• Sklep
  • Odbierz prezent
Potencjał wzrostowy na kursie euro do funta (EUR/GBP). Dolar (AUD) i (NZD) reagują na historycznie niskie tempo rozwoju Chin

Ubiegły tydzień zakończył się bardzo spokojną sesją i, pod nieobecność japońskich inwestorów, podobnie zaczynają się również notowania w tym tygodniu. Pomimo najniższego tempa wzrostu w historii publikacji kwartalnych danych, pozytywnie są przyjmowane dane o PKB Chin, ale reakcja ogranicza się do dolara australijskiego AUD i dolara nowozelandzkiego NZD.

Gospodarka Chin

w drugim kwartale dalej hamowała a osiągnięte tempo wzrostu na poziomie 6,2 proc. rok do roku było najniższe od lat 90. XX wieku, czyli od czasu kiedy zaczęto publikować kwartalne statystyki. Kwartał wcześniej gospodarka Państwa Środka rosła w tempie 6,4 proc. Dzisiejszy odczyt pokazuje dobitnie, że wojny handlowe odciskają mocne piętno na koniunkturze. Dane były zgodne z oczekiwaniami. Reakcja na serię informacji jest jednak pozytywna. Inwestorzy z optymizmem przyjęli bowiem dynamikę sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej i dostrzegają zwiastuny pozytywnych tendencji w inwestycjach – pokazuje to, że stymulacja monetarna i fiskalna zaczyna stabilizować gospodarkę.

O ile skromne zwyżki

na parkietach w Hong Kongu i Szanghaju jeszcze mocno o tym nie świadczą, to przemawia za tym siła kursu dolara australijskiego AUD i zwłaszcza dolara nowozelandzkiego NZD. Kiwi rośnie dziś 0,4 proc. i testuje 0,6725, czyli szczyty z przełomu czerwca i lipca. Kurs dolara australijskiego do dolara maerykańskiego AUD/USD podnosi się niespełna 0,2 proc. i ponad 0,7030, ale również zagraża lokalnym maksimom. W szerszym horyzoncie pozostajemy pozytywnie nastawieni do kursu dolara nowozelandzkiego NZD, a negatywnie do kursu dolara australijskiego AUD. W gronie walut surowcowych preferujemy kurs dolara kanadyjskiego CAD. W połowie miesiąca tempa nabiera publikacja danych ze Stanów Zjednoczonych – na rynek napłyną informacje ze wszystkich sfer gospodarki. Trzeba mieć świadomość, że luzowanie przez Fed jest przesądzone. Dlatego funkcja reakcji rynku na dane będzie mocno asymetryczna. Słabe wartości mają potencjał by mocniej wpłynąć na notowania. Rynek będzie jednocześnie w trybie wygaszania umocnienia dolara po pozytywnych zaskoczeniach.

Na tapecie będą

regionalne barometry koniunktury, zakładane jest ich wyraźne podbicie po niskich wartościach zanotowanych w czerwcu. Serię ich odczytów tradycyjnie otworzy NY Empire State Manufacturing (poniedziałek). Wtorek to dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej – rynek zakłada spowolnienie dynamiki obu wskaźników. W środę poznamy informacje z rynku nieruchomości oraz opis tendencji w amerykańskiej gospodarce zawarty w Beżowej Księdze Fed. W czwartek obok tradycyjnych danych o liczbie nowych wniosków o zasiłek warto zwrócić uwagę na drugi z wiodących regionalnych wskaźników nastrojów, czyli Philly Fed. Tydzień zwieńczą nastroje konsumentów mierzone indeksem Uniwersytetu Michigan. Cały tydzień będzie również ostatnia szansą dla decydentów z FOMC by rzucić trochę światła na perspektywy polityki przed okresem ciszy medialnej poprzedzającej posiedzenie 31 lipca. Wystąpienia publiczne zaplanowali: Williams, Bostic, Bowman, Powell, Evans, Bullard i Rosengren. Na papierze jest to pełen przekrój opinii w FOMC: od jastrzębi do gołębi. W 2019 roku prawo głosu w tym gronie mają wszyscy poza Bosticem. Nie sądzimy jednak by te wystąpienia mogły mocno wpłynąć na rynek – zamierzenia władz monetarnych USA są jasne.

W przypadku kursu euro do dolara (EURUSD)

kalendarz publikacji makro nie będzie aż tak rozbudowany. Na pierwszy plan wysuwa się indeks ZEW (wtorek) oraz finalne wartości wskaźników inflacyjnych za czerwiec. W szerszym horyzoncie pozostajemy pozytywnie nastawieni do kursu euro (EUR), ponieważ Fed ma znacznie większe pole do luzowania niż ECB. Bez bardziej konstruktywnych sygnałów z europejskich gospodarek nie ma jednak co liczyć na trwały trend aprecjacyjny w notowaniach kursu euro.

W Wielkiej Brytanii uwaga skupiona będzie na finale wyścigu o schedę po Theresie May. Murowanym faworytem jest Boris Johnson, z którym należy wiązać rosnące ryzyko twardego brexitu. Na froncie danych makro również będzie to ważny tydzień z informacjami z rynku pracy (wtorek), wskaźnikami inflacyjnymi (środa) i sprzedażą detaliczna (czwartek). Funt w ubiegłym tygodniu był najsłabszy do dolara od 2015 roku. Słabe dane z pewnością nie pomagają brytyjskiej walucie przy bardziej wyraźnym gołębim nastawieniu Banku Anglii. Widzimy potencjał wzrostowy w notowaniach kursu euro do funta EUR/GBP.

Z rodzimej gospodarki

napłynie również całkiem kompleksowy pakiet informacji: od bilansu płatniczego (poniedziałek), danych inflacyjnych (poniedziałek, wtorek, czwartek) po rynek pracy (środa). Kurs euro do złotego EUR/PLN tradycyjnie będzie obojętny na dane. Gołębie stanowisko Fed zahamowało korektę wzrostową w okolicach 4,28. Nie widzimy jednak potencjału do zejście pod 4,25 w najbliższych kilkunastu sesjach oraz oczekujemy utrzymania się reżimu ograniczonej zmienności notowań.

Będzie to bardzo ważny tydzień

dla walut Antypodów. Spodziewamy się, że RBA nie powiedział ostatniego słowa jeśli chodzi o luzowanie polityki monetarnej. Do dalszego łagodzenia będą skłaniać i czynniki zewnętrzne z wojnami handlowymi na czele, brak perspektyw na przyśpieszenie wzrostu w Chinach, jak również dość słaba sytuacja po stronie lokalnych fundamentów. Skłonność do redukcji stóp powinien potwierdzić protokół z posiedzenia RBA w lipcu, który zostanie opublikowany we wtorek nad ranem. Z kolei potrzebę redukcji kosztu pieniądza potencjalnie obnażą dane z rynku pracy (czwartek). Tempo tworzenia nowych etatów w czerwcu prawdopodobnie bardzo mocno wyhamowało. Jesteśmy negatywnie nastawieni do perspektyw dolara australijskiego, który powinien być najsłabszą z walut surowcowych. W Nowej Zelandii najważniejszym odczytem będzie publikacja tempa wzrostu cen w drugim kwartale (wtorek). Zakładane odbicie inflacji potwierdziłoby nasze oczekiwania, że RBNZ nie będzie luzować polityki pieniężnej.

Z kolei w Kanadzie

zakładane jest silne wyhamowanie dynamiki inflacji, która teraz oscyluje w granicach celu inflacyjnego BoC. Dane zostaną opublikowane w środę, a w piątek kolejna porcja ważnych informacji pod postacią odczytów sprzedaży detalicznej. Kanadyjska gospodarka ma za sobą trudny okres, ale zdaje się wychodzić na prostą. Widać symptomy przyśpieszania wzrostu, sektor wydobywczy korzysta na silnym odbiciu cen krajowych gatunków ropy (w 2018 były wyceniane z gigantycznym dyskontem względem globalnych benchmarków). Z tych względów pozytywnie patrzymy na dolara kanadyjskiego i uważamy, że będzie wyróżniał się na tle nie tylko walut surowcowych, ale także w całym bloku G-10.

 

Po więcej aktualności rynkowych zapraszamy do serwisu analitycznego TMS NonStop. Jest to platforma dla aktywnych inwestorów, którzy poszukują informacji na temat bieżącej sytuacji na rynkach finansowych. W serwisie użytkownicy znajdą zarówno kalendarz rynkowy, dane makroekonomiczne aktualizowane w czasie rzeczywistym, jak i komentarze analityków. Informacje z TMS NonStop można także znaleźć w aplikacji do mobilnego tradingu TMS Brokers.

Notowania: USDPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USDPLN/

TMS Brokers

TMS Brokers to działający od 1997 roku, pierwszy walutowy dom maklerski w Polsce. Oferta TMS umożliwia handel bez prowizji na indeksach, walutach, kryptowalutach i surowcach. Klienci mogą korzystać z dwóch platform transakcyjnych: autorskiej aplikacji mobilnej do tradingu TMS Brokers oraz MetaTrader 5, które umożliwiają dostęp do globalnych rynków z poziomu smartfona w dowolnym miejscu i czasie.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk