• Odbierz prezent
PPK. Jak działają Pracownicze Plany Kapitałowe? Definicja, zasady, rezygnacja z PPK. Czy warto oszczędzać na emeryturę w PPK?

PPK – co to tak naprawdę jest? Komu to potrzebne? Czy znowu ktoś chce nas oszukać i zabrać nam nasze oszczędności? A może nie trzeba się niczego bać? Dziś pod lupę bierzemy Pracownicze Plany Kapitałowe.

Z artykułu dowiesz się:

  • czym są PPK i jak działają,
  • kto jest zapisany do Pracowniczych Planów Kapitałowych,
  • jak wypisać się z PPK.

Na samym początku naszego cyklu opisywałem filary, na których opiera się nasz polski system emerytalny. I właśnie o jednym z nich dziś mówić będziemy – chodzi oczywiście o Pracownicze Plany Kapitałowe. Dziś postaram się wyjaśnić sposób ich działania.

Czym są Pracownicze Plany Kapitałowe?

PPK to dobrowolny, prywatny system długoterminowego oszczędzania emerytalnego. Ów dobrowolność warto podkreślić, ale do jej szczegółów jeszcze za moment przejdziemy, bo dla niektórych jest to ciekawa kwestia. Na twoją emeryturę w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych składają się trzy podmioty – ty, twój pracodawca, oraz państwo. System pojawił się całkiem niedawno, bo powołany był ustawą z czwartego października 2018, która w życie weszła pierwszego stycznia 2019. Nadzór nad systemem sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego.

Wracając do wspomnianej dobrowolności

Trzeba tu zaznaczyć, że PPK ma ustawowy nakaz powszechności! Co to oznacza? Że każdy pracownik w wieku 18-55 lat musi być automatycznie zapisany do PPK przez swojego pracodawcę. Jako pracownika rozumie się tu osoby, które z tytułu zatrudnienia u danego pracodawcy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu – a więc zarówno osoby pracujące na etacie jak i na przykład na umowę zlecenie. 

Jak to się więc ma do dobrowolności?

Już tłumaczę. Jeśli komuś oszczędzanie w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych nie odpowiada, to w każdym momencie może złożyć wniosek o wypisanie się z nich. Jednakże trzeba to robić co cztery lata! W innym wypadku, po czterech latach będziemy ponownie automatycznie do PPK dopisywani.  Automatyczne dopisywanie do systemy startuje 1 kwietnia 2023, kolejne 1 kwietnia 2027 i tak dalej co cztery lata. O zbliżającym się terminie dopisania do PPK poinformować cię powinien pracodawca, który następnie będzie musiał cię dopisać, chyba, że ponowisz swoją rezygnację z uczesnictwa.

Jak to działa?

Popatrzmy na to, jak dokładnie działa ten system. Tak jak wspomniałem, będąc członkiem PPK masz ten przywilej, że oprócz ciebie, na twoją emeryturę pracują nie tylko twoje pieniądze, ale również środki od pracodawcy i państwa. Każdego miesiąca do twojej emerytalnej skarbonki wpada 2% wartości twojego wynagrodzenia odjęte od twojej comiesięcznej wypłaty, oraz półtorej procenta, które z własnej kieszeni dorzuca pracodawca.

Czyli już jesteś do przodu

Do tego, na dzień dobry od państwa dostajesz 250zł wpłaty powitalnej, a co roku dodatkowo 240zł dopłaty rocznej. Jeśli chcesz, możesz przekazać jeszcze kolejne 2% wpłaty dobrowolnej, a pracodawca może dorzucić jeszcze dwa i pół procenta.

schemat działania PPK

Co dalej dzieje się z tymi pieniędzmi?

Trafiają one do wybranej przez pracodawcę (w porozumieniu z pracownikami oczywiście) instytucji finansowej, której zadaniem jest pomnażanie twojego kapitału. Co ważne, sposób zarządzania nim jest dostosowany do twojego wieku. Oznacza to, że jeśli do emerytury dzieli cię dłuższy czas, to środki będą inwestowane agresywniej – w razie niepowodzenia będzie bowiem czas, by ewentualne potknięcia inwestycyjne nadrobić.  Z kolei im mniej będzie cię od przejścia na emeryturę dzieliło, tym spokojniej, ale i bezpieczniej twoje pieniądze będą na ciebie pracowały.

Chodzi tu o uniknięcie sytuacji, która miała miejsce w przypadku OFE,

gdzie zupełnie nie brano pod uwagę wieku właściciela konta – nie ważne, że na emeryturę miał przejść za rok – fundusz taki kapitał mógł trzymać nie tylko w spokojnych obligacjach, ale i akcjach. Łatwo zrozumieć, czemu to takie ważne. Załóżmy, że na pół roku przed twoim przejściem na emeryturę na rynku mamy bessę – wartość akcji spada – a więc tracisz sporą część kapitału i nie ma już czasu, żeby te straty nadrobić.

Jakie opłaty ponosimy w PPK?

Wiadomo, ze nie ma nic za darmo. Ktoś mógłby więc zapytać o opłaty związane z prowadzeniem PPK. Te są ustawowo określone - za zarządzanie zapłacimy maksymalnie pół procenta, a premia za dobre wyniki nie wyniesie więcej niż jedna dziesiąta procenta.

Kiedy te pieniądze jednak możemy wypłacić?

Docelowo chodzi o to, żeby zabezpieczyć nas na emeryturę. A więc po skończeniu 60 roku życia otrzymamy przelew o wartości 25% środków zgromadzonych na PPK, a pozostałe 75% będzie do nas trafiało w co najmniej 120 miesięcznych ratach. I co ważne – nie płacimy 19% podatku belki!

Pieniądze te możemy wypłacić również wcześniej,

w dowolnym momencie. Wtedy jednak sytuacja wygląda następująco: Dostaniemy całość wpłaconych przez nas pieniędzy, ale od wypracowanych zysków zapłacimy standardową, dziewiętnastoprocentową daninę. Z kolei z tego, co dopłacał nasz pracodawca dostaniemy jedynie 70%, również o podatek belki pomniejszone. Tracimy wtedy niestety dodatkowe wpłaty od państwa, które zasilą wtedy Fundusz Pracy.

Są jeszcze dwie możliwości – możemy sięgnąć po nasze środki z PPK na przykład w celu pokrycia wkładu własnego w związku z budową lub przebudową budynku mieszkalnego. Ów wyjęty z PPK kapitał będziemy musieli oddać z powrotem na nasze konto, w ciągu 15 lat.

Druga opcją jest przypadek, ciężkiej choroby – wtedy pieniądze te mogą pomóc nam w pokryciu kosztów leczenia siebie, współmałżonka, czy dziecka. W takim wypadku możemy bezzwrotnie skorzystać z 25% tego, co zebraliśmy na koncie.

Podsumowując – co miesiąc malutka część naszej wypłaty trafia na specjalne konto,

na które dodatkowo wpłaca również pracodawca oraz państwo. Jeśli dotrzymamy do emerytury, to wszystkie te bonusy trafią do nas. Jeśli sięgniemy po nie wcześniej, tracimy część środków – ale tylko tych, które z własnej kieszeni dopłacił pracodawca, oraz państwo.

Moim zdaniem PPK jest dobrą opcją dla kogoś,

kto nie ma wyrobionego nawyku oszczędzania i nie dba o swoją emeryturę. Wiadomo, że na świadczenia z ZUSu nie ma co liczyć, więc moim zdaniem Pracownicze Plany Kapitałowe to ciekawa propozycja. Są jednak głosy, że to bez sensu, że lepiej samemu zarządzać swoim kapitałem. I ja oczywiście to rozumiem, każdy ma sytuację inną i we własnym sumieniu powinien to rozważyć. Ale na pewno nie powinniśmy z PPK rezygnować tylko z powodu tego, że nagle nasza wypłata trafia o 2% mniejsza na nasze konta. Jeśli bowiem te 2% stanowią o twoim być albo nie być i bez nich nie dopniesz budżetu, to moim zdaniem powinieneś go mocno zrewidować.


Paweł Olszowik

Prowadzący cyklu "Najlepszy portfel emerytalny", zawodowo związany z mediami twórca internetowego wideo. Prywatnie inwestor indywidualny, miłośnik oszczędzania, motoryzacji i nowych technologii.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk