, dobre kilka lat temu można było spotkać się z nieczystymi praktykami brokerów, kiedy na rynku dominowali Market Makerzy, którzy regularnie dopuszczali się manipulacji kursami na platformie. Jednak od tego czasu sporo zdążyło się zmienić, i to na plus dla traderów.

Obecnie dominują brokerzy typu STP/ECN, którym nie opłaca się tego robić. Tymczasem Market Makerzy, widząc rosnącą w siłę konkurencję, oraz zwiększającą się świadomość klientów, w znacznym stopniu zrezygnowali z bardzo łatwych do zweryfikowania złych praktyk. Obecnie traderzy mają bardzo często po 4-5 kont realnych u różnych brokerów. Samodzielna więc weryfikacja poprawności kwotowań zajmuje dosłownie chwilę i oszustwo szybko wychodzi na jaw.

Notowania: DAX

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/XETR:DAX/

Michał Kalista

Z rynkami finansowymi związany od 2007 roku; Od początku zorientowany na analizę techniczną, obecnie z uwzględnieniem fundamentów, danych makro oraz psychologii. W analizie opiera się na Price Action, formacjach cenowych oraz geometrii rynku. Prywatnie pasjonat gitary klasycznej i pieszych wędrówek po Beskidzie Niskim i Bieszczadach.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk