• Sklep
  • Odbierz prezent
Potężny wyciek wrażliwych danych użytkowników Binance - giełda kryptowalut zaprzecza i wyznacza nagrodę za wskazanie szantażysty

W środę 7 sierpnia społeczność entuzjastów kryptowalut obiegła informacja o rzekomym wycieku poufnych danych weryfikacyjnych użytkowników największej giełdy kryptowalut, jaką jest Binance. W sieci rzeczywiście znalazły się zdjęcia twarzy użytkowników trzymających w ręce swoje dokumenty, jednak giełda stanowczo zaprzecza, aby doszło do jakiegokolwiek wycieku, oskarżając osoby stojące za akcją o sianie paniki i próbę zdyskredytowania giełdy Binance.

 

Wrażliwe dane rzekomo należące do klientów Binance pojawiły się na utworzonej wczoraj grupie na Telegramie „Find your Binance KYC”, na której opublikowano setki zdjęć selfie z dokumentami tożsamości. Do otwartej grupy zaledwie w ciągu kilkunastu godzin od jej powstania dołączyło już ponad 10 tys. osób.

Giełda w specjalnym oświadczeniu poinformowała, że wcześniej była szantażowana przez osobę, która groziła, że opublikuje skradzione z baz danych Binance zdjęcia wymagane do weryfikacji tożsamości użytkowników, jeśli giełda nie przekaże okupu w wysokości 300 bitcoinów (BTC).

Administracja Binance zareagowała natychmiastowo na panikę, zaznaczając że opublikowana na grupie na Telegramie zdjęcia, zawierające rzekome informacje weryfikacyjne klientów Binance są fałszywe, m.in. ze względu na brak tzw. niewidzialnego znaku wodnego. Każde zdjęcie wysłane do Binance w celach dokonania weryfikacji otrzymuje niewidoczny gołym okiem znacznik, który służy m.in. do potwierdzenia autentyczności pliku. Giełda zapewniła, że poufne dane użytkowników są bezpieczne i wyznaczyła nagrodę w wysokości 25 BTC za pomoc w ujęciu szantażysty.

Podobna sytuacja miała miejsce pod koniec stycznia tego roku. Wówczas na jednym z serwisów aukcyjnych w darknecie można było kupić wrażliwe dane weryfikacyjne klientów, wraz ze zdjęciami, które rzekomo wyciekły z giełdy Binance i należały do jej użytkowników. Giełda wówczas również stanowczo zaprzeczyła, aby dane należały do jej klientów.

Czytaj także: Binance: wrażliwe dane klientów giełd w darknecie są fałszywe

Tydzień temu informowaliśmy o rzekomym wycieku wrażliwych danych weryfikacyjnych klientów czołowych giełd kryptowalut, które można kupić w darknecie. Sprzedawane dane miały należeć m.in. do klientów największej giełdy na świecie - Binance. Administracja platformy Binance zapewniła jednak, że zdjęci.. Czytaj
Binance: wrażliwe dane klientów giełd w darknecie są fałszywe

 

Notowania: BITCOIN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/BTCUSD/

Dariusz Dziduch

Project Manager FXMAG, prowadzący program satyryczno-edukacyjny "O kryptowalutach". Nietuzinkowy promotor technologii blockchain oraz walut cyfrowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk