• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Najdroższy iPhone w historii - czy wywinduje kurs akcji Apple?

We wrześniu, jak co roku, oczy wszystkich obserwatorów rynku spółek technologicznych, dziennikarzy, a także samych użytkowników zwrócone są w stronę giganta z Cupertino, który prezentuje nowe modele swojego flagowego i przynoszącego największe zyski produktu, jakim jest smartfon iPhone. Nie inaczej było 12 września, kiedy Apple zaprezentowało trzy nowe telefony w swojej ofercie - iPhone XS, iPhone XS Max oraz iPhone XR.  Po raz drugi w historii spółka zaprezentowała trzy nowe modele naraz, a także po raz trzeci zdecydowała się wypuścić „budżetową” wersję telefonu z jabłkiem. Czy nowa oferta najdroższej publicznej spółki na świecie wpłynie pozytywnie na jej notowania?

 

Kupuj, taniej nie będzie!

Od kilku lat po premierach nowych modeli iPhone słyszy się, że Apple [AAPL:NASDAQ] stracił swoją innowacyjność, zbyt wysoko wycenia swoje produkty, każe dopłacać znaczne sumy nawet za akcesoria, które konkurencja dołącza do zestawu. Mimo tych narzekań, akcje Apple od dziesięciu lat bezustannie rosły (z małą przerwą w 2015 r.), w sierpniu 2018 r. oficjalnie osiągając kapitalizację przewyższającą 1 bilion dolarów. Genialny marketing, produkty wysokiej jakości sprzedawane za wysoką cenę, prestiż i rozpoznawalność urządzeń sprawiły, że Apple jest obecnie najdroższą publiczną spółką na świecie. Po wczorajszej premierze można liczyć na to, że spółka nie straci impetu i nie zatrzyma się na poziomie obecnych historycznych szczytów, wynoszących 230 dolarów.

Apple przyzwyczaiło swoich klientów do wysokich cen, a także do tego, że ulegają one systematycznemu wzrostowi, jednak tym razem postawiono na dywersyfikację oferty, dając większy wybór swoim użytkownikom - spółka zaprezentowała trzy modele, z których pośredni (iPhone XS) kosztuje dokładnie tyle samo, co poprzednik (była to rekordowo wysoka suma 999 USD), najtańszy, „budżetowy” iPhone XR wyceniono na „jedynie” 749 USD. Aby nikt nie narzekał, że 999 dolarów za model XS to sporo, cenę największego iPhone XS Max ustalono na poziomie rozpoczynającym się od 1099 USD. To nie tylko najdroższy iPhone, ale również - jak nietrudno się domyślić - seryjnie produkowany smartfon w historii.

 

Apple po raz trzeci sięgnęło po sprawdzoną strategię poszerzania oferty iPhone o tańszy w produkcji model z niższą specyfikacją, sprzedawany w niższej cenie. We wrześniu 2013 r. na rynek wypuszczono model „plastikowego” iPhone 5C, który mimo mieszanego odbioru konsumentów, znacznie podniósł sprzedaż telefonów Apple, zaś w marcu 2016 r. premierę miał iPhone SE, który tym razem wpisał się w niszę telefonów z małym wyświetlaczem i dobrą jakością wykonania, co przełożyło się na dobre wyniki sprzedażowe.

iPhone XR, mimo ceny wyższej niż flagowy model 7 Plus z 2016 r., ma szansę na zwiększenie sprzedaży telefonów Apple i zachęcenie do zakupów klientów, którzy nie chcą wydawać na nowy smartfon tysiąca dolarów.

 

Trzy nowe modele

Flagowym modelem telefonu Apple staje się XS Max, z dotychczas największym w iPhone’ach  ekranem o przekątnej 6,5 cala, którego cena rozpoczyna się od 1099 dolarów (za wersję z pamięcią 64 GB). Smartfon będzie dostępny w polskiej dystrybucji od 28 września w imponująco wysokiej cenie 5479 złotych (ponad 1500 zł marży w stosunku do nominalnej ceny w Stanach Zjednoczonych). Dla porównania, bezpośredni konkurent XS Max, Samsung Note 9, kosztuje od 999 dolarów.

Telefon otrzymał bardzo mocny, dziesięciordzeniowy procesor A12 Bionic, który posiada zintegrowany układ graficzny (wg zapowiedzi, o 50% wydajniejszy od zeszłorocznego iPhone X). Cztery rdzenie procesora A12 odpowiadają właśnie za grafikę (GPU), sześć pozostałych za moc obliczeniową (CPU).

iPhone XS Max posiada dwa tylne aparaty fotograficzne z matrycą o rozdzielczości 12 megapikseli - podobnie jak w zeszłorocznym modelu X. Producent zapewnia jednak, że będą robić lepsze zdjęcia ze względu na ulepszone oprogramowanie.

Mimo dużego ekranu o przekątnej 6,5 cala, iPhone XS Max dzięki niemal bezramkowej konstrukcji, nie jest większy od 5,5 calowego modelu 8 Plus.

Największy iPhone ma także wytrzymywać na jednym ładowaniu akumulatora o półtorej godziny dłużej niż zeszłoroczny model X.

Mimo, że nowe modele nie otrzymały wyczekiwanych przez wielu klientów czytników linii papilarnych w wyświetlaczu (dostępnych od kilku miesięcy m.in. w smartfonach chińskiego producenta Vivo i Oppo), producent deklaruje, że poprawił system rozpoznawania twarzy Face ID, dzięki czemu będzie on znacznie szybszy od tego w iPhone X z 2017 r.

 

iPhone XS pod względem wizualnym nie różni się od zeszłorocznego modelu X, poza dodaniem do oferty nowego wariantu kolorystycznego (złoty). XS, podobnie jak większy model, również wyposażony jest w procesor A12 Bionic oraz dwa tylne aparaty 12 mpix. Jego przekątna ekranu to 5,8 cala.

Cena modelu XS rozpoczyna się od 999 USD za wersję z pamięcią 64 GB. W Polsce telefon będzie dostępny pod koniec września w cenie rozpoczynającej się od niecałych 5 tys. złotych.

 

„Budżetowa” wersja najnowszego iPhone wcale nie jest dla każdego. Jej cena rozpoczyna się od 749 dolarów (to więcej niż za flagowy model z 2016 r.), w Polsce zaś od 3729 zł.

iPhone XR dostępny będzie w sześciu wariantach kolorystycznych (droższe modele tylko w trzech), wykonany jednak będzie ze znacznie tańszych materiałów. Nie będzie również tak „bezramkowy” jak droższe modele, m.in. ze względu na zastosowanie tańszego i mającego gorsze parametry ekranu LCD, zamiast OLED. Ekran o przekątnej 6,1 cala swoją wielkością plasuje się pomiędzy dwoma droższymi modelami, będzie miał jednak znacznie niższą rozdzielczość, co pokazuje, że to własnie na wyświetlaczu zaoszczędzono najbardziej. XR będzie wyposażony w jeden aparat z tyłu, który jednak będzie dokładnie taki sam, jak szerokokątny w XS i XS Max, co w domyśle zapewni równie wysoką jakość zdjęć.

 

Wraz z premierą nowych modeli, tradycyjnie usunięto ze sprzedaży stare modele i obniżono ceny poprzednich generacji iPhone, tym razem jednak zwiększając cenowy próg wejścia dla przyszłych posiadaczy telefonów Apple - najtańszy ze sprzedawanych obecnie modeli to iPhone 7, kosztujący w USA 449 dolarów (649 w momencie premiery). Ze sprzedaży wycofano iPhone SE, który kosztował 349 USD.

Notowania: Apple Inc

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/NASDAQ:AAPL/

Dariusz Dziduch

Project Manager FXMAG, prowadzący program satyryczno-edukacyjny "O kryptowalutach". Nietuzinkowy promotor technologii blockchain oraz walut cyfrowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk