• Odbierz prezent
To koniec rynku ropy naftowej?

Ceny ropy naftowej nadal rosną w związku z perspektywą ożywienia popytu na paliwa. Istnieje jednak duża różnica pomiędzy popytem na ropę rosnącym z ostatnich spadków, a faktycznie rosnącym w stosunku do trendów sprzed 19 lat. Innymi słowy, zniszczenie popytu na poziomie prawie 30 mln baryłek dziennie mogło być krótkotrwałe, ale jesteśmy daleko od zapotrzebowania na 100 milionów baryłek ropy dziennie. Jakie są perspektywy kursu ropy naftowej?

W rzeczywistości, niektórzy zastanawiają się, czy świat kiedykolwiek powróci do poziomu 100 mln bpd zapotrzebowania na ropę. Nawet kierownicy firm naftowych mają swoje wątpliwości. Dyrektor generalny Royal Dutch Shell, Ben van Beurden, zasugerował ostatnio, że odbicie jest mało prawdopodobne, nawet po roku 2020. „Nie spodziewamy się ożywienia cen ropy naftowej ani popytu na nasze produkty nawet w perspektywie średnioterminowej”, powiedział.

Pesymistyczna wizja dla rynku ropy

Obawy związane są między innymi ze zmianami strukturalnymi, które nastąpią wraz z kryzysem COVID-19. Środki stymulujące gospodarkę mają zostać w dużej mierze przeznaczone na rozwój odnawialnych źródeł energii, a elektromobilność ma przeżyć boom na fali odchodzenia od paliw zanieczyszczających naszą planetę. „Zasadniczo mamy do czynienia z kryzysem niepewności. Niepewność co do popytu, co do cen”, powiedział van Beurden w przemówieniu wideo, przedstawiając wyniki pierwszego kwartału rynku ropy.

Ponadto, obecny kryzys może trwale zmienić nasz sposób bycia. Dyrektor generalny BP, Bernard Looney, przyznał w dużej mierze to samo co van Beurden. Pandemia COVID-19 może utrwalić pewne zmiany społeczne - więcej telepracy, mniej dojazdów do pracy, mniej latania - które mogą integralnie zniweczyć część konsumpcji. „To nie zwiększy popytu na ropę. Jest bardziej prawdopodobne, że popyt na ropę będzie mniejszy” - powiedział Looney w wywiadzie dla FT.

Zdania są podzielone

Nie wszyscy się zgadzają. Szef ExxonMobil, Darren Woods, powiedział ostatnio, że długoterminowe trendy nie zmieniły się.

Nowe badanie przeprowadzone przez IHS Markit pokazuje również, że popyt na ropę naftową w większości przypadków powróci do normy do końca 2021 roku. „O ile nie nastąpi druga fala pandemii, prawie cały popyt sprzed pandemii może wrócić do drugiej połowy 2021 roku”, powiedział w oświadczeniu Roger Diwan, wiceprezes IHS Markit ds. usług finansowych. Firma widzi wzrost popytu na ropę naftową do 96-98% poziomu sprzed pandemii do drugiej połowy przyszłego roku.

Z kolei raport z Oxford Institute for Energy Studies widzi coś podobną tendecję. Raport mówi, że w 2021 roku luka podażowa może wynieść nawet 5 mln bdp. Z drugiej strony ewentualna nadwyżka zapasów oznacza, że przez większą część przyszłego roku Brent będzie handlowany w przedziale od 40 do 50 dolarów za baryłkę. W raporcie Oxfordu stwierdza się również, że pod koniec 2021 roku popyt w większości przypadków wróci do poziomu sprzed pandemii.

Notowania: ROPA NAFTOWA (BRENT)

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/UKOIL/

Szymon Czuraj

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk