• Odbierz prezent
Przemysł odporny na pandemię?

Produkcja przemysłowa wzrosła w listopadzie o 5.4%r/r wobec wzrostu o 1.0%r/r w październiku i konsensusu rynkowego zakładającego wzrost o 3.4%r/r. Po uwzględnieniu czynników sezonowych produkcja wzrosła w listopadzie o 3.5%r/r wobec wzrostu o 3.8%r/r w październiku. Ceny producentów (PPI) spadły w listopadzie o 0.2%r/r wobec spadku o 0.4%r/r w październiku. Konsensus rynkowy wskazywał na odczyt PPI na poziomie -0.2%r/r.

Wnioski: Pomimo istotnego nasilenia pandemii koronawirusa w listopadzie br. i wprowadzonych restrykcji w gospodarce, dane dotyczące przemysłu okazały się w tym miesiącu lepsze od oczekiwań. Produkcja przemysłowa wzrosła o 5.4%r/r, istotnie przewyższając dynamikę październikową na poziomie 1.0% i prognozy rynkowe wskazujące na wzrost w okolicach 3.0%.

GUS poinformował w komunikacie, że w listopadzie br. odnotowano wzrost produkcji w większości głównych grupowań przemysłowych. Produkcja dóbr zaopatrzeniowych zwiększyła się o 9.4%, dóbr konsumpcyjnych trwałych o 7.7%, dóbr inwestycyjnych o 7.3%, a dóbr konsumpcyjnych nietrwałych o 1.7%. Zmniejszyła się natomiast produkcja dóbr związanych z energią, o 8.0%. GUS wskazał także, że wzrost produkcji sprzedanej r/r (w cenach stałych) odnotowano w listopadzie br. w 24 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych (o 24.5%), komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (o 15.5%), pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (o 14.5%), czy wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny (o 13.2%). Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z listopadem ub. roku, wystąpił w 10 działach, m.in. w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (o 10.5%), w produkcji maszyn i urządzeń (o 10.4%), metali (o 5.2%) oraz koksu i produktów rafinacji ropy naftowej (o 5.0%).

Polski przemysł okazał się w listopadzie odporny na pandemię. Wpływ na to miało kilka czynników. Po pierwsze, tegoroczny listopad był miesiącem z 1 dniem roboczym więcej w porównaniu do zeszłego roku. Po drugie, nie gasło (a wręcz przyspieszało) zapotrzebowanie na polskie towary za granicą. Listopad był miesiącem nadal z otwartymi granicami i w tym sensie nie było to utrudnieniem dla eksportu. Po trzecie, listopad to ostatni miesiąc przed Bożym Narodzeniem, dla przemysłu bardzo „gorący”. Po czwarte wreszcie, tegoroczny wynik był podbijany przez zeszłoroczną relatywnie niską bazę odniesienia (dynamika produkcji wyniosła w listopadzie 2019 r. tylko 1.4%r/r). Przemysł w listopadzie br., tak jak i inne branże w gospodarce, borykał się na pewno z brakami pracowników ze względu na zachorowania i kwarantanny, ale jak wskazują inne badania dość szybko zapełniał te luki zatrudniając nowych pracowników. Patrząc na listopadowe wyniki produkcji przemysłowej, które należy ocenić jako bardzo dobre uwzględniając sytuację epidemiologiczną, trzeba jednocześnie mieć na uwadze, że w grudniu i styczniu raczej sytuacja się pogorszy. Wprowadzane wokół Polski lockdowny, w tym u naszego głównego partnera handlowego, czyli w Niemczech, ale także w Czechach (drugie miejsce pod względem eksportu), czy bardzo prawdopodobny „twardy” Brexit (gdzie Wlk. Brytania to nasz trzeci kierunek eksportowy), położą się cieniem na produkcji przemysłu. Powrót ograniczeń w kraju po Bożym Narodzeniu i zarządzona kwarantanna narodowa, także się do tego oczywiście dołożą.


Monika Kurtek

Główny ekonomista, Bank Pocztowy

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk