• Odbierz prezent
Przed nami kosmiczny debiut giełdowy? Kolejna Spółka Elona Muska wybiera się na giełdę
fot. freepik.com

Ostatnie kilkanaście miesięcy to istny wysyp giełdowych debiutów. Inwestorzy indywidualni jak i instytucjonalni dosłownie garną się do tej formy lokowania kapitału. Świadczą o tym przede wszystkim ogromne redukcje, niejednokrotnie przekraczające próg 90%. To oznacza, że żeby odpowiednio na IPO zarobić zaangażować należy większe środki. Wysoka redukcja nie daje też gwarancji, że sam debiut będzie udany. Jakie debiuty wybierać, żeby ograniczyć ryzyko giełdowego „niewypału”?

Inwestuj modnie

Przede wszystkim kapitał inwestować należy w to co modne i to co ma solidne fundamenty. Na horyzoncie giełdowych debiutów pojawiła się Spółka, która może dosłownie rozpalać emocje i oczekiwania. Mowa o projekcie Starlink, który został nie tak dawno wydzielony ze struktur spółki SpaceX. O możliwym debiucie we wrześniu ubiegłego roku poinformował główny udziałowiec SpaceX, Elon Musk. To osoba, której inwestorom nie trzeba przedstawiać. Ogromna rzesza fanatyków powoduje, że wyceny projektów Elona Musk bywają kosmiczne.

Czym zajmuje się Starlink?

Starlink to telekomunikacyjny system satelitarny, którego głównym celem jest dostarczanie łączności internetowej. Docelowo na niskiej orbicie okołoziemskiej znaleźć ma się prawie 12 000 satelit, które będą w stanie dostarczać Internet do najdalszych zakątków globu. Analitycy Morgan Stanley szacują, że wycena samego projektu Starlink na dzień dzisiejszy oscyluje w granicach 40 miliardów dolarów, przy czym potencjalna kapitalizacja całego SpaceX to 72 miliardy. Przy takich liczbach wydzielenie projektu do osobnej spółki jest jak najbardziej uzasadnione.

Kontrowersyjny projekt

Ambitny projekt Elona Muska budzi kontrowersje. Już teraz mówi się o procesie „zawłaszczania nieba” przez tego miliardera, a naukowcy biją na alarm. Tak wielka liczba satelity znajdująca się 60 razy bliżej Ziemi niż dotychczasowe satelity będzie miała negatywny wpływ na prowadzone badania. Na razie próby wyeliminowania tego wpływu okazały się być nieskuteczne i samo „zaciemnianie” powierzchni tych obiektów nie zdało egzaminu. Przepychanki i kolejne udoskonalenia kosztować mogą dodatkowe miliardy. System satelitarny ma pochłonąć co najmniej 10 miliardów dolarów, a niektórzy analitycy mówią nawet o 15 miliardach.

Kiedy debiut i co z rentownością Starlink?

Na dzień publikacji artykułu nie jest znana dokładna data debiutu giełdowego. Nie powinien on mieć miejsca wcześniej niż w IV kwartale 2021 roku. Chociaż i ta data wydaje się być zbyt optymistyczną. Sam Elon Musk stwierdził, że na sam debiut trzeba będzie poczekać nawet kilka lat, a dla Spółki najważniejsza jest stabilność finansowa i przewidywalne prognozy wzrostu przepływów pieniężnych. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że ten kontrowersyjny miliarder lubi zmieniać zdanie. Z resztą niejednokrotnie oskarżany był przez inwestorów o manipulację kursami kryptowalut. Kto wie, może proces IPO rozpocznie się wcześniej niż zapowiadał to Elon Musk? Więcej informacji na temat Starlink znajdziesz w poniższym wideo.


Dawid Augustyn

Redaktor naczelny FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk